-
Posts
10672 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Czarodziejka
-
Uwaga!Kto nie wpłacił, kto nie wysłał :) Wyjaśnienia i Czarna lista.
Czarodziejka replied to Czarodziejka's topic in Bazarek
[quote name='Usia']Witam Mam problem juz jakis czas temu wylicytowałam rzeczy w kwocie ok 40 zł (3.10.2007r).przelew zrobiłam w zeszłym roku (listopad) rzeczy wylicytowane nadal do mnie nie trafiły... wysyłałam kilka razy PW ale jakos bez odpowiedzi ostatnio juz było.Osoba ta ma banned ale sprawdzałam kiedy była ostatnio aktywna na forum (wczoraj wieczorem) Moje pytanie co robic, aby dostac wylicytowane rzeczy albo chociaz zwrot kasy :roll:[/quote] Nick poproszę owej banned ;) -
Snuję się ostatnio smętnie po Dogo, a tu proszę jaki czarujący nastrój :) Dorothy, nie dziw się tym innym - nie wyglądasz jak dziewka stajenna, co to powinna przy koniach tyrać i wyglądać jak kocmołuch :D Peter, żonka po prostu nie dopieszczona :mad: Ma prawo snuć domysły ;) Więc dalej chłopak - do roboty!
-
Trudno mi powiedzieć. On był od początku zaburzony, potem troszkę nabrał werwy, ale to był moment. Myślę, że cieszył się na swój sposób, że ma wygodnie, ciepło itp. A ja cieszyłam się, że jest poprawa. Każdy kęs więcej, to był powiód do radości. Teraz jednak Misio znów zamyka się w swoim świecie, jest często nieobecny, je mało, nie reaguje na bodźce. Kiedyś machał ogonkiem, wypatrywał mnie, kiedy do niego podejdę, warczał nawet na kocice, kiedy zbyt blisko mnie się migdaliły. Teraz to tylko piękne wspomnienia.
-
Soczyście ucałować w pychol od cioci Czarodziejki :loveu: Saba dziś niestety poszła lulać bez kolacji. Nie wiem jak, ale dostała się do wora z suchą karmą :placz: Wygląda jak beczka. Nic by się nie wydało, ale nagle zauważyłam tę obłość, co mnie szczerze wystraszyło, a potem ujrzałam ogon Foczy wystający z pustego wora na podwórku. Rex ma rozdartą kufę, więc pewnie też planował tam zajrzeć 8)
-
Kartony składam, wtedy są grubsze i nie przesiąka. Misio przewrócił się dziś kilka razy i leżał wystraszony z wytrzeszczonymi oczkami. Dobrze, że zaglądacie do niego, jakoś mi się raźniej zrobiło. Dostałam pieniążek od Mysi - dziękuję. Nie wysyłajcie już więcej. On je coraz mniej. Staram się, gotuję, karmię, ale....No nie chce porządnie jeść. Moje kocice idą do jego miski jak sępy, bo wiedzą, że tam zawsze coś jest. I tego domku też nie szukajcie. On odejdzie u mnie. Na początku miesiąca dostałam 100zł od Pianki, teraz 10 zł od Mysi. Nawet jeśli kupuję mu najlepsze jedzenie - on nie dojada. Pół piersi kurczaka, z masłem i gniecioną marchewką ma teraz na cały dzień i muszę go karmić. Zjada sam suchą Purinę, to mu jakoś bardziej smakuje. Niedużo, ale zjada. Nie wiem, co tam sobie zamyśla, ale widzę wyraźnie, że instynkt działa niezwykle silnie - drepta nieboraczek wokół mojego Miśka, bo pachnie mu suką, chociaż ten od 2 dni siedzi pod kluczem.
