Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. To już 10 tygodni? :evil_lol: Szczęściara z tej Grety - buziaczki poproszę :)
  2. Jasne :) Od tych buziaków wkrótce będzie miała odciski na kufach :evil_lol:
  3. Nie takie grosze :cool3: Jak tylko się wpłata pojawi, zaraz napiszę. Stan skóry Saby jest okropny... Tam, gdzie rany się goją robi się skóra gada...gruba i chropowata. Niedawno ją kąpałam - teraz niestety nie mogę, bo jest zimno i pada, ale jeszcze 2 dni temu strasznie się drapała, a raczej próbowała drapać grzbiet, bo tam znów powstają ogniska zapalne :placz: Akurat był u mnie zjazd rodzinny i każdy patrzył z politowaniem, jak ten biedny pies się drapie i czy nie lepiej go uśpić :mad: Nerwy musiałam trzymać na wodzy :angryy: Zczesałam z niej co mogłam, spryskałam Dexapolcortem N i dałam zastrzyk. Troszkę przeszło, już się tak nie drapie, ale to do czasu... Tak mi żal psiny...Te nawroty są koszmarne. Dexapolcort się kończy, muszę znów kupić przynajmniej buteleczkę. Po receptę albo do lekarza, albo do weta, bo inaczej nie kupię :roll: Na małe ranki ta buteleczka starcza na dłużej, ale Saba ma podrażnioną całą skórę pod sierścią i pryskam prawie cały grzbiet. Wetka powiedziała, żeby jej miejsca zapalne golić, ale wtedy Saba byłaby cała łysa, a przynajmniej na grzbiecie... Zastanawiam się, czy nie jest to pęcherzyca, o której pisała mi ARKA, ale dlaczego wet nie badał jej pod tym kątem. Nie ma innego wyjścia, jak znów z nią jechać. Tak nie może być, albo ten antybiotyk w zastrzyku już nie działa? Poza tym Saba ma się dobrze :-( Apetyt jej nie opuszcza i nawet, kiedy nie ma upałów robi sobie wędrówki nad stawy. Bardzo mnie to cieszy, bo mięśnie ma w zaniku, więc przyda się troszkę ruchu.
  4. Obie kluseczki już patrzą, a łaciata rozpoczęła wędrówki po budzie :) Obie kluchy to dziewczynki :-? Moi siostrzeńcy wraz z Julcią nadali im imiona: łaciata to Ninia, a brązowa Gina ;) Nina jest w typie boksera....ryjek płaski :evil_lol:
  5. Dziś ujrzałam, że brązowe szczeniątko otworzyło oczka, a łaciate, chociaż większe jeszcze nie ;)
  6. Czyli razem = 8 psów + 3 koty :) Super!!! Ja mam psów 7 i kotów 2 1 - 0 dla ciebie ;)
  7. [quote name='Gosiapk']Po babci Czarodziejce zapewne ;)[/quote] :roll: :roll: :roll: Babcia Czarodziejka waży tyle, ile niecałe pół metra zboża ;)
  8. [quote name='Kanzaj']Uprzejmie donoszę, że Grecia ma się doskonale, tzn. łobuzuje wraz ze wszystkimi i pcha się do mieszkania za wszelką cenę:eviltong: !!! Jeszcze trochę, a wyląduje na kanapie:sg168: ... Tylko kanap niedługo zabraknie, bo znów nam demografia skoczyła:lol: ... Przybył mały kotek Fred (może ktoś reflektuje...???) i mała łobuzica - suczka Kropka:evilgrin: .[/quote] Zawsze byłam niedoliczona...czyli ile ich teraz masz? :crazyeye: :loveu:
  9. Być może jedno z tej trjeczki będzie miało domek, ale to tylko tak cichutko piszę, żeby nie zapeszać. Narazie kluseczki mają się dobrze i nie wiem, po kim są takie tłuste :)
  10. Teraz wet zajmuje się uszami. Za dużo antybiotyków musiałby Rex dostawać. Łapa bez zmian...może nie jest tak opuchnięta, ale normalnie nie wygląda.:-(
  11. Czy te ogłoszenia ktoś czyta? :-? Fruń maleńki na widok.
  12. Wykupiłam Rexowi antybiotyk na uszęta. Jeśli dobrze czytam, to jest to: Enrobioflox 5% - 10 zastrzyków po 4,5 ml. Za wizytę zapłaciłam równiutko 100 zł. + 30 zł transport. Fakturka na fundację Niechciane i Zapomniane. Uszęta się leczą :) Wydzielina jest już zadowalająca, chociaż to norma, że w upały jest gorzej. I trzepanie uszami jest w normie. Rex nie wymaga już kąpieli leczniczych, tylko raz na jakiś czas profilaktycznie. Po wyleczeniu uszu zajmiemy się resztą Rexa :-?
