Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Niestety, nie jest dobrze. Boni u mnie nie została. Pojechała do Częstochowy do jakiegoś hoteliku. Boni jest ogromną, żywotną i bardzo agresywną w stosunku do innych psów sunią. Nie mogłam ryzykować bezpieczeństwa tylu staruszków. Przykro mi. Nie wiem, kto sprawdził jej zachowanie, ale dkpof, który ją do mnie przywiózł i zabrał dalej powiedział, że facet z przytuliska odpinając ją z łańcucha powiedział wprost, że ona nie lubi innych psów. Powiem wprost, jestem zła, bo to wielka nieodpowiedzialność zorganizować taką akcję, angażować tylu ludzi i zbierać pieniądze nie sprawdziwszy wpierw z czym mamy do czynienia. Gdyby było iwadomo od początku, że sunia nie akceptuje innych psów, nie byłoby niepotrzebnej akcji. Możnaby ją było umieścić odrazu gdzie indziej. Boni po opuszczeniu samochodu z miejsca rzuciła się do bramy z ujadaniem i kilka razy próbowaliśmy zapanować nad sytuacją, ale bez skutku. Nie da rady jej utrzymać, jest wielka i niesamowicie silna, dkpof ledwo smycz trzymał, a w pewnej chwili trzymaliśmy ją we dwoje i to z ledwością!!!! Nie jest to sunia wyniszczona, zaniedbana, czy chora. Ma faktycznie zaropiałe oczy, ale to kwestia wyleczenia. Poza tym jest w bardzo dobrej kondycji...Może mieć na moje oko ok 6-7 lat. Nie wiem, co by było, gdyby Boni weszła na teren posesji. To był jakiś koszmar. Ona absolutnie nie znosi innych psów. Co ze staruszkami, które nie widzą, nie słyszą, przewracają się?
  2. Gromisiowe przygody ;) [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/7244/obraz002bc.jpg[/IMG] [IMG]http://img809.imageshack.us/img809/4351/obraz047a.jpg[/IMG] [IMG]http://img402.imageshack.us/img402/9121/obraz048e.jpg[/IMG] [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/6186/obraz049ud.jpg[/IMG]
  3. A rozplaskany ;)
  4. Na razie wciąż przeżywają wielką miłość. Toro ma głos jak zdeptany kaczor :D
  5. Dobrze, że się nie głodzi, jak to z niektórymi w stanie uniesień miłosnych bywa ;)
  6. Mona, Toro jest u mnie w hospicjum. Właśnie odjechały Budrysek z Zuzlikową zostawiając Torusia i staruszka Retro, który jest w bardzo złej kondycji...tylne łapki w przykurczu i siusiak żałośnie wisi...Bardzo wyniszczony biedaczek. Toro bardzo odżył, a to za sprawą owego Retro, z którym przyjechał. Poczuł do niego chuć i skakał rozpaczliwie w wiadomym celu. Retro, żeby było śmieszniej obłapiał Toro, więc musiałyśmy panów odseparować. Retro staruszek w kojcu, a Toro z klatą wypiętą i zamglonymi oczami adoruje go truchtając wokół ;)
  7. Budrysek z Zuzlikową właśnie pojechały zostawiając obu panów u mnie, a ci pałają do siebie zdrożną miłością, więc Retro siedzi w kojcu, a Toro krąży wokół płacząc. Oboje naskakują jeden na drugiego i musimy to odczekać. Nie ma rady. Kiedy Toro skoczył niespodziewanie na Retro od tyłu, ten go zaatakował i kilka innych psów dołączyło się do szarpaniny. Bezpieczniej ich przetrzymać. Faktycznie bardzo jest Retro wyniszczony, łapuchny siadają, siusiak wisi do ziemi, w dodatku jest pobudzony obecnością Toro. Ciężka nocka przed nimi.
  8. I wciąż ma go w zasięgu łapy ;)
  9. Ząbalkowa miłość kwitnie. Ożył, trzyma się prosto, ma cel w życiu - pilnować ślepego i głuchego Homerka :) Dwaj starsi panowie wciąż nierozłączni. Ząbalek pilnuje Homerka na każdym kroku :)
  10. A niech zakwitną sobie po raz ostatni. Życie jest krótkie ;)
  11. I wciąż ma go w zasięgu łapy ;) [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/8828/obraz092o.jpg[/IMG] [IMG]http://img546.imageshack.us/img546/5892/obraz093s.jpg[/IMG] [IMG]http://img221.imageshack.us/img221/1761/obraz094h.jpg[/IMG] [IMG]http://img18.imageshack.us/img18/1433/obraz095wy.jpg[/IMG]
  12. Dwaj starsi panowie wciąż nierozłączni. Ząbalek pilnuje Homerka na każdym kroku ;) [IMG]http://img577.imageshack.us/img577/889/obraz044l.jpg[/IMG] [IMG]http://img534.imageshack.us/img534/8681/obraz045qc.jpg[/IMG] [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/9745/obraz072hp.jpg[/IMG] [IMG]http://img263.imageshack.us/img263/5791/obraz076gh.jpg[/IMG]
  13. Waldi, ja pierwszy raz zetknęłam się z tymi remediami firmy Heel podczas walki o Daszkę. Podaję zastrzyki pod skórę, albo domięśniowo i w przypadku galopujących zmian nowotworowychi zwyrodnieniowych oba - Traumeel i Zeel działają świetnie. Oczywiście jest polski tańszy Tramal, tylko, że to jest chemia, a tu łagodzimy ból nieinwazyjnie, dlatego tak bardzo mi na tym zależy. Cena jest wysoka, nie sądziłam, że aż tak, bo Ewa kupuje na własny rachunek śle mi wszystko w paczuszkach - dla Daszki. Od marca Dasz dzięki Ewie może sobie jeszcze kuśtykać pomimo iż węzeł chłonny przypomina milowy kamień, a w międzyczasie zdarzyła się kontuzja drugiej łapy i wydawało się, że trzeba będzie ją uśpić. Jeżeli jest gdzieś tańszy zamiennik, ale silny, bo mówimy o nowotworach - wkrótce Kaja może zacząć odczuwać ból, zwyrodnieniach stawów i nieokreślonych starczych psich bólach, to chętnie się z nim zapoznam i zastosuję. Podaję potrzebującym staruszkom Traumeel Daszki i widzę, że działa nie robiąc krzywdy wyniszczonym organizmom.
