-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
Czarodziejka replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Wczoraj było troszkę słonka i były też kostki do obgryzania :) Dziś w krótkiej chwilce pomiędzy ulewami wyczesałam stadko. Homer też się załapał, mimo iż nic z niego nie zczesałam. Ułożyliśmy tylko fryzurkę i podrapaliśmy po grzbiecie. Pięknie chodzi przy nodze, wyłapuje wibracje i doskonale mnie wyczuwa nawet z dalszej odległości. Bardzo dobrze wyczuwa też teren i swobodnie sobie już BIEGA. Kochane stare słoneczko. [IMG]http://img684.imageshack.us/img684/3563/obraz096hs.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/8195/obraz097c.jpg[/IMG] [IMG]http://img849.imageshack.us/img849/9117/obraz098z.jpg[/IMG] -
Żegnaj mój kochany staruszku :( [*]
Czarodziejka replied to Martika&Aischa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Misio terrorysta właśnie rozpoczął wylinkę i został dziś wyczesany. Ma takie żeberka rozbudowane, że kiedyś musiał być dobrze odkarmiony i umięśniony. Wczoraj przywiozłam gnaciki do gryzienia. Przez kilka tygodni były tylko kurze łapki, bo gnaty wożę aż ze Zduńskiej Woli, a w upały niemiłosiernie szybko śmierdły. Tak więc nie było sobotnich obgryzań. Misio jest największym zgredem i łapnąwszy swój przydział zniknął gdzieś w krzakach wyczołgując się tylko po kolejną kość. -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Czarodziejka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Bakusiowa, wystarczy raz zapytać, a nie spamować kopiując posty z wątku na wątek. Do wątpliwości odniosłam się na wątku Retro, a sytuację i warunki pobytu psów u mnie opisuję i dokumentuje zdjęciami na bieżąco od kilku lat. Poza tym, zawsze można zapytać osoby, które u mnie bywają. Złośliwości pozostawię bez komentarza. A infantylnych prowokacji i trollingu na moich wątkach sobie [COLOR=green][B]nie życzę. [/B][/COLOR] Teraz o Toro. Sytuacja z zakochaniem wciąż bez zmian. Kiedy tylko Toro zorientuje się, że Retro jest dostępny rozpoczyna podjazdy i muszę go przymknąć w kojcu. Zaloty nieco słabną, może wkrótce Retro nie będzie już tak atrakcyjny dla swego kolegi ;) Jeszcze gdyby to była subtelna adoracja, jak w przypadku Ząbalka i Homera, którzy po prostu sobie razem siedzą, to byłoby miło, ale Toro ma wciąż sporo sił żywotnych ;) Wczoraj na chwilkę wyszło słońce i mam kilka zdjęć stadka podczas obgryzania sobotnich gnacików. Dłuższy czas nie było, bo śmierdły zanim o nich pomyslałam i nie nadawały się do transportu, mimo iż psy lubią takie zapachy. Samochody bez klimatyzacji jednak nie za bardzo. Toruś ma w workach powiekowych prawego oka 2 brodawki i chyba mu już tak pozostanie, bo szkoda operować defekt kosmetyczny. Jutro powinny dojechać do mnie wetki, więc będzie obejrzany i obmacany dokładnie. Zauważyłam, że Toro nic nie słyszy. Czasem wręcz gonię go, kiedy mam dla niego coś dobrego, np. kanapkę z tabletką ;), a kiedy dobiegam i dotykam odwraca się zaskoczony. Poza tym jest bardzo zgodny i towarzyski. Retro sypia w garażu na kocach, a Toro albo w wykopanej przez siebie dziurze w drugim garażu, albo w budzie Sokoła. Podczas rozdawania gnacików Toro nie zwracał uwagi na Retro, który sobie obgryzał swój przydział w innym zakątku ogrodu. [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/3694/obraz099mv.jpg[/IMG] [IMG]http://img42.imageshack.us/img42/3972/obraz126su.jpg[/IMG] [IMG]http://img148.imageshack.us/img148/8954/obraz125g.jpg[/IMG] -
A teraz o Retro. Wciąż niestety muszę separować biedaka od Toro, gdyż ten wciąż jeszcze zakochany. Tak więc noc Retro spędza w kojcu, a w dzień zmiana. Przez ostatnie kilka dni praktycznie wciąż leje, ale wczoraj przez chwilę było ładnie i porobiłam zdjęcia. Retro został dzisiaj wyczesany na tyle, na ile daliśmy razem radę, bo ma straszliwie zasyfiałą sierść i nie tyle ją zczesuję, co jakieś trociny i łojowaty sfilcowany bród, a to na pewno nie jest przyjemne. Po zczesaniu smalcu i filców okazało się, że on wcale nie jest taki tłustawy, jak mi się na początku wydawał. Toro jest w lepszej sytuacji, bo ma czysty włos. Retro ogólnie jest bardzo przyjazny. Ma jednak odruch obronny przed dotykiem znienacka, ale raczej łapie niż gryzie. Jedyna rzecz, która mnie niepokoi, to obnażony siusiak. Budrysek powiedziała, że wypadł mu tuż przed przyjazdem do mnie. I tak po dziś dzień pozostaje. Jutro, o ile nic nie stanie na przeszkodzie przyjadą moje wetki. O przypadłości Retro już powiedziałam, więc jeśli nie będzie wymagał specjalistycznych badań, dostanie leki na miejscu + receptę na wykup. Tu wczorajszy Retruś z pierwszą kością, jaką u nas dostał.