  13. Muszę tu nadmienić, że ja już powiadomiłam Karilkę o tym, że powinna tu zajrzeć. 27.07 odpisała mi, że wieczorkiem zajrzy ;) Dziś ponownie wysłałam pw.
  14. [quote name='Kar0la']Szkoda, że maluszek nie żyje. Jak kluchy będą troszkę większe to mogę je poogłaszać. A jak Focz znosi obesność rodzinki?[/quote] Focz jest ciocią bardzo przeedsiębiorczą i zaradną :evil_lol: Przede wszystkim pilnuje miski Funi, żeby zawsze była porządnie wylizana i żeby nie zalegała w niej zbędna treść Miseczkę wstawiamy do budy i zawsze coś w niej jest,a Foczka idzie za nosem serca. Wciąż widzę czarny kuper wystający z budy:mad: Funia tarmosi ją za kufy, szarpie, ale co to dla zaprawionej w schroniskowych bojach Foczy.... Kluseczki są zdrowe i śpią na swoim miejscu. Elkisz - mam nadzieję, że Funi nic nie odbije. Pilnuje na razie. Rex nawet sikać w pobliżu nie może, ani nawet spojrzeć na jej budę.
  15. Murzynek frunie na poszukiwanie domku.
  16. Kociczka miała tylko jedno kociątko - urodziła w kartonie za piecem. Nic nie przeoczyłam :roll: Jeszcze karmi małą, chociaż ta ma już 3 miesiące. Sterylizowana będzie na pewno w przeciągu miesiąca- jak zwykle kwestia dojazdu do lecznicy 70 km w obie strony i poczekania tam ze mną, aż zabieg dobiegnie końca. Wraz z kocicą zamierzam sterylizować Funię znajdkę, która oszczeniła się w polach i przytarmosiła maleństwa do budy. Jedno zmarnowała - nocą musiała je gdzieś wywlec. Wciąż któreś odrzucała, podkładałam jej, ale niestety. Cienka jest jak palec, chociaż dostałam dla niej extra karmę od Morii. Je dużo i wciąż karmi. Mam więc maleńką sunię i dwa szczeniątka do wydania :roll: Po odkarmieniu i strylce oczywiście...Funia ma swój wątek :razz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=75517 Wczoraj, po kąpieli i czesaniu spostrzegłam, że Sabie znów powraca zapalenie skóry...Pojawia się na grzbiecie. Wiem już, że nie ma ono charakteru bakteryjnego, tylko alergiczne. Dziś w lecznicy powiedziano mi, że prawdopodobnie Saba będzie się borykać z tym zapaleniem do końca życia :-( Od wiosny, do jesieni będą prawdopodobnie tworzyć się takie właśnie ogniska z przerzutami. Czeszę ją i kąpię, jest zakrapiana na pchły. Nigdzie się nie włóczy, leży sobie na trawce. Ogniska pojawiają się w różnych miejscach. Teraz np. na karku - nie może się drapać, a to bardzo swędzi. Kiedy dostaje antybiotyk jej odporność się wzmacnia i nie ma przerzutów, tak więc dziś znów wykupiłam jej zastrzyki na tydzień. Przez jakiś czas powinno być dobrze, potem niestety znów trzeba antybiotyk. Saba dostaje na to zapalenie Linko - spectin 7 x 6,5 ml w zastrzykach. Na spondylozę dostaje Diprophos - również w zastrzykach - faktura jak zawsze na fundację Morii. Muszę ją kąpać 2-3 razy w tygodniu. Szampon Heksoderm kosztuje 25 zł/200ml - starcza na krótko. Do tej pory kąpałam też Rexa, ale jego problemy skórne już się skończyły. Będzie teraz kąpany profilaktycznie, kiedy uznam, że jest brudny. Dlatego ARKO i Fonko - dziękujemy za propozycję i chętnie wszelkie szampony przyjmiemy :) Sabie zanikają powoli mięśnie pośladkowe...:-( Chudziutka się w tylnych łapkach robi. Niestety, spondyloza i ten wypadek, a przede wszystkim wiek sprawiają, że coraz mniej i wolniej Saba chodzi. Ożywia się po zastrzykach i sterydach, ale wet uważa, że nie ma sensu na siłę zmuszać jej do takiego krótkotrwałego wysiłku, bo potem i tak wszystko powróci do stanu sprzed zastrzyku. A może to przez ten upał...W takim futrze... Sabi swoje miejsca, gdzie jest chłodno i tam sobie leży. Poza tym bardzo chętnie podchodzi pod prysznic i lubi być mokra.:loveu:
  17. :evil_lol: :lol: :loveu: U mnie kociątko zlało się w plecak siostrzeńca i na jego poduszę, bo na swoje nie leje. To załatwianie poza kojcem nawet mi odpowiada, bo już śmierdzieć piach zaczynał. Tylko to wyłażenie z łoża w środku nocy :mad: I czekanie, aż pan łaskawie znajdzoe sobie ustronne miejsce, obróci doopę w optymalnym kierunku...aż pani wywącha porządaną kępkę trawy...:-?
