-
Posts
1963 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ela_and_Krzys
-
My tez chcielibysmy zyczyc wszystkim cudownych Swiat Wielkanocnych zgodnie z modnym w tym roku haslem - niech tylko jajka beda do chrzanu!
-
KRAKÓW - Migotka z LIGOTY ma Dom!! HAMLET nadal czeka!
Ela_and_Krzys replied to kiwi's topic in Już w nowym domu
a ja chcialam miec i Boryska i Hamleta w podpisie ale nie umiem tego zmniejszyc - kto mi zrobi mniejszy banerek Boryska Fuksiopodobnego? zanim mi podpis wyrzuca? a moze nie wyrzuca? -
wszystkiego najlepszego dla Waszego ludzko-zwierzakowego stada :) od nas z Fuksiastym :)
-
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
na wakacjach? tak jakos wyszlo niechcacy :oops: :oops: :oops: znow brak czasu na usprawiedliwienie mozemy tylko powiedziec ze przez tydzien mielismy dwa psiaki (Bimus ma problemy z uszami i przez tydzien leczyl sie w Krakowie) ale nadrobimy Pani Profesor, obiecujemy ;) zaraz po swietach klicker pojdzie w ruch :p [SIZE=5][COLOR=seagreen]a w miedzyczasie [/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=seagreen]Wesolych Swiat wszystkich zyczymy![/COLOR][/SIZE] [SIZE=5][COLOR=#2e8b57]smacznego jajka, mokrego dyngusa a przede wszystkim wytchnienia i samych milych chwil w rodzinnej, ludzio-psiej atmosferze[/COLOR][/SIZE] -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
Ania, Fuks atakuje tylko samce. Nie rzuca się od razu tylko warczy prowokująco, jeży sierść i zadziera ogon. Samce dostrzega z niebywałej odległości (czasem nawet np. z samochodu) i od razu warczy. Do niedawna nie zaczepiał małych psów, tylko równych sobie kandydatów. Teraz nawet z jamnikiem się sciął. Z uległymi mu psami bywa różnie, ale chyba jednak się uspokaja i akceptuje - potrafi nawet zacząć się bawić. Ja wygląda sam atak to przyznam że nie wiem - przeważnie do tego nie dopuszczamy. Wczoraj była taka kotłowanina psów, że choć byłam między nimi trzymając Fuksa na lince to nie mam pojęcia jakiego rodzaju były to chwyty. Uspokajanie chwile trwa - jak nie dojdzie do zcięcia to chwilę powarkuje a potem przestaje. Wczoraj bulgotał jeszcze dobre 100 m., nie słuchał, nie reagował na komendy. Krzyś ostatnio daje mu nawet klapsa w takich sytuacjach i to zwykle pomaga mu się uspokoić szybciej. -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
Fuks ma kolo 2 lat, moze troszke mniej. Testosteron wychodzi mu uszami :) Wczoraj pytaliśmy wetki, która dezynfekowała i goliła mu pogryzione ucho (ładna dziura, ładna), czy jej zdaniem kastracja pomoże. Powiedziała że 85% przypadków jakieś dwa miesiące po zabiegu kiedy w organizmie nie ma już testosteronu to takie zachowania ustają. Mam nadzieję, że Fuks działa na tle hormonalnym - bo prowokuje i warczy jedynie na samców. Widać też po nim często objawy widocznego podekscytowania na tle "seksualnym". Umowilismy sie znow na piatek po swietach (zabieg). Miejmy nadzieje, ze wyniki badan krwi (zrobimy tuz przed zabiegiem) beda OK i w koncu zabieg dojdzie do skutku. -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
no jasne :) a Fuks sobie na powietrze powarkiwał i najeżył się tak dla żeby ładniej wyglądał -
golden z umieralni- ma dom!!!!super rodzinka!!
Ela_and_Krzys replied to muro's topic in Już w nowym domu
Fuks dzis znow zrobil zadyme na porannym spacerze. On byl na smyczy, ale trzy - cztery bawiace sie wspolnie na lace laby / goldeny nie. Fuks jak tylko wyszlismy z lasu i dojrzal psy (jeszcze daleko) zaczal warczec. Niestety uslyszaly i zaczela sie zadyma - trzech na jednego. Fuks na smyczy - trzy psy luzem (zanim ich opiekunowe nadbiegli i rozdzielilismy towarzystwo). Efekt - pogryzione ucho (krwawiace mocno), nos i chyba drasniety leb. Skruchy zero. Posluchu rowniez. Ciagnelam go do domu a on dalej warczal. Kastracja pilnie potrzebna. Jak nie pomoze to nie wiem co robic! -
[quote name='Anashar']Mój w tamtym roku miał cały czas obroże przeciwkleszczową i był spokój ;) Ale muszę mu nową kupić.[/quote] nasz spanielek mimo obrozy lapal kleszcze tzn zawsze mial obroze a babeszjoze mial dwa razy - dlatego ja jestem przewrazliwiona jak widze kleszcza Bima brat odszedl na babeszjoze polecam frontline - od paru lat stosujemy i jest OK
-
choroba wywolywana jest przez pierwotniaka babesia canis przenoszonego przez jeden bodajze gatunek kleszcza z nazwy pierwotniaka wnioskowalabym ze koty nie choruja, ale nie wiem, nigdy nie mialam kotka :( frontline / advantix (pewnie sa tez inne) to jest taki plyn ktory daje sie psu np. miedzy lopatki i chroni go przez ok. 4 tyg (duzo skuteczniej niz np. obroze przeciwkleszczowe) substancje te nie daja 100% pewnosci ze kleszcz nie ugryzie ale nawet jesli to zatruty powinien odpasc zanim zacznie wypuszczac toksyny
-
nie da sie owieczko niestety - chyba byly jakies szczepionki ale malo skuteczne (nasz Bimus mieszkajacy na lubelszczyznie niestety przechodzil ta wstretna chorobe i to nawet dwa razy) ale frontline / advantix stosowane regularnie chronia dosc dobrze
-
do naszych znajomych wetek z Lublina dzwonili z Krakvetu zeby na szybko zamowic leki (ktore jak dotad nie byly raczej w Krakowie potrzebne) wetki kazaly powtorzyc naszym rodzicom zeby dobrze zabezpieczyc Fuksia a zatem powtarzamy dalej miejmy nadzieje ze to sporadyczne - ale lepiej uwazac
-
w ramach komunikatu w Krakowie podobno pojawila sie babeszjoza - choc dotad w zasadzie nie wystepowala (jedynie na lubelszczyznie i mazowszu) trzeba dobrze psiaki zabezpieczyc przed kleszczami
-
noemik nie martw sie Fuks srednio raz w miesiacu ma biegunke najlepiej go wtedy przeglodzic a na drugi dzien wlasnie ryz z kurczakiem (raczej nie karme) mozesz mu sprobowac Nifuroksazyd ludzki podawac jak mu nie bedzie przechodzic to trzeba do weta na antybiotyk...
-
jedyne w co mozna w tym kraju niestety wierzyc to ... sila pieniadza i ukladow... a na tym gruncie musielismy przegrac
-
ATAMAN: kaukazowaty z Ligoty znalazł już swój dom na stałe.
Ela_and_Krzys replied to Kasie's topic in Już w nowym domu
az trudno uwierzyc ze nikt nie chce takiego pieknego mlodego kochanego psa