-
Bakusiowa, przede wszystkim zawsze zaznaczam, że nie opiekuję się psami, które wymagają opieki domowej i takich do siebie nie przyjmuję. Z założenia przyjmuję onki i onkowate, ponieważ są to psy, które z natury wolą dwór. Jeżeli uważasz, że u mnie wyczyniają się wycia, śpiewy i napastowanie, to gratuluję wnikliwej obserwacji. Zawsze możesz założyć swój własny psi raj i zabrać ode mnie te wszystkie ciężkie molestowane przypadki, które tak pragną spokoju. Zapraszam do lektury o naturze owczarka niemieckiego. Co prawda mam sporo mixów, ale najsilniejszy znacznik onkowatych raczej nie ginie, chyba, że został gdzieś po drodze upośledzony przez głupotę człowieka. Onki to zwierzęta stadne ;) Tak jak wilki. Wzystkie onki mają zazwyczaj problemy stawowe. Odpowiednia suplementacjia i leczenie objawowe lub intensywne w zależności od przypadku to wszystko, co można zrobić. Poza tym, jeżeli masz wątpliwości, to czemu nie wyraziłaś ich na wątku umierającej Daszy? Tam można sobie pogadać o spokoju, ciszy, odosobnieniu i podobnych bzdurach. Nikt nie chce umierać sam w sterylnych warunkach i w opuszczonym pokoju. Nawet pies.
-
Daszeńka codziennie z merdającym ogonkiem wychodzi sobie na sioo przed garaż. Skończyło się lanie na koce! Kupska niestety znajduję nadal, ale nie wiem, czyje. Na pewno Aronowi się wymykają, ale mamy też i innych emerytów, więc sprzątam i nie wchodzę w dyskusję. Daszka bardzo czujnie pilnuje swego miejsca pod stołem. Ma teraz materac poskładany i wpakowany w piękną stylową poszewkę od cioci Alli ;) Nikt nie ma prawa nawet powąchać. Nie podaję już Traumeelu trzymając na jakąś gorszą chwilę. Dasz nadal na końskiej suplementacji: Omega 3-6-9, Ehinacea, Beta Glukan i Fortakehl D5. Amigdalina co 3-4 dni 1,5 cm. Ranka ma teraz wielkość monety 5 gr, a był obnażony całkowicie staw z główką kości ramieniowej! Pamiętam, jak ja pilnowałam, żeby nie szorowała tą kością po betonie. Opatrunki i opatrunki, kołnierz, plastry, kilometry bandaży....Myślałyśmy z Ewą o humanitarnym uśpieniu przed sierpniem, żeby w upały muchy nie zniosły jaj w otwartej ranie. Jakoś wspólnymi siłami dałyśmy radę i Daszeńka może bez bólu cieszyć się życiem. Ma bardzo dobry apetyt i zaczęła się więcej ruszać.
-
Borys/Hektor ONek bez oka pozostaje na razie w BDT. u p. Bolesława
Czarodziejka replied to bela51's topic in Już w nowym domu
DONka - piszę bloga, ale nieregularnie i nie mam takiej weny jak tutaj, kiedy was wszystkie widzę i wiem do kogo piszę ;) Może on je tylko mięcho? Moje psy w michy też mają ponad kilo nałożone, ale z makaronem i od dwóch dni buraki królują 8) Na trawnikach również czerono ;) -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Czarodziejka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Toro dostał swój przydziałowy gnacik, a potem kilka następnych i dopóki go Rero ze swoją wypadniętą siuśką nie rosproszył było miło i spokojnie. Teraz znów w kojcu, bo mu się chędożyć zachciewa 8) -
Borys/Hektor ONek bez oka pozostaje na razie w BDT. u p. Bolesława
Czarodziejka replied to bela51's topic in Już w nowym domu
A u mnie, kiedy wystawiam gary i michy.....:D Wszystkie jedzą, a oczy mają dokoła doopy, żeby mieć monitoring nad cudzym przydziałem. Wczoraj padało i było chłodno, więc wszystko z radością czekało na ciepły posiłek. Makaron, skrzydełka, szyjki, udka, marchewka i buraczki, a raczej barszczem wszystko zalane. Wmłócone zostało do czysta i jeszcze widzę czegoś psy markotne, więc wystawiłam wiadro z suchą karmą i dałam im wolną łapę. Ząbal nażarł się tak, że nie mógł oddychać i musiałam wręcz doprowadzić do wodopoju, Misiek zgred nie mógł już nic w siebie wpakować, więc na wszelki wypadek nie pozwalał innym. Szarik poszedł smutny, bo jeść mu nie pozwoliłam - jest ogromny i ma problem z łapami, więc dieta wskazana. Homerek też pojadł suszu, ale troszeczkę, bo mu jego porcyjka wystarczyła ;) Im pies grubszy tym większy ma głód w oczach. Cieniasy nigdy tak nie żebrzą. -
Borys/Hektor ONek bez oka pozostaje na razie w BDT. u p. Bolesława
Czarodziejka replied to bela51's topic in Już w nowym domu
