-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Moja Frocia, te kilka kilo kości, po wyjściu ze schronu też zaczęła cieknąć....Zamykałam ją w pracowni i szopce. A śp. jamnikowata Lula miała specjalne majty z dziurką, w które wkładałam jej podpaskę z skrzydełkami. Szwagier był oburzony - sucz nie pierwszej urody i w gaciach. Pod balkon w bloku - na parterze - podchodzili wielbiciele, a ona dostojnie w tych majtach patrzyła sobie na nich z góry :) Zrobiłam zdjęcie jednej z takich schadzek i wysłałam potem do gazety na najśmieszniejszą fotkę. Wygrałam normalnie torta ;)
-
Wszelkie pytania na temat BAZARKU zadajemy TUTAJ!
Czarodziejka replied to Formica's topic in Bazarek
Renatta, możesz się zwrócić np. do Anashara ;) Jest z Krakowa. -
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
Anno33 - nie denerwuj się, nie jesteś w żadnym wypadku wśród osób nieuczciwych, tylko - do wyjasśnienia, a to ogromna różnica. Nieuczciwi są pod krechą ;) Po wyjaśnieniu, na wniosek osoby, która prosiła o wpisanie cię na listę, nick zostanie usunięty. Tu jest spora migracja nicków ;) -
[quote name='karina1002']No niestety, prawa natury. Nie domyśliła się, że dasz jej tyle jedzenia, ze wykarmicie całą trójkę. Ona po prostu najsłabsze dziecko wyeliminowała. Ech, te mamuśki.[/quote] Nie wiem, czy najsłabsze...Pierwszy na wylocie leżał łaciatek, napoiłam, zaniosłam, podłożyłam pod nią, potem wywaliła brązusia - znów jej podłożyłam, a rudaska już nie uratowałam...:(
-
[quote name='Gosiapk']:-( jakie smutne wiesci. A czy wczoraj wyglądał na ospałego, chudego, kwilił?[/quote] Wczoraj rano szczeniaczki były bardzo głęboko w drugiej części, tylko pomacałam, że są trzy i żadne nie było martwe. Funia siedzi najeżona i pilnuje, tylko ja i Julka możemy zbliżyć się do budy i tylko my możemy wsadzić tam rękę. Dla nas jest łaskawa i każde zainteresowanie maleństwami wita z wdzięcznością - liże po rękach, buzi, macha ogonkiem...Ona po prostu skazała jedno na śmierć. TZ mowi, że każda samica tak ma, jak sobie umyśli, tak zrobi.
-
Niestety...Funia swój skryty plan zrealizowała...:( Dziś odkryłam, że głęboko w drugtiej połowie budy są tylko dwa maleństwa...ciemne i łaciate. Rudasek zniknął w nocy :( Musiała go gdzieś wynieść. Nikt go jej na pewno nie wyciągnął, Rex z Foczką na noc w kojcu, Saba nie podchodzi do bud, Misiek stary, głuchawy i ślepawy. Funia musiała sama go wynieść. Może szczeniaczek był już martwy i pozbyła się go...Nie wiem.
-
Tak - bardzo prosimy o pomoc w szukaniu domku dla psiaków. Funia po wykarmieniu będzie wysterylizowana. Jest odrobaczona, maleńka i bardzo przyjazna. Taka słodka sareneczka, bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem...Jest niesamowicie uległa :( Zauważyłam niepokojącą rzecz - szczeniątka mają pchły :mad: A Funia jest przecież zakropiona i kąpana była. Może to z budy, albo z tych wypraw. TZ twierdzi, że ona się w polach oszczeniła i przeniosła maleństwa do budy. Może ich było więcej....:-?
-
Aniu, otrzymałam twoją wpłatę - serdeczne Bóg zapłać. Myślę, że chyba już czas odstawić Hexoderm - skóry wyglądają przyzwoicie. Pozostało mi 1,5 buteleczki, więc na tym zakończymy kurację. Rex mnie wciąż zadziwia. Pisałam wam, jak na początku prawie wściekał się, gdy widział kota. Zrywał pazurami korę z dębu, kiedy kizia siedziała na drzewie. Wczoraj wychodzę, patrzę i drętwieję....kociątko bryka przed Rexem a on taki zdziwiony :crazyeye: Żadnej agresji..., a ono już samo wyłazi na dwór przez okno i siedzi na tarasie, tam, gdzie się chłodzą psiska. Dziś stara kocica przelazła burcząc gniewnie przed Rexowym nosem, a on nic. Tz twierdzti cynicznie, że już po Rexie 8) A taki był fajny, antykoci 8) Uszy nadal ropieją :-? Kładzie jedno na bok - to bardziej zapchane i nie daje się dotknąć u nasady ucha - piszczy....Czyszczę, chociaż czasem nie daje sobie wcale nic zrobić, rzuca się i skomli. Myślę, że może ma już dość tych zabiegów i to jest rodzaj buntu. Łapy przynajmniej tak nie puchną...
