Prawdziwa sarenka z Agusia, a ja ostatnio wspominałam jak Aguś uskuteczniał w schronisku wspinaczki po siatce, żeby tylko się wydostać, co mu się udawało nie wiem jak, bo między końcem siatki i dachem boksu jest może z 10 cm. Spryciaż, kochający wolność. Alino, dzięki za zdjęcia:)