-
Posts
2947 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Dusia-Duszka
-
-
Święta racja :))) Zapuszczone pazury bardzo trudno doprowadzić do pożądanego stanu. Nie da się jednorazowo. Ból, krew, i uraz do zabiegów na zawsze. Trzeba regularnie co 1-2 tygodnie ciąć coraz krócej wtedy łożysko naczyniowe się stopniowo cofa. U kruszynek jest to utrudnienie, że pazury mają taką samą twardość jak u psów dużych, tylko malizny nie mają masy, która by "tarła" pazurami o podłoże. I częściej stan pazurów małych psów zależy od opiekuna.
-
Mieliśmy to samo. I jeszcze posikiwała z wyłożonym do góry brzuszkiem. A przy nagłym do niej ruchu odskakiwała z czterech łap jak pchła. Duśka wybrała sobie za legowisko oparcie sofy w najdalszym kątku mieszkania. I ciągnęło się to przez 3 tygodnie. Obserwowała. My nie podchodziliśmy, kiedy tam czmychnęła: AZYL i koniec. A później stopniowo robiła wycieczki po domu. A na inny fotel niż swoje "legowisko" wskoczyła może po miesiącu. Kładłam jej do "legowiska" kocyk i jak już zostawiła na nim zapach, zamieniałam na kolejny, a ten, na którym pospała zanosiłam na inny fotel, pod biurko, do kuchni, łazienki, itd. Podchodziła do tych miejsc i nawet na troszkę przysiadała, wtedy - smaczek, pochwała ale bez wylewności żeby jej nie osaczać. Mąż wierzył w nią bardzo ale głaskanie odpuścił. Siadał w pobliżu bez kontaktu wzrokowego, ze zwieszonymi w dół dłońmi (czasem chował w nich smaczka) i czekał, np.: oglądając film :) Aż kiedyś nieśmiało podeszła i później już postępy w kontaktach były.
-
Jeżu, jak mnie jej żal. A czy jest szansa żeby już gipsu nie zakładać? Zrosło się złamanie?
-
Coś tu się chyba daty potaśtały???
-
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Dusia-Duszka replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Rycerz Michosław :)))