Ola mieszka w Gdańsku, więc ja choćbym bardzo chciała nie dam rady pojechać.
W tej chwili to w ogóle chyba nikomu nie wypada do Olenki jechać, a potem - nie mam zdania kogo możnaby poprosić.
Olenka jak będzie miała chwilę przejrzy dokładnie konto i wpisze nam ile wpłynęło z deklarowanych pieniędzy. Myślę, że lepiej będzie jeśli taka informacja pojawi się właśnie od niej.
Pidzej, jesli chodzi o zdjęcia to niestety innych nie ma
Ciągle jest deklaracja pani która adoptuje właśnie Karmelka - jestem za tym żeby podać pani konto Olenki i dopóki Olaf jest u niej niech może wpłaca tam?
Myślę, że pobyt u Merzet zmienił Malinkę- teraz jest odważniejsza, pewniejsza siebie, widzę tę zmianę.
I jest "rozdarta", piłujeeeeeeee, każda złamana gałąź jest powodem do napadu szczekania.
Nie chcę robić jej przykrości, ale wiem że osoba która zobowiązała się płacić Olence za DT dla jednego psa staruszka totalnie ją olała, więc może Ola przyjmie pomoc.
Nie wiem gdzie było info o Jabłonnie, nie widzę nic takiego.
A dlaczego pies nie miał obroży to ja naprawdę nie wiem, przykro mi, znalazłam ogłoszenie przypadkiem i spędziłam pół dnia wydzwaniając i próbując pomóc psu trafić z powrotem do domu.