Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. No to plama 8) Jasne, że uaktualnione czyta się lepiej. Właśnie se poczytałam :D
  2. Nie wiem, ile ma lat nasz Ząbi...W karcie badań nie ma wpisu, a w książeczce ma rok urodzenia 2002, do tego imię Pedro...Arktyka powiedziała, że tak faktycznie miał na imię. Jest żarłocznym szkieletorkiem z bardzo dobrym apetytem. Zdaniem wetek bez szans na przyrost masy jednak...Dopiero doczytałam, że to ty Atomówko znasz go od zarania i wyprowadzałaś go nawert na spacerki.
  3. Z racji chyba powiększonego brzuszka i mojego niepokoju zamówiłam na jutro wizytę wetek. Widziały Donia na początku i na pewno obiektywnie ocenią jego stan. Dziś na spacerku kopał dołki wraz z Rafim i Kają, ale zauważyłam pewną ociężałość i to mnie zaniepokoiło. Obsesyjnie go obserwuję i obmacuję i niestety w mojej opinii brzucholek jest większy :-?
  4. Ząbalek żyje sobie powolutku i na szczęście ma się dobrze. Apetyt bardzo dopisuje. Dziś na przekąskę były kurze pazurki i bardzo się o nie ubiegał ;)
  5. Zrobię jej nowe zdjęcia. Może faktycznie wygląda nieco inaczej, ale cóż...Zczesałyśmy z niej schroniskowy brud i tak oto się prezentuje w naturalnych barwach. Chociaż moja Julka twierdzi, że w pierwszym poscie, to na pewno nie nasza Kasetka, bo pies tak szybko "nie zmienia skóry" :-? Faktycznie wygląda inaczej. W rzeczywistości jest buraskiem z siwym pyszczkiem, tak jak na moich fotkach. Przyjechała sfilcowana, ale koloru raczej nioe zmieniła.
  6. Kasia nie ma tyle werwy, co Kajka i Isia. Jest dostojną staruszeczką, która chętnie spokojnie chadza sobie na spacery i ostatnio bardzo głośno sobie szczeka. Zapytam wetki o próbki, ale one muszą je zawieźć do Bełchatowa do laboratorium, bo we wsi nie ma :-?
  7. Kajeczka na szczęście ma się zdrowo i radośnie bryka po łąkach ;)
  8. Tak, już wczoraj dotarły i Misio łyka. Dziękujemy! :)
  9. To może podaj tej pani mój nr tel? Wyślę na maila, jeśli chcesz? A zresztą, przecież jest tam w ogłoszeniu nr Anett, więc może pani zadzwoni>
  10. Najlepiej wysłać panią do mnie w odwiedziny, żeby zmierzyła się z rzeczywistością ;) Każdy mail jest wart uwagi. Czy odpowiedziałaś już tej pani Waderciu?
  11. Herci pała już przegryziona Doniowymi pruchniakami ;) Kółko od Renci wciąż jest noszone i porzucane tylko na czas karmienia. Zresztą nikt na nie nawet przezornie nie spogląda 8)
  12. Sobie leżą i debatują ;) Na spacerkach też w gromadce.
  13. Donio dziś ani do czesania się nie stawił, ani do zabawy, ani do miziania. Kiedy ja go podczesywałam, to on mi się bokiem odwracał, jeżył, na tych, co pod pachą mi siedzieli pysk marszczył...Był na spacerze, owszem - dołki kopał wraz z Rafim, Kają i Bejkiem, ale nie za bardzo mógł się temu poświęcić, gdyż w pysku niósł skarb wielki. Piszczka od Renci 8) Niebieskiego z mikołajami. Mieliśmy się właśnie czesać, ale prędzej rękę dałby sobie do brzucha przez pysk włożyć, niż puścić zabawkę. Wszędzie węszył podstęp, cudzy wzrok, niuchanie, tupanie....Wyrywał się i szedł w kątek. Żeby sobie popiszczeć zabaweczką.
