Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