  14. To jest dokładnie to: Traumeel ad us. vet. http://www.veterynaria.pl/leki.php?cmd=info&id=1170
  15. To są tabletki. Ja mam na myśli ampułki 5 ml - zastrzyki. Są silniejsze i są to preparaty typowo weterynaryjne. Dotychczas dostawałam te ampułki od Ewy36 zupełnie za darmo, gdyż sponsoruje wciąż Daszkę, ale zapragnęłam je mieć dla wszystkich potrzebujących, żeby nie uszczuplać ampułek Daszy, która ma ostatnią fazę nowotworu. Prawdę mówiąc, nawet nie wiedziałam, że Traumeel istnieje w takiej postaci. Traumeel, który ja podaję został zaordynowany przez doktora Ostaszewskiego ze Szczecina i to on przywiezie nam Zeel. Żaden pies nie utrzyma pod językiem tabletki...Żeby był efekt, musi się rozpuścić, a nie zostać połkięta.
  16. Już jesteśmy po codziennej porcji burzy i deszczu, wczoraj upał i duchota, potem lało. Daszka dziś też wyszła sobie pokuśtykać przed burzą. Miała nawet na uwadze zmianę garażu, tylko, że w drugim same struchlałe ze strachu chłopy ;) Prawdę mówiąc, to sunie mi się powykruszały, Carmen z Fridą odeszły, Misia pojechała do nowego doku. Pozostała Daszka, Kaja i Hercia.
  17. Ja może uściślę, że chodzi dokładnie o zakup bardzo skutecznego, bezpiecznego dla organizmu homeopatycznego leku przeciwbólowego, przeciwzapalnego i wzmacniającego stawy. Lek ten nazywa się Zeel i jest w ampułkach do podań podskórnych lub domięśniowych, a jego działanie mogę obserwować na chorej na nowotwór Daszce, która była już w stanie letalnym, a jednak podniosła się i kuśtyka z uśmiechniętym pyszczkiem - czyli nie ma bólu :) Lekiem o podobnym działaniu - ogólnie przeciwbólowym jest Traumeel. Bardzo nieinwazyjnie znieczula. Podałam przed śmiercią Dukowi i zasypiał tak długo, jak organizm pracował - świadomie i bez bólu. W hospicjum jest to bardzo ważne, żeby umrzeć bez bólu, dlatego proszę o bazarki przede wszystkim na te leki. Są bardzo drogie, ale będziemy je mieć prosto od producenta w niemieckim Baden Baden, więc i tak taniej. Zeel kosztuje ok 230 euro, Traumeel 100euro. W każdym jest po 50 ampułek i liczę, że używając w sytuacjach granicznych starczy na dłuższy czas. Będę podawać tym staruszkom, które potrzebują, więc w bazarkach można podać wybrane wątki dziadków, w tym i Ząbalka, który też przecież będzie umierał....Aby miał spokojną śmierć w razie powikłań. Takie życie, taka prawda, taka rzeczywistość i z tym trzeba się mierzyć.
  18. W burzowe dnie Daszka nasycona energią wykuśtykuje sobie z garażu na rewizję spraw doczesnych ;) Jeszcze troszkę, a ranka nie będzie potrzebowała bandaża, bo cudem jakimś się zabliźnia. Daszka kocha żyć, a Bóg kocha Daszkę, bo wciąż pozwala jej CIESZYĆ się życiem. Nie leży, nie gnije, tylko proszę...Jak może, tak życie bierze pełnymi łapkami. Z tyłu Gromiś strachulec niepostrzeżenie 8) się przemyka.
  19. Belu, nie wiem, czy on ma wątek na Dogo. To pies fundacji Dr. Lucy, która zajmuje się owczarkami collie.
  20. Przyśnią ci się cudne dziadziusie ;) Kola też się wpasował :)
  21. Ponieważ tam jest rura kanalizacyjna i kopać nie wolno, ale widać nie ma to, jak się do rury przytulić ;)_
  22. Bejek w upalny dzień w osobiście wykopanej norze, za którą była bura ;) [IMG]http://img24.imageshack.us/img24/8857/obraz021tj.jpg[/IMG] [IMG]http://img21.imageshack.us/img21/8613/obraz027zz.jpg[/IMG]
  23. Sakuś wypoczywający w upały się kłania ;) I reszta brygady z Kają, która linieje na potęgę. Jeszcze przed wyczeską. Po niej i tak lepiej nie jest, bo nowe filce wyłażą.
  24. Moris zazwyczaj leży i pachnie, albo kokietuje, albo drze pysk pod bramą ;)
×
×
  • Create New...