  14. Miewa się wyśmienicie ;) Codziennie spacerki, wymiziany, ukochany i radosny. Dzisiejszy Moris/ Z Kają i Isią
  15. No i spacerki jesienne Daszeńki....Może to jej ostatnia jesień... Łapka od strony guza. Z Szarikiem.
  16. Dasza wędrowniczek była dziś też na spacerze. Poszła sobie sama aż do stawu i wróciłą powolutku, a potem raz jeszcze z Julką. Kręciła mi się koło domu, zaglądała w kąty. Wygoniła Herę z garażu, bo deptała posłanka. Na Kasetkę też naburczała, bo interesowała się jej miseczką. Podałam jej Amigdalinę przed południem, a ona i tak żywo sobie maszerowała. Nawet na chemii. Nie zjadła za to kolacji :-? Był dziś ryż z mięsem mielonym i warzywami z przewagą buraczków i brokułów, bo tak mi się kupiło. Takie zdrowe jedzonko, wygniecione na papkę, a ona rozpaprała całą michę szukając Bóg wie czego. Wyjadła odrobinkę, a resztę wgniatała nosem w dno. Karmiłam ją samym mięsem, ale wypluwała i obwąchiwała starannie zanim raczyłą zjeść. Nie wiem, co jej nie odpowiadało. Wszystkie psy najadły się do syta. Misiek jedynie zostawił nieco przefiltrowanego przez siekacze ryżu - bielusieńkiego jak śnieg. Miseczkę Daszy podzieliłam pomiędzy Reksia i Ząbala, a jej przyniosłam mięso z puszki. Ogrzane. Zjadła wszystko, ale powolutku, po swojemu. Miseczka wylizana, łapy też. Napiła się potem i położyła na swoim miejscu. Ja oczywiście wystraszona, że Dasza już strawy ziemskiej nie potrzebuje. Obmacałam guza - wielki skurczybyk, ale na pewno nie boli, bo nie byłaby Daszka taka żywa. Wygląda więc na to, że kuchnia jej nie odpowiada ostatnio....A ja się tak staram :-? Dzisiejszy Daszy ryjek ;) Pod drzwiami domu się tupało. Z Bejkiem, któremu pyszczek obwąchała i umyła machając przy tym ogonkiem :) A rano było czesanie, za którym Dasz nie przepada, więc kłapały w powietrzu siekacze manifestując niezadowolenie. Dasz linieje, ale nie czeszę jej na siłę, aż do ostatniego kłaczka, bo szkoda mi ją denerwować. Moja psia kreacja 8)
  17. Mój Boże.....:( I taki ochłap psa po latach wiernej służby wyrzuca się na bruk.
  18. Rencia, właśnie odebrałam Furosemid i piszczka :) Dzięki wielkie, zaraz go Doniowi zaaplikuję. Niech sobie pomęczy.
  19. [quote name='danka4u1'][URL]http://img716.imageshack.us/img716/7613/obraz122m.jpg[/URL] Domiziany, dokochany i uśmiechnięty. Czarodziejko, to czary, czy TYLKO serce i staranie?[/QUOTE] To sama przyjemność ;) On już sam szuka mojej, albo Julczynej nogi, żeby się podkleić :) Kiedyś siedział cicho w kącie.
  20. Reksik ma Szarika, bo jest duży i ciepły ;) Kocykiem nakryłam go ja, kiedy wiozłam Julkę do szkoły. Mamy piękną pogodę i jest ciepło, ale chronimy jego rzadko owłosiony torsik. Ząbala też owijam, tylko, że on jest niereformowalny i nic nie lubi, co mu służy. Jak go nakryję, to się wyczołga, jak otulę - wypełznie, jak przymknę - będzie leżał pod drzwiami i jeszcze z rozpaczy narobi pod siebie. W chłodniejszy dzień chodził w sweterku Julki, ale ułożył się w nim w kałuży po oblewaniu chodnika i trzeba było swetrzysko czym prędzej ściągać. A on jeszcze kłapał pyskiem, bo mu się to nie podobało. Reksiu za to jak laleczka. Rano ok. 8.00 go okryłam i proszę, jak pięknie przespał. On się z byle powodu nie zrywa z łoża.
  21. Dostałam dziś przesyłkę aż z Dublina z tableteczkami Vetmedin! Która ciocia tak Doniowi dogodziła? Vetmedin 1.25mg. Donio bierze 2 x dziennie po 2 tabletki 5 mg. Czyli w tej proporcji łyknie za jednym razem tabletek 8, czyli dziennie 16 ;) W paczuszce jest ok 20 sztuk, jak pobieżnie policzyłam. Ogromne poświęcenie, żeby je tu do Polski wysłać. Tym większy szacunek i podziękowanie.
  22. Zgadza się, do tego Amigdalina wyłącznie dla Daszy - 500 zł :-? Ewa36 zaproponowała lek o podobnym do Zeelu działaniu, dużo tańszy. Skonsultuje to jeszcze z drem Ostaszewskim i może go zakupimy.
  23. Homiś :) [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/9677/obraz104b.jpg[/IMG] Już mu tam Hercia przydatki obwąchuje ;) [IMG]http://img839.imageshack.us/img839/2268/obraz105f.jpg[/IMG] [IMG]http://img13.imageshack.us/img13/2917/obraz106fg.jpg[/IMG] Domiziany i dokochany :) [IMG]http://img716.imageshack.us/img716/7613/obraz122m.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...