-
Cichutko, bo nikt nie pyta, a ja ostatnio po tej śmierci nie mogę się zebrać. Kiedy widzę, że nikogo u Misiątka nie było, to nie wchodzę... Misio żyje swoim rytmem. Jest raczej stabilny, ale coraz bardziej pogłębiają się jego przypadłości. Martwi mnie to, że coraz częściej po przewróceniu się dostaje jakby ataku padaczki i nie może się długo podnieść. Kiedy chcę mu pomóc wpada w jakąś panikę.Boi się.Niestety - nie wyjdzie już z tego. Ma ogromne zmiany neurologiczne, nie ma orientacji w terenie, nie utrzymuje równowagi.:( Poza tym powolutku...Nadal leje na wszelkie przeszkody. Czasem w nocy zmoczy kocyk.Pewnie nie widzi i nie wie, w którą stronę do ściany. Ja po ostatnich doświadczeniach życiowych wszystko mu wybaczam - niech leje. Sprzątnę. Ściany zastawiłam kartonami ze sklepu, potem je osiurane palę. Ostatnio Misio zaczął mi się wybierać do suki sąsiadów. Sucz ma cieczkę. Wszystkie psy tam ciągną. Mój stary 25 letni dziad też, i chociaż jest absolutnie bez szans, to chociaż poudaje twardziela. I to on przyniósł zapach suki. Misio postanowił więc sobie pójść. Kilka razy go zawracałam, bo takich biegów dostał...Nie słyszy, więc nie mogę go przywołać. Muszę go gonić. Na smyczy od jakiegoś czasu nie chce się załatwiać. Stoi i patrzy przed siebie...:-( Kiedy jest luzem idzie sobie swoim krokiem i zrobi, co trzeba. Potem go biorę na ręce i do domu, a on wcale nie chce. Biedny jest bardzo. Czuje, że inne psy mogą sobie wchodzić tu i tam, a on tylko w domu.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Erko, wysłałam ci drugie pw, czy odebrałaś? Dzwoniłaś? Coś ustaliłyście w sprawie adopcji suni? -
Focz na przykład siedzi dzielnie w budzie przez dzień cały, chociaż kojec otwarty. Żeby Rex nie zajął tej z większą ilością słomy. Nawet do domu idzie poleżeć tylko na chwilkę. Wygrzeje się i stoi pod drzwiami. Nadsłu****e, czy Rex leży po drugiej stronie, czy też już w jej budzie :mad: Dziś włożyłam świeżą, pachnącą słomę, odpchliłam Sabunolem i wysprzątałam przed budami, gdzie też jest wyścielana słoma, żeby ciepło było w łapy. Focz potrafi narżnąć kupę wystawiając z budy wyłącznie zad i ogon dla równowagi. Kiedyś z początku podpierała się jeszcze tylnymi łapami...Praktyka jednak czyni mistrza i już jest bez podpórki 8) Za to kiedy rano idę otworzyć kojec, to Foczka płacze, żeby jej z budy pomóc wyjść. Bo jak tu, kiedy kloc jak dzwon przed samym wejściem....Muszą łopatę i sprzątnąć, dopiero wyłazi.
-
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Miśka 79 Nutkę to sama bym wzięła, bo jest w moim typie, ale jak wpisałam nad avatarem...:( -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
No więc przed chwilką rozmawiałam z sąsiadką. Podam do niej nr tel na pw. Kalma ma dom zapewniony. Jednak na nią padło. ;) Tak więc szykujmy ewentualny transport. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Pisałam na temat kontaktu...To jest wieś, mentalność cóż. Każda próba ingerencji w ptywatność jest niemile widziana i wydaje się podejrzana :( Osobą zamawiającą jest sąsiadka, do której pojechał Szarik z łódzkiego schronu. Poznała ją Ciapuś i Ha-dwa-o. Cóż, zamawia dla siostry, czy kuzynki do mieszkanka w małym miasteczku, bo chcą psa małęgo, stosownie do ich warunków. Ona wie, że ja "zajmuję się psami", więc pytania i ewentualne zamówienia kieruje do mnie. Postaram się zdobyć nr tel do domu docelowego. Nie wiem jednak jak oni to zniosą i czy nie zdecydują się szukać gdzie indziej. Wiem, że niektórym ciężko jest zrozumieć takie podejście, ale wieś, to wieś. -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
No więc albo Łatek, albo Kalma. Jak z transportem??? -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
Amber to sunia? -
Szczenięta z Kielc - proszą o domy. NOWE - PILNIE DT! - str. 1
Czarodziejka replied to mag.da's topic in Już w nowym domu
No to teraz qrcze nie wiem - wszystkie śliczne :( Łatek widzę w schronie, a Amber - czemu na kanapie? Jeśli jest w dt, to może gdy go zabiorę, to ten biedak Łatek zajmie jego miejsce? Kalma, też fajna. Nutka jest starsza....a oni chcą młodego. Nie będę im tłumaczyć, bo nic na siłę... Napiszcie, które maleństwo jest najbardziej potrzebujące. Jednego na pewno wezmę, tylko jak z transportem? Szybko się mobilizujmy, bo wystarczy nasza wola i już psina będzie miała dom.