Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. A teraz już zgoda :) Potrzeba więcej zaufania, inaczej akcje dogo wezmą w łep.
  2. Ech, Loozy, jak teraz czytam twoje posty i spoglądam na Gangstera na avatarku, to szczerze się śmieję :lol: :lol: :lol: Cwana bestyjka i jeszcze ta bródka :loveu:
  3. [quote name='przyjaciel_koni'] Mordka Figa będzie, jak jedna paskudna Dziewczynka zechce mi pomóc ! Ucałuj pięknie paskudną Dziewczynkę i powiedz jej, że zdjęcie jest absolutnie i bezwzględnie wymagalne. Ja też ci mogę obrobić, tylko musisz mi je ponownie wysłać, bo gdzieś w poczcie przepadło :oops: Aguś - wielkie dzięki za wsparcie Rexa!:loveu: :loveu: :loveu: W przyszłym tygodniu mamy wizytę weta i zastrzyk, oraz diagnoza - co dalej, oraz jesteśmy umówieni na wszelkie badania profilowe, na które pieniążki przesłała Avii. Wyniki wkleję. Tymczasem obróżka zgodnie z zaleceniem zmieniona, a skórka na grzbiecie wygląda optymalnie :cool1: Niepokoi mnie jeszcze łzawienie z oczu. Nie jakieś potoki łez, ale widzę, że ma wilgotne stróżki pod oczami i Saba też :roll: Ktoś mnie łaskawie oświeci? Wiem, że to normalne u psów, ale wolę dmuchać na zimne. Rex ma jeszcze obniżoną odporność i obawiam się infekcji. Śpi w ciepłym na kołdrze i moich starych moherowych (!) sweterkach. W dzień leży w domu, albo biega po dworze...normalnie, jak to pies. Może jednak coś znów załapał?
  4. Ucałowana:loveu: Właśnie Saba drapnęła łapskiem, że jednak śpi w domu. Gajka leżąc w łóżku na podusi w tigersy ;) i jeszcze pod kocem rozdarła się na nią jak na obcą. Trzeba było tulić, głaskać i klepać..a po dzisiejszej kolacji jest w co klepnąć. Chyba jej się przysnęło i nie poznała Saby, albo może myślała, że wspólny pokoik to historia i teraz ona tu jest panią :evil_lol:
  5. [quote name='loozerka'] Wiecie--normalnie czuje dumę matki, jak mi go tak chwalicie :D[/quote] Bo fajny jest chłopaczek ;) Lubię takie zapuszczone ryjki :)
  6. Saba właśnie ( kilkanaście minut przed północą) drapnęła łapskiem w drzwi (tz mnie porazi wzrokiem za te sznyty). Kiedy otworzyłam bez pardonu wtarabaniła się do środka i prosto na swoje kołderki. Gajka rozdarła z wyżyn łoża pysk, bo nagle jej Saba nie przypasowała. :) Obszczekała ją jak obcego.
  7. Trafiłam, poczytałam, obejrzałam. Faktycznie to chłopiec, jak widać na powyższym obrazku :) To super wątek. Ja też mam problemy z Rexem. Pewnie cosik jutro naskrobię. Przeczytałam dopiero 5 stronek.
  8. Mich niet :placz: Dojdą, dojdą, poczta polska niestrudzenie nas zadziwia prędkością przekazywania przesyłek. Niech Paulina napisze, że już wysłane i kiedy wysłane. Ja wiele razy wysłałam priorytet i szedł dłużej niż zwykły...Też niemiło było...
  9. Gajeczka, owszem, kombinować potrafi i tak łatwo nie zginie. :cool1: Poza walorami, o których wszyscy już wiemy, Gaja to śmieciara i padliniara. Dziś na porannym spacerku znalazła martwą srokę. Oczywiście, że zżarła razem z piórami:cool1: Kiedy wołałam do domu i zobaczyłam, co ona niesie w pysku...:angryy: A ona z miłością w oczętach rzuciła mi pod nogi. I z jęzorem podskakuje. Jak nie zacznę tłumaczyć, wszystkie psy się zleciały, żaden nawet nie tknął zdechlizny. Gaja nie dała sobie wperswadować, że to świństwo. Pozostałe skrzydełko z piórkami wzięła w papę i myślała, że ja jej pozwolę z tym dalej. Wreszcie dotarło...musiała jednak podnieść łapę jak chłop i zaznaczyć cuchnącą własność. Ja również AniuG przeznaczyłam swoim psom odpowiednie miski :p tylko, że one migrują podczas posiłków. Rex najchętniej wyjada z tych małych, bo szybko się robią puste i sprawa załatwiona - można przejść do następnych. Gajka natomiast uwielbia wielkie gary, a w relacji ze swoją miseczką ślepnie. Widzi tylko gar Rexa :evil_lol: , albo michę Saby. Misiek jest najnormalniejszy i najspokojnieszy. Ma swoją miseczkę i do innych nie zagląda, nawet ustąpi, jak ktoś się na chwilę wpakuje z pyskiem. Gajka ma najmniejszą miseczkę, bo jest najgrubsza i dbam o jej dietę. Nawet, jak jest bardzo najedzona - micha z chrupami nietknięta, to nigdy nie wzgardzi zdechlizną :mad: , śmieciami pracowicie upchanymi w worze :mad:, albo chodzi po łąkach i szuka jakiegoś paskudztwa :mad:
  10. Jeżeli nie znajdzie się dom Iga trafi do schroniska. Znów....
  11. Saba ucałowana i ukochana od was wszystkich :loveu: O 3 w nocy sucz wtargnęła jednak do domku, bo zaczęło kropić. Parskała, kichała i cieszyła się jak dziecko, że o tej porze, w środku nocy wyszłam do niej. Mądra sunia. Dziś jednak powtórka z rozrywki. Po sutej kolacji Saba rozwaliła się przed domem na trawie i ogłuchła jak pień. Tylko ogon jej chodzi, jak na nią spojrzę. Ona lubi być na powietrzu, taka jej natura. Niestety - dziś warknęła na kociczkę, bo jadła z miseczki obok i Sabiszon poczuł się widocznie zagrożony. :mad: Szarpnęłam za kufę i pokiwałam paluchem - zrobiła swoją uniżoną minę i wsadziła pysk do gara. Ale kocica nie zabardzo się wystraszyła, prychnęła tylko, żadnej panicznej ucieczki. Czyli się docierają :cool1: Jeżeli chodzi o nadmiar skóry, to ma takie fałdy pod szyją, brzuchem i wogóle...ona cała jest jakby w zadużym worku z sierścią. Nie wiem, skąd to się wzięło. Już jest gruba, a gdyby wypełnić te zapasy ciałem...:crazyeye:
×
×
  • Create New...