Witam wszystkich. Pierwszy raz jestem na tym forum - trafilam do Was poprzez ogloszenie o Fuksie w Gazecie Wyborczej. To my zastanawiamy sie nad adopcja pieska. Moge Was wszystkich uspokoic - stac nas na kazdego rasowego psa - w tym przypadku decyduja jednak zupelnie inne pobudki.
Od jakiegos czasu zastanawiamy sie z mezem nad przygarnieciem pieska ze schroniska w Krakowie, gdzie mieszkamy. Powstrzymuje nas fakt, ze jak na razie mamy bardzo male mieszkanko, ale jestesmy w trakcie wykanczania domu pod Krakowem, gdzie piesek mialby duzo przestrzeni i ogrodek - stad realne mysli, ze moglibysmy jakims zwierzakiem sie zaopiekowac. Mielismy czekac do przeprowadzki - mysle ze jakies pol roku - ale wierze ze Fuksowi bedzie lepiej z nami przez pol roku w ciasnym mieszkaniu (z wizja wlasnego domu) niz w klinice.
W zasadzie chyba jestesmy zdecydowani, ale z uwagi na moj wyjazd sluzbowy nie mozemy zobaczyc pieska wczesniej niz w sobote (wolelibysmy pojechac do niego razem).
Jedyna watpliwosc ktora mamy obecnie, to potencjalne ryzyko zw. z zarazeniem nosowka dla staruszka (springer spaniela) moich rodzicow, ktory z nami nie mieszka, ale z ktorym mamy regularny kontakt. Dlatego tez m.in. chcielibysmy porozmawiac z lekarzem.
Pozdrawiam wszystkich dogomaniakow. W miedzyczasie namawiam tez wszyskich kolegow i kolezanki z pracy do finansowego wspierania Fuksika (tak jak pisalam Lenie, sami zaplacilibysmy pewnie za leczenie, gdyby nie poczynione w ostatnim okresie - rowniez w tym miesiacu - duze wydatki inwestycyjne). Mam nadzieje, ze uda mi sie rowniez w ten sposob Wam pomoc.