Jump to content
Dogomania

Neris

Members
  • Posts

    15551
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Neris

  1. Coś im tam zawsze utnę, dlaczego nie... No ale to, czego dzisiaj dokonała ta ciulewna przechodzi ludzkie pojęcie. W nocy załatwiła się na moją poduszkę :angryy:, sięgam ręką do lamki a tu światła nie ma, zmieniałam pościel po omacku klnąc na czym świat stoi. Zupełnie nie wiem dlaczego to zrobiła.
  2. Olenko, dziadek musi byc negatywem Dofiny. Ona wychodzi oknem a potem stoi pod drzwiami udając że nie wie jak się tam znalazła.
  3. Wiesz co, ale takim gadaniem to mi tylko podwyższasz ciśnienie. Co dokładnie się nie trzyma kupy, bo nie bardzo rozumiem, posty,wątek? A o wysokość płotu mieli obowiązek zadbać budujący boisko i to jest dla mnie oczywiste. Trudno też oskarżać właścicieli psa o to, że im dzieciaki włażą na posesję.
  4. No właśnie mam mieszane uczucia. Bo z jednej strony widziałam jak mu kupowali wołowinkę na obiad, z drugiej jak rozmawiałam o kastracji to się łapią za głowę jakie to koszty. No i na spacery chodzą kilkugodzinne... nie chcę ich oceniać jednoznacznie źle. Sądzę, że po prostu nie mają pojęcia jak się takim psem trzeba zajmować.
  5. Oby, oby! Niechaj nasz Koper telefonami zasypany będzie!
  6. Napisałam im maila, dzisiaj z komórki wyrozmawiałam na temat Himo 3 godziny, nie mam już możliwości więcej gadać, i tak rachunek mnie powali jak sądzę. Mam nadzieję, że ruszą tyłek i pojadą na kastrację, ale jeśli nie to ja niestety nie mam auta, żadnych możliwości przetransportowania dokądkolwiek tego psa. A chcę go po prostu uratować przed strzykawką i to taką podawaną przez wiejskiego weta - "jeden zastrzyk i po krzyku". Pies długi czas jadał wyłącznie surowe mięso. Teraz nie wiem co je. Pamiętaj, że mówimy o ludziach od pokoleń mieszkających i wychowanych na wsi. Kupili sobie puchatego misia bo mieli kasę. I tyle...
  7. Rozmawiałam z hodowcą Himo. Obiecał, że zasponsoruje kastrację. Generalnie był dość wzburzony tym, co mu opowiedziałam o psie, będzie się starał pomóc w znalezieniu nowego domu.
  8. Po sobotniej akcji wieś dała 3 dni na uśpienie psa. Dzisiaj była u mnie właścicielka, płakała ale mówiła że woli go uśpić niż skazać na życie w kojcu czy na łańcuchu. Nie wiem czy zasponsorują kastrację psa. Raczej nie. :shake: Nawet szczepienia wydały im się drogie. Nie sądzę, żeby dokądkolwiek dowieźli. Jeśli chodzi o alergię to nie sądzę, żeby wiedzieli. Pies miał alergię i już. Ja miałam onkę z atopowym zapaleniem skóry i przyznaję, że nie odkrylismy źródła alergii, to nie jest proste.
  9. Himo mieszka w Czarnowie koło Pomiechówka. Z tego co wiem jego właściciele nie wyrabiali nawet rodowodu, o wystawach nie było w ogóle mowy. Dzisiaj namawiałam jego właścicielkę na kastrację. Nie znam imienia rodowodowego, postaram się wyciągnąć od państwa telefon do hodowcy. Mieszka na podwórku, ma budę ale nigdy nie widziałam żeby z niej korzystał. No, ale ja nie bywam tam bardzo często. Jest regularnie zabierany na spacery przez któregoś z domowników - to długie spacery po łąkach. Widziałam ich też na rowerach, pies biegł za nimi. Problemem jest to, że państwo uważają, że pies na smyczy będzie cierpiał straszne katusze. Kiedy 2 lata temu pani przyszła do mnie z wizytą - moje psy podbiegły do niego (3 jamniki+sunia 14kg), uciekał jak szalony. Teraz nie zaryzykuję takiego spotkania. Jednak chodzi luzem i nie zaatakował z tego co wiem żadnego psa. Pierwszy atak na dzieck0 miał miejsce na posesji - dziecko wspięło się po płocie, wskoczyło na teren, podobno pies złapał je za kark i tarmosił w powietrzu. Potem próbował łapać za gardło. W sobotę po