Kochani, to już dwa lata jesteśmy razem. W środę odwiedziły nas Joasia i Hana; było wietrznie ale spacer był przyjemny i znów skorzystałyśmy ze słoneczka. Hana i Bajka spotkały nawet jednego przystojniaka.
W piątek też poszłyśmy na długi spacer ale tym razem same, to znaczy razem. Poszłyśmy do lasu ale nie było rydzów w trawie, ani maślaków w sosenkach, ani kozaków w zagajniku; miałyśmy za to super spacer z kopaniem dołków i włóczęgą po łąkach i rżysku (gdzie znalazłyśmy pieczarki) a wędrówka po lasach i zagajnikach też jest fajna.
Po spacerze było śniadanie i nie przeszkadzał nawet uciążliwy kot (to Blondyna), który bezczelnie chlipał wodę z psiej miski (ona taka jest).
Tak upływają nam teraz dni i powiem Wam, jest super.
Pozdrawiamy wszystkich czytających,
Grażyna i Bajka z Rodziną