A nie daj mu potem kolacji...8) Serce z bólu w poprzek staje, gdy się widzi ten wielki głód w rozpaczliwie smutnych oczach i nieme wołanie o miłosierdzie 8) -
Zapewniam, że w ich wieku i z ich kondycją inaczej być nie może :D Żaden łapy nie podniesie, a co dopiero mówić o naskoczeniu i chędożeniu 8) Ale zryw jest, więc można rzec - prawdziwi faceci. Inni trochę ;)
-
Borys/Hektor ONek bez oka pozostaje na razie w BDT. u p. Bolesława
Czarodziejka replied to bela51's topic in Już w nowym domu
Niektóre psy po przejściach potrafią napchać w siebie jak w pokaźną beczkę. Pamiętam, że kiedyś Carmen cichcem wemknęła się do pomieszczenia, w którym były dziki i wiadro swieżej paszy dla nich - śruta, ziemniaki i specjalna karma z witaminami. Nażarłą się tak, że było widać, że z wiadra sporo zniknęło, a ona wyszła na czterech szeroko rozstawionych łapach z mętnym wzrokiem i po kilku krokach dystyngowanie się ułożyła, żeby nie powiedzieć padła z przeżarcia. Dwa dni ją głodziłam, bo obawiałam się, że jeżeli jeszcze coś zje, to dosłownie pęknie jej żołądek. -
Homer jest obiektem miłosnych westchnień Ząbala i staruszka Retro, a Retro obiektem miłości Toro ;)
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
Czarodziejka replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Ten, kogo nazwałaś nieopatrznie kurduplem jest proszę ja ciebie najważniejszą osobą w stadzie! To Ojciec Dyrektor całego przedsięwzięcia ;) -
Szarunia dziś markotny jakiś. Na kolację nie pchał się jak zwykle, tylko musiałam iść do garażu i oświadczyć, że gary jaśniepanu wjeżdżają pod pysk. Dopiero się podniósł i poszedł za mną. Ale zjadł, nie powiem, jak zawsze i jeszcze dojadł, gdzie zostało ;) Pogoda chyba nie bardzo, ja też chodzę senna i nie taka. Pościeliłam grubiej, żeby w doopki było miękko. Kajka w budzie po Misi. Grom wcisnął się w budkę Bejka, a Bejek wcisnął się na dokładkę. Leżą razem jeden w drugim. Rozkosz i słodycz.
-
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Czarodziejka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
"Staruszek Toro, który pomału znika" jak stary gangster po całym dniu adorowania swojej sympatii rzucił się znienacka do największego wystawionego gara. Co prawda prawie w każdym jest tyle samo żarcia, ale wyobraźnia podpowiada co innego. Toruś rozkraczył się nad nim tak, że nie mogłam poznać, co to za pies. Bary niczym Gołota Andrzej. Rafi bez łapki jakoś się nagle przy nim skurczył...a to jemu ten gar postawiłam. Musiał zadowolić się innym. Toro najedzony znów wyśpiewuje dziadzie przeboje do Retro, który spokojnie już sobie po kolacji drzemie w budce. -
U nas albo jest tak parno, że nie ma czym oddychać i zaraz potem burza z wichurą i ulewą, albo sama ulewa i zimno, jak dziś. Zgadza się - typowa polska jesień :-? Sakusiowi służy, bo tupa mi tu podszczekując pod oknami. Goni panów kochających inaczej, bo nerwa mu widać psują 8)
-
[MLB] Rafi, młody ONek bez łapki - Ma Dom !!!
Czarodziejka replied to malibo57's topic in Już w nowym domu
Rafiego żywot w kilku kadrach ;) [IMG]http://img703.imageshack.us/img703/4012/obraz010wc.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/6448/obraz052qn.jpg[/IMG] [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/4218/obraz083wl.jpg[/IMG] -
Staruszek Toro nie ma funduszy na hotel...Proszę Pomóż!
Czarodziejka replied to BUDRYSEK's topic in Już w nowym domu
Toro niestety kolejny dzień odsypia samotnie w kojcu, bo inaczej zmolestowałby na śmierć Retro, który zakochany jest beznadziejnie w ślepym Homerku - ukochanym Ząbala :-? Męska miłość kwitnie pod mym dachem. Całą noc przeszczekał i przepłakał pod kojcem z małymi przerwami na odpoczynek, a kiedy rano wypuściłam Retro z miejsca ruszył w zalotne ataki. Retro był zły i panowie się spięli, więc Toro do kojca, a Retro w tango za Homerem. Ząbal za nimi popiskując ;) -
Pancerny ryjek 8) Czołgistka Dasza.
-
ONek - stary... i ślepy..... :( Homerek w DT u Czarodziejki :)
Czarodziejka replied to _Aga_'s topic in Już w nowym domu
Przepraszam, jaki kurdupelek w gościnie???