wypuszczeniu poza teren pies rzucił się na dziecko na rolkach. Nie ugryzł bo właścicielka zareagowała. Szczerze - uważam, że pies w tych rękach pozostać nie może. To tykająca bomba zegarowa. Proponowałam, żeby za 26zł (bo tyle kosztuje u nas w sklepie) kupili 20-metrową linkę treningową, to zapewni jakąś kontrolę na spacerach, ale dla nich to absolutnie wykluczone. W zasadzie decyzja już zapadła, ale ja mam nadzieję, że coś jeszcze można dla niego zrobić. Kiedy miał silną alergię poproszono mnie o pomoc w smarowaniu skóry z podrażnionych miejscach - pozwalał sobie robić wszystko. Nie warknął, nie dał do zrozumienia że jest to dla niego sytuacja niekomfortowa. edit - ma na imie HIMO Royal. Hodowla z Konina.
  10. Kaziu załapał "zostań". Jak mówię wychodząc z pokoju "zostań w pokoiku" to zawraca, pozwala mi zamknąć drzwi. Co prawda zaraz potem drapie w nie bez opamiętania, ale jakiś postęp jest. Do tej pory bowiem na siłę przeciskał się między nogami usiłując mnie staranować. Nie wiem jaki dom będzie dla niego dobry. :oops: To piękny pies, ale nie dla kogoś kto chce maskotkę.
  11. Bond korzysta z pieknej pogody i całymi dniami szaleje na podwórku. Szczególnie upodobał sobie krzyczkowego Kaira. Ulubioną ostatnio zabawą jest przeciąganie bawełnianego sznura do czyszczenia zębów.
  12. A oto Himo: [IMG]http://images37.fotosik.pl/99/8ce65c2e8935e736.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/99/461775e4d3a7d781med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/103/87db196c916cbd08med.jpg[/IMG]
  13. Przerażająca tragedia Konwalio [*]
  14. Himo - bo tak ma na imię - to przepiękny, snieżnobiały samiec akita inu. Ma 5 lat, rodowód, kochającą rodzinę. Codziennie kilkugodzinny spacer, najlepsze jedzenie. Niestety jakieś półtora roku temu tuż obok jego domu zbudowano boisko. Całymi dniami szaleją tam dzieci z piłką, na wrotkach, rolkach, hałas jest non stop. Himo fatalnie to znosi i reaguje agresją do dzieci. Dzieci przechodzą przez płot, jeśli tylko piłka przeleci im na drugą stronę. SĄ tabliczki informujące o agresywnym psie, ale nikogo to nie powstrzymuje. Jedno z dzieci zostało przez Himo zaatakowane i przygniecione do ziemi. Wieś stanowczo żąda uśpienia psa. A my chcemy jeszcze szukać dla niego pomocy. Może inny dom? Może ktoś może mu zaoferować dom bez dzieci? To karny, posłuszny pies, nie załatwia się w domu ani w ogrodzie, wymaga spacerów poza terenem. A tego mieć nie może, jego właściciele boją się, że dojdzie do tragedii. Himo nie szczeka, nie niszczy nic w domu ani ogrodzie, nigdy nie ugryzł ani nie zaatakował nikogo dorosłego. Ale od jakiegoś roku na dzieci reaguje BARDZO źle. Prosimy o pomoc. EDIT 02.05.2009 - Himo pojechał do DT fundacji Akity w Potrzebie, gdzie zostanie wykastrowany i zacznie szukać nowego domu.
  15. Nie mam w całości :diabloti: wszedzie tylko zdjęcia kawałków psa
  16. To jedno oko ma ciągle ciut niebieskie, ale już tylko troszeczkę. A te długie nogi to nasza dyżurna od porządku na łóżku Jaga.
  17. Rzeczywiście brzydki nie jest.
  18. Wesołego Alleluja wszystkim nas odwiedzającym!
  19. 288zł :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Jak TY to robisz?
  20. Ta to się zawsze potrafi usadzić...
  21. Myrkur, po prostu się zaczął drugi miesiąc i to jakoś strasznie szybko
  22. Bandiego trzeba koniecznie zaszczepić. Miał być u mnie tydzień, wyszło jak wyszło, ale naprawdę potrzebuję pomocy w jego zaszczepieniu.
  23. No to Pan Niania w kolejnych odsłonach: Z My Melody I z jej babcią Ofką.
  24. Ta, zabij, a książeczki wtedy nigdy nie dostaniesz... Edi, zajrzyj proszę do książeczki kiedy była odrobaczana ok?
×
×
  • Create New...