Dzwonił jednen pan... nawet zainteresowany, ale czy ona jest RASOWA proszę pani? Pewnie że rasowa. Rasowa podbijaczka serc, rasowa lizaczka po nosie, rasowa spaczka na podusi...
Nie z nosa Akuszko, Olenka ma klawiaturę bez naszych wężykowych znaków i kropek i przecinków, pisała jakiś czas temu.
Tam jest "Madzia mówi nie noś, ale jak się krew leje to jak nie noś". Z nóżek znaczy ta krew!
A ja Wam mówię kochane cioteczki że imię pojawi sie po tym jak mała wkroczy w Celinkowe progi. U mnie tak zawsze jest! Przyjdzie takie bezimienne, pokręci się po domu i imię samo do niego przylatuje...
KOCHANI!!!!!!!!!!!!!!!
Rozmawiałam z Peterem. Jakie On ma serce!!!!
Nie może wziąć Barrego do siebie bo własnie wyjeżdża, ale oferuje JUŻ 300 zł na hotel!!!!! Prosi o numer konta gdzie przelać kasę, no i prosi o to żeby juz Barrego ratować!!!!!!
Ulżyło mi... bardzo mi użyło.
Chyba nie ma słów jakimi można mu podziękować...
Dzwoniłam do Irmy i mówiła, że ma jakiś lek - jeśli to problemy ze stawami to postawi małą na nogi. Irma wejdzie pewnie na wątek jak tylko znajdzie chwilę...
Nikt nie dzwonił... Sara dzisiaj dostała wciry od Mateusza, zaczynała, zaczynała aż się doigrała... gonił ja po całym miesznaiu próbując ugryźć w tyłek ale niestety nie bardzo mógł dogonić.
Mój Krokoś tak miał dwa razy - cały dzień leżał biduś i nic go nie cieszyło. Konik na pewno leży i sobie grzeje łapkę i kręgosłup i jutro bęzie dobrze. Musi być!