Halu, to nie rzecz zaufania, bo ja też mam zaufanie do tej kochanej osóbki, bo już tyle dla Maksi robiła, tylko czasu, a on biegnie nie ubłagalnie, ja już niedługo wyjeżdżam i nie wiem, na czym stoimy! Czy zbierać jeszcze kasę, czy szukać transportu i inne takie tam! A jestem za daleko, żeby coś móc pomóc!!! Chyba zbyt niecierpliwa jestem! Mrówo, przepraszam!