-
Funia nakarmiona. Na razie nie tykam suszu, otworzyłam puszkę, na jeden raz poszło pół :-? Wymieszałam z ryżem, ale więcej było tej karmy mięsnej niż ryżu, niech je szkieletorek. Foczka poczuła ładny zapach i powędrowała za miską pod budę Funi, a tamta rzuciła się na nią i tarmosiła jak szalona. Focz na szczęście skórę ma grubą i zaprawiona jest w te klocki. Spłynęło po niej jak po maśle. Psiątka kwilą, ale są głęboko w budzie i nie mogę ich nawet ręką sięgnąć. Funia siedzi na nich jak kokosz. Tylko ja i JUlka możemy zbliżyć się do budy. Moi siostrzeńcy tylko na metr, bo Funia warczy ;)
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='AnkaG']No ja też mam mieszane uczucia ostatnio co do Dagi27....:shake: Kilkakrotnie zamawiałm u niej znaczki pocztowe, za które kasa szła na Nadzieję Dobermana. Ale ostatnie zamówienie (kwota 16 zł) nie zostało zrealizowane. Daga napisała na PW, że wysyła drugą partię bo poczta coś nawaliła, ale druga też nie doszła. A obecnie nie odpowiada na moje PW. Daga może ma jakieś kłopoty. Sama nie wiem co mysleć, bo to jest osoba która dużo robiła dla psiaków.[/quote] Tu ci się może Aniu rozjaśni... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74884[/URL] -
Ja wiem...:( Wczoraj zauważyłam, że Funia odrzuca jedno szczeniątko. Wywlokła je do przedsionka budy i samotnie tam piszczało, a był straszny upał. Zobaczyłam, że Funia karmi tylko dwa maleństwa, a to łaciate leży z wywieszonym jęzorkiem i kwili. Zabrałam do domu i przez pipetkę napoiłam ciepłym mlekiem. Zaniosłam je i podłożyłam pod nią...Za kilka godzin wywaliła drugie - to ciemne :( Znów podłożyłam pod nią, zaniosłam jej mleko do budy, porządnie nakarmiłam zupką jarzynową, dostała specjalny kawałek mięsa z kostką zo obgryzania w wolnych chwilkach. Na noc jeszcze kasza manna na mleku z jajkiem, żeby nie czuła głodu i nie wyrzucała maleństw. One takie bezradne z tym jęzorkiem...:( Teraz widzę, że siedzi na wszystkich, ale czy wysiedzi? Dziś kurier dostarczy karmę od Morii - dzwonił do mnie.
-
Elkisz, dziękuję ci bardzo, ale obecnie jakoś daję radę, może troszkę później, kiedy Funia przeje to, co mamy. Chyba, że bardzo chcesz, to chętnie - będzie w zapasie :) Moriaaa wysłała jej paczuszkę z jedzeniem, no i będą pieniądze z bazarku - na razie dajemy radę ;) Funi cycory wiszą - smrody ciągną, a ona cieniutka jak patyk. Dokarmiamy ją, jak możemy. Wczoraj np. wcale nie ruszyła suchej krmy...dałam jej samą puszeczkę karmy - małą i kanapki z pasztetem + jajko. Zaraz właśnie znów idę jej coś zanieść. Upał niemożliwy..., a ona w budzie.
-
Ona broni maleństw wyłącznie przed Foczką, chociaż ta wcale się nimi nie interesuje :)
-
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
Czarodziejka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli zbierzemy materiał, to niestety.... -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
Czarodziejka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Akucho...nie chciałabyś otzrymać takich pw z pogróżkami i zastraszaniem, jakie ja otrzymałam. A nic nie byłam mu winna. I proszę...przenieś swoje posty na wątek Groma, niech tam się wszystko rozwiązuje, albo może, Maupo4 - ty przenieś ;) Będzie klarownie i jasno. Nistety, trzeba zebrać teraz dokumentację - ile, kto i kiedy wpłacał na Groma - na hotel, DT, karmę, leczenie i kastrację.... To jest FORUM - na wątku publicznym winniśmy wykazać się odrobiną taktu, chociaż nieraz jest gorąco. -
Mucha z Rodziny. Odeszła w swoim domu [']
Czarodziejka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ban Psa wynika nie z chęci dowedzenia prawdy, ale ze sposobu traktowania innych użytkowników. -
Jem ze skórką ;) Lubię. Tylko to tyle sadzenia, a uzbierało się aby na jedną wielką michę. Focz też lubi bób i fasolkę, Rex woli ugotowanego kartofla, Saba posiekane ogórki, a Funia nie lubi nic, Misiek tylko to, co lepsze ;) Kiedy już bardzo żebrzą i oczy im się robią do ziemi daję im po kromeczce chleba i idą z tą dziadowską porcją każde w swój kąt :)