-
Posts
15551 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Neris
-
Cudny gigancik, mój żółty niedźwiadek. Teraz ma ze 3 razy więcej futra niż na tym zdjęciu :loveu: Nie może się mu nic stać Kiedy patrzę na niego widzę Marylkę jak go klepie po zadku mówiąc "to mój bęcwał, bęcwał czyli czub!".
-
On ma już "zaklepane" miejsce w schronie, ale jak się dowiedziałam że to może złamać jego psychikę pomyślałam, że rzutem na taśmę spróbuję jeszcze na dogo. To nie jest agresywny pies, ale faktycznie mojego Karolka niedawno sponiewierał. Kiedy biega po drodze nawet nikogo nie oszczekuje. Kaukaz czy mix, geny jakieś tam ma i odczuwa potrzebę pracy - pilnowania terenu.
-
Dziękuję za bannerek. ZUzlikowa mówi, że kaukaz jeszcze gorzej znosi schron niż bernardyn i że to się może skonczyć źle :(
-
Szarik ma około 3 lat. To bardzo zrównoważony, opanowany pies. Nie przepada za innymi samcami, ale przychodził do moich psów i nawet się z nimi czasami bawił. Ale teraz dojrzewa, staje się "mężczyzną". Raczej nie wpuści obcych na teren, na którym mieszka. Problem Szarika to nie tylko niechęć jego młodego pana do psa. To również to, że pies bez problemu pokonuje niewysokie ogrodzenie i włóczy się po wsi. A to duży pies i ludzie się go boją z racji samej postury. Aha, Szarik NIE TOLERUJE kotów. Uważa je za posiłek i kilka ma na sumieniu.
-
Ma tylko mnie a ja sama mu pomóc nie mogę. Sąsiad jest niby ok, ale jego syn od wakacji nalega na "zlikwidowanie" psa. Rozmawiałam wiele razy, mieli stawiać kojec, mieli na razie Szarika uwiązać - póki ziemia nie rozmarznie na tyle, żeby dało się ten kojec zrobić. Ale już wiem, że tego nie zrobią. Abrakadabra była u mnie w sobotę i widziała, jaki mają do niego stosunek. Na razie ogłosiłam go na adopcje.org Alegratka Gumtree
-
Oto Szarik: [IMG]http://images50.fotosik.pl/169/3677413de7e2a057med.jpg[/IMG] Kuleczka.... [IMG]http://images48.fotosik.pl/265/7ed67733f71df786med.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/177/989b12a7d9d5696dmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/177/9d1f8f0f851551bamed.jpg[/IMG] Ukochany pies mojej ukochanej sąsiadki Wołała na niego "mój bęcwał", a on cieszył się jak pajac. Chodzili na spacery na łąki. Niestety na któryś spacer Marylka poszła już sama. Spaceruje po łąkach, na które i my za kilkadziesiąt lat pójdziemy... Został zrozpaczony mąż I Szarik. Szarik, który w dzień pogrzebu znikł i wrócił po tygodniu. Który wiele nocy wył nie wiedząc dlaczego akurat jego osierociła... Jakoś tam przywykł, jakoś tam żyje. Ale nikt go już nie kocha. Nikt nie chodzi na spacery Dlatego Szarik na spacery wybiera się sam. Stróżuje na środku wiejskiej drogi leżąc w poprzek, co wywołuje ciągłe awantury z mieszkańcami wsi. Tydzień temu zapadła decyzja, że przyjedzie leśniczy i zastrzeli psa - szkodnika. Udało mi się odwlec wyrok, ale nie na długo. Może na tydzień, może dwa. Nie dłużej. Błagam o DT dla tego psa Psa, który jest żywym wspomnieniem jednej z najcieplejszych osób jakie w życiu spotkałam. Muszę go uratować Dla jej pamięci, dla pamięci jej miłości do niego. Ja go wziąć nie mogę, przy kilkunastu moich psach Szarik byłby z racji swoich genów bombą zegarową.
-
To jakieś zwyrodnienie kręgosłupa czy w ogóle cały układ nerwowy?
-
O gustach się nie dyskutuje, co nie... Wydaje mi się, że u POkerka jakiś rotek daleko z tyłu majstrował, bo łebek mu się robi taki bardziej wiadrowaty :)
-
Ci załatwiem jak kcesz :) AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA, nie wiecie!!! Wczoraj poznałam Agatę Buzek, Wiktor mi ją okazał :) Bardzo miła osoba, BARDZO. I ma niewiarygodnie piękne nogi. Nie żebym aspirowała, ona mężata :evil_lol:, tak platonicznie mówię.
