Ja ciągle nie mogę wyjść z szoku. Jakaś naiwna cząstka mnie chciała wierzyć, że może im uciekł, może się zagubił gdzieś na spacerze... no ale w 2 miesiące do schroniska mozna dojechać na żółwiu przecież. Nie rozumiem i chyba NIGDY nie zrozumiem.
A my mamy nową Hanię, całkiem nową!!!
[IMG]http://photos84.nasza-klasa.pl/dev126/0/319/746/0319746988.jpg[/IMG]
Ale od początku wkurzona jakaś...:diabloti:
Jutro przyszyję jak się kolejny raz wysuszy, dzisiaj się przepłukał na deszczu.
Jutro kupuję niebieskie polarki, zrobię im norki
A na tyłki po pampersie i będzie spokój!
Oglądałam wiadomości - rozkradli trakcję PKP, to dlatego pociągi jeździły całkiem po chińsku.
A biedna Magda miała być w bibliotece, to chyba raczej nie zdązyła co?