-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Wsparcie? Dzięki!!! Bardzo się przyda, bo z Kariną coś się stało i nie sponsoruje już Rexa, ani nie odzywa się :-( Chyba ma kłopoty...
-
[quote name='Fifek_Miśki']Hej dziewczyny, dopiero dotarłam na wątek, a to dzięki Jotce i pw od Kali&Majki. Jestem w ogromnym szoku bo mało czasu spędzam teraz na dogo (jestem w ciąży i niestety muszę leżeć) i wątek Misia widze pierwszy raz na oczy,:crazyeye: a tu pisze że ja oferuje transport(Edi czy Ty mnie z kimś pomyliłaś że rozmawiałaś o transporcie?). Pati_zabrze jeśli możesz przetransportować Misia, to będe bardzo wdzięczna, ja niestety na dzień dzisiejszy mogę tylko wspomóc finansowo, napiszcie tylko gdzie mogę przelać albo komu podać pare grosików. Fitek_Miśki, może chodziło o transpot ciężarówką? :diabloti: :razz: Tylko się nie obrażaj i myszy nie nasyłaj na mnie....
-
Gotuję na dwa gary :mad: Oba parują :mad: I w obu muszę merdać wielką łychą, żeby się ryż nie przypalił :mad: A czasem i tak sie przypali. Tz załatwił mi bardzo przyzwoity emaliowany garnek, ale już na wiosnę szlag go trafił, bo przypaliłam i nie dało rady wydrapać. Psy mają do wody, bo z zewnątrz ładnie wygląda ;) Stoi przed garażem 8) Teraz niestety mam gary aluminiowe nie pierwszej młodości, ale czyste i dość pojemne. Dostałam od babek ze wsi, bo sobie pokupiły jakieś ekstra... Jeśli gotuję podroby, albo kadłuby drobiowe, to najpierw rosół z warzywami, a potem miso wyciągam, wrzucam ryż i dogotowuję, a potem mieszam. \
-
A czy ty się przypadkiem nie odchudzasz? :diabloti: Zawsze ta troszka zaostanie na monitorze.
-
Hubert - nikt twoich postów pisanych na wątkach na naszym forum nie usunie. Tylko te, które się dublują ;) A było kilka. Poza tym piszesz po jednym zdaniu w poscie. Napisz jeden raz konkretnie - będzie czytalniej. Każdy na początku jest na forum trochę zagubiony. Nie obrażaj się o głupoty, bo jescze nigdzie nie napisałam, że jesteś nieodpowiedzialny. Tego nie wiem ;) Owszem - pisz jak najbardziej i wklejaj nam zdjęcia. Nawet wątek ci założymy - twój własny, żebyś mógł opisywać swojego ulubieńca.
-
LISIA- maleńka. MA DOM! :) Są nowe fotki z domku :)
Czarodziejka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Tak mi przykro...Jak do tego doszło? -
Niestety Zbigniew nie doczekał zimy
Czarodziejka replied to ciapuś's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zbysiowi potrzebny człowiek! -
Nie wiem, czy cokolwiek wyrośnie...Kiedy powsadzałam to, co zostało Funia cichcem wykopała i ponadgryzała :-? Rex ma czasem starcia bojowe z Miśkiem, ale kończy się aktem dominacji - Misiek jako trzęsąca się garstka kudłów pod jowialnie uśmiechnięteym warczacym Rexem. Na szczęście kończy się na postawie np. jak poniżej ;)
-
Pogoda coraz bardziej paskudna. Pada deszcz ze śniegiem i Saba śpi w domku. W dzień też staram się jej nie wypuszczać na dłużej, bo futro naciąga. Niestety, jej pogoda chyba pasuje, bo nie garnie się do domu i muszę prowadzić za fałdę szyjną ;) Kołdra tak przeszła zapachami, że została w szopie. Teraz służy wszystkim do zbiorowej drzemki w ciągu dnia. Muszę nabyć jakieś koce na lumpach, albo iść na żebry do sąsiadów - też im czasem daję jakieś lumpy, więc wymiana w pełni adekwatna :D Jutro przywiozą mi belę świeżej słomy do bud dla Foczki i Rexa, chociaż on wyłazi i leży pod drzwiami nawet kiedy mży i jest paskudnie. Pogoda daje się jednak Sabie we znaki - tylna zmiażdżona łapa sztywnieje i kuśtyka z uniesioną :( Podpalam w piecu w pracowni, więc jest ciepło - akurat w sam raz. Kończy mi się Arthoflex, bo podaję go kilku psom - Sabie, Rexowi i Misiowi, więc 500 ml szybko znika. Na szczęście wpadnie trochę pieniędzy z bazarku i wpłaty na Sabę za październik są słuszne, za co dziękuję wszystkim, którzy o nas nie zapominają. AniuB - twoja wpłata doszła. Starość psów, jak i wszystkich organizmów żywych jest od strony fizycznej bardzo uciążliwa i smutna. Misiek też w paskudne dni kuleje, chodzi zgarbiony i jakiś taki sparszywiały :-? Na szczęście wystarczy ukochać i włożyć coś do pyszczka i już jest uśmiech. Saba wygląda smutno, ale to bardzo radosna sunia i tak słodko się droczy wykręcając z radośći swoje sparaliżowane ciało. Domaga się drapania za uszami i klepania, a w zamian wyciera mi pysk w spodnie - trze głową zupełnie jak koń i parska przy tym. Wczoraj chłopak z sąsiedztwa przyniósł mi okonia, którego złowił nad rzeką - do stawu, ale woda wsiąkła i stawik suchy, więc okoń powędrował zpowrotem do rzeki. Podczas naszej rozmowy Sabiszon nieustannie wcierał mi sie pyskiem w nogi i podgryzał za łydkę i w rękę. Wyżej głowy nie uniesie, bo uśliniłaby mi pewnie wyższe partie ciała. Kochane stworzenie. I pierwsze do obszczekiwania gości, oczywiście jak ich usłyszy, albo dojrzy ;) Witaminki od Fony wciąż jeszcze mamy i łykamy po 5 sztuk dziennie. W tej chwili moje dziecko wyczesuje Saby futerko, a ona tak wdzięcznie leży :D