-
No mówię MNIEJ WIĘCEJ :diabloti: Pinia wczoraj została wysterylizowana i w sobotę za tydzień jedzie do do mu w POznaniu. Pani zadzwoniła do Ani, że "zobaczyła ogłoszenie tego aniołeczka" i juz.
-
Kołrderkę czyżby? :diabloti: A wczoraj byłam na sztuce TRIP71, w której gra brat mój własny. Latał po scenie w samych gaciach i wyglądał mniej więcej tak: [IMG]http://images49.fotosik.pl/264/4172c9e055ecb132.jpg[/IMG]
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie mam kociaków, ale kotka którą dokarmiam ma brzuchala :shake: Niestety muszę pogodzić się z tym, że nie dam rady jej złapać i zawieźć na sterylkę, bo ani nie mam czym, ani za co. POstaram się złapać maluchy jak się pojawią... Czy masz do mnie dobry numer telefonu? Nie mam żadnych połączeń nieodebranych, mój numer 604551117. -
Poker nic nie zeżarł bo został wczoraj z Pisiolem na podwórku, ale za to jak wróciłam wieczorem słyszałam od furtki szczekanie bardzo starego psa, juz zaczynałam się wkurzać że ktoś mi coś podrzucił ale nie, to tylko Pokerek zachrypł :diabloti: Wczoraj umówiłam się z sąsiadem na odebranie Szarika i zawiezienie do Ani. Jeszcze wieczorem rozmawiałam z nim, że pies ma nie jeść i być zamknięty. Rano potwierdziłam. No i co? Abra przyjechała, ja zaopatrzona chyba w 10 smyczy, obróżek i innych dóbr idę po psa a psa NIE MA. Jak stwierdził sąsiad, "poszedł gdzieś skur...iel". 3 godziny szukałyśmy go po sąsiednich wsiach, jeździłyśmy autem i biegałyśmy piechotą po błocie, ale nic. Nie znalazł się. Zrobiło się za późno, żeby czekać, więc dałyśmy spokój. I opadły nam ręce i inne organy. A wieczorem jak wróciłam z teatru pies siedział grzecznie na podwórku i przywitał mnie wylewnie.
-
Biedna babulinka, ciągle o niej myślę, jak się odnalazła w schronie po domowym życiu...
-
Wielka paka jamników i innych rasowców do adopcji! zdjęcia s. 13 i 43
Neris replied to Neris's topic in Już w nowym domu
Pinia dzisiaj będzie sterylizowana. Wczoraj Ania wystawiła ją na alegratce i już dzisiaj o 9 zadzwonili państwo z Poznania. Po rozmowie telefonicznej ustalono, że sunia jedzie do nich w przyszłą sobotę. Karina nie zadzwoniła do Ani. -
[quote name='gagata']Poker jak Poker, Neris czeka! Z utęsknieniem....Liczy zabite kołdry, spodnie i inne takie...[/QUOTE] A dzisiaj mnie całkiem połamało i nie idę nigdzie, siedzę na zadku w domu to i zniszczenia policzę staranniej :)
-
Wysłałam zdjęcia Pysiola, może się spodoba.
-
No to mam odpowiedź: Dziendobry. Przykro mi i przepraszam ze pani zawracalam glowe w sprawie pokera ale z przyjacielem myslelismy o jakims mniejszym psiaku dlatego ze to ma byc piesek do mieszkania w bloku. Dziekuje za odpisanie mi na maila. pozdrawiam
-
Napisałam, czekam na wynik :)
-
Boże, kto taką staruszkę weźmie?
-
Jest gdzieś wątek mikropiesków z potrzebie, skoro on jest malutki można go tam wrzucić chyba. Zaraz poszukam. A 16 przepełniona czy na razie luz?
-
Piszę właśnie maila do pani, ale czy ona coś w mailu od siebie pisała o sobie? Gdzie mieszka itp. CHodzi o to, że nie chcę jej wypytywać o coś, o czym już mówiła. Saphiro, ja nie wiem czy powinnam wchodzić do Kuby i włazić w oczy ludziom niektórym :diabloti:
-
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
Neris replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Fajnie, swój do swego zawsze ciągnie :)