Gąska/ok.8 lat/ trafiła do schroniska w tragicznym stanie, skrajnie wychudzona, wszystkie kości były widoczne gołym okiem z matową sierścią i pazurami, które nie były obcinane od wieków.
Trafiła pod opiekę jednej z wolontariuszek, która codziennie ją dokarmia, pielęgnuje, prowadzi na zabiegi w gabinecie weterynaryjnym. Gąska nie jest najmłodsza, właściwie jest babcią, jednak bardzo żywiołową i radosną :)
Uwielbia spacery, cały czas zabiega o kontakt z człowiekiem, gdy jest w jego pobliżu...uwielbia się wtulać, być głaskaną, widać, że bardzo potrzebuje ludzkiego ciepła i miłości. Uśmiecha się zawsze szeroko i na widok człowieka merda swoim kikutkiem ogonka :)
Gąska ma apetyt :) bardzo lubi jeść, chociaż jak prawdziwa dama, nie najada się na zapas :)
Była sunią domową, której okrutny los na starość zamienił mięciutkie posłanko w ciepłym domu, w drewnianą budę...
Gąska bardzo ładnie chodzi na smyczy, toleruje inne zwierzęta, jest zgodną, starszą panią, która nie zasłużyła na taką jesień swojego życia...
Prosimy o najlepszy dom dla naszej podopiecznej...być może zdarzy się cud i Gąska i jej towarzysz znowu razem zamieszkają pod jednym dachem...
[B] Kontakt:
Sylwia 506-037-350 [/B]
[IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/99317125.jpg[/IMG]