-
Zaraz będzie porządek z postami. Hubert, teraz serio. Jesteś młody chłopaczek, my tu nieco starsi, a co niektórzy są hodowcami i ekspertami od rasy husky, więc radzą ci dobrze - nie dasz rady, ale jeśli uparłeś się i twierdzisz, że dasz, to kiedy już będziesz miał swojego wymarzonego husky od kogoś innego, jak wyżej napisałeś, to chętnie poczytamy o twoim psie i jeszcze chętniej obejrzymy zdjęcia. Sam zaoferowałeś, że możesz je wstawiać. Przejrzyj sobie wątek "Szpice w potrzebie", a także inne wątki o psach zaprzęgowych na naszym forum - masz tam zdjęcia i różne opisy właścicieli husky. Jeśli chodzi o żywienie - jeśli dasz mu za mało mięsa, będzie polował, a raczej zagryzał, co popadnie, będzie też agresywny w stosunku do ludzi. Właścicieli raczej nie słucha, a żądny mięsa totalnie oleje i pójdzie w świat zagryzać. Huski trzymany długo w kojcu, a nie daj boże na łańcuchu - dziczeje i jest agresywny w stosunku do wszystkoch, właściceli szczególnie, bo to oni go zamykają, czy wiążą na łańcuch. Żaden pies nie powinien spędzać życia na łańcuchu. Rozumiem, że będzie miał kojec i będzie wypuszczany - ale jak pójdzie w świat? Każdy pies, szczególnie ten ze schronu jest chipowany, więc jeśli znów trafi do schronu, albo nawet do kogoś, kto go zaprowadzi np. do weterynarz, ten odczyta chip i będzie wiadomo, że uciekł właśnie wam. Przed adopcją nawet ze schroniska podpisujesz umowę, a raczej twój ojciec/mama i oni zobowiązują się do przestrzegania tej umowy. Widzę, że uważasz, że psy ze schronisk, to gorszy rodzaj psa i że powinny się cieszyć, że w ogóle ktoś je wziął. Mylisz się. Poczytaj sobie, w jaki sposób te psy tam trafiają - husky ze względu na agresję i często są nie do adpocji, bo są zbyt agresywne i nieprzewidywalne, ze względu na ucieczki, albo z interwencji, kiedy błąkały się, lub atakowały, nieszczyły mieszkania i ogrody, bo właściciele nie zaspokajali ich potrzeb. Niestety...nie wystarczy mieszkać na wsi, żeby pozwolić sobie na zaprzęgowca. Ja obecnie też mieszkam na wsi i w życiu bym się na tę rasę nie zdecydowała, chociaż psy piękne są bardzo. Odwiedź hodowcę np. Zbyszka Szybszego od Dyliżansu. Zobacz, jak to wygląda. Kwestia leczenia - słońce, psy rasowe i mieszanki rasowców są bardziej podatne na choroby niż kundle. Mam u siebie Rexa, którego chciałeś przygarnąć. Jego utrzymanie - karma gotowana: ryż, warzywa i mięso + karma sucha specjalistyczna na chore stawy (worek 15 kg ok. 240 zł) + leczenie i zastrzyki to koszt ok. 300 - 500zł miesięcznie. Na pewno nie jesteś przyswyczajony do takich kwot, ale na tym forum my wszyscy zajmujemy się właśnie psami skrzywdzonymi przez ludzi nieodpowiedzialnych, którzy psy chore, agresywne, albe te, które się znudziły oddają do schronisk. Raczej nie znajdziesz w schronisku husky łagodnego, zdrowego, w 100% rasowego. Takie raczej tam nie trafiają. Teraz kwestia dowozu psa, którą poruszył Szybszy od Dyliżansu, z którym już jak wiemy rozmawiałeś na gg. W przypadku niektórych ras kontakt przedadopcyjny i wzajemne poznanie psa z nowym właścicielem jest niezbędne. Dlatego ważne jest, aby przyjechać i samemu przekonać się, co to za pies - oczywiście z rodzicem, bo to on będzie go karmił i odpowiadał za zniszczenia ;) Hubert - pisz o swoich postępach i pokaż nam zdjęcia swojego psa, jeśli będziesz go już miał :)
-
Damy radę ;) Ja kocham takie starocie. Prawie wszystkie moje psy są wiekowe. I stąd mój tz chodzi naburmuszony, bo on by chciał normalnego psa i to od szczeniaka i żeby jak pies wyglądał, a nie jak np.moja schroniskowa Foczka, że wstyd się przyznać :D Ja mam niestety gust odmienny i staruszeczki mają u mnie szczególne względy.
-
Zosia, już Isia pojechała do SWOJEGO Domu do ZuziM !!!!
Czarodziejka replied to Tiger's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zuzia, wybacz, że wklejam, ale zobaczcie, do czego jesteśmy zdolni...:( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=97116