  18. W kojcu Rexa i Foczki nastąpiła zmiana w regulaminie. Teraz już nie załatwia się potrzeb pod siebie przed budą, tylko pruje pysk nawet późno w nocy, żeby zrobić to w cywilizowany sposób - w ustronnym miejscu :mad: O 1.30 Rex wołał na qoopę, około 4.00 Focz miała chęć na sioo.
  19. Szczeniaczki są dwa i są tłuste jak baryłki. Zrobię fotki;) Jedno Funia wyniosła w nocy kilka dni temu...:(
  20. Steruszeczek zagubiony...w schronisku...
  21. [quote name='Kasia25']Dokumentacja nie dotarła i nie dotrze , bo jej po prostu nie ma! Przestańmy się oszukiwać. To wszystko, jest mi bardzo przykro i chce mi się po prostu płakać!!!!!!!!! Kasia, napisałam wszystko, co przekazała mi Daga. Dokumentacja ma do mnie dotrzeć w poniedziałek, może we wtorek. Jeśli jest trefna, to zostanie to dokładnie sprawdzone - Emir nie daruje zmarnowania bez powodu chociażby jednego bezdomnego psiego żywota -możesz być pewna. Każdy wpis, każda decyzja zostanie dokładnie zbadana i omówiona z wetami z SGGW. Jeśli otrzymam śmieci....cóż to również zostanie potwierdzone i wyciągnięte zostaną konsekwencje, ale to już będzie sprawa prokuratora. Teraz to ja się znów zdenerwowałam....
  22. Nie znam historii Cyrana, nie znam jeszcze tego wątku. Pojawiam się w związku z aferą związaną z adopcjami Dagi. Chcę byc bezstronna. Otóż po pojawieniu się na Dogo oskarżeń o wyłudzenia i podejrzane adopcje psów przez nią wyadoptowanych, Daga zadecydowała, że prześle mi pełną dokumentację dotyczącą leczenia Cyrana, wraz ze zdjęciami, oraz nr tel. do lecznic, w których były leczone min. Cyram i Grom. Ponadto otrzymam też dokumenty adopcyjne wszystkich psów i kotów. Dokumentacja, która z jakiejś przyczyny nie mogła zostać wysłana wczoraj, ma być wysłana w poniedziałek. Mam zamiar wypisać wszystko, co uda mi się doczytać. Nie będę opiniować, tylko przepiszę to, co będzie w papierach. Zaopiniują osoby, które mają doświadczenie w tej materii. Kopię dokumentów otrzyma ARKA oraz Emir, która zajmuje się zbieraniem informacji na temat adopcji psów Dagi. Jako osoba prywatna nie mogę rządać od lecznicy jakichkolwiek informacji telefonicznych, ponieważ nie mam podstaw. Natomiast organizacje pomocy zwierzętom bezdomnych w obliczu całej tej afery mają prawo rządać informacji i dokładnych wyjaśnień. Ponadto wolałabym, żeby z lecznicą rozmawiały osoby kompetentne, a ja się za taką w tej kwestii nie uważam. Aby móc przeprowadzić taką rozmowę potrzebna jest jednak dokumentacja, gdyż wszystko, co o Cyranie wiadomo pochodzi z tego wątku. Tak więc czekam na te dokumenty i liczę, że wyjaśnią one motyw podjęcia decyzji o uśpieniu psa.
×
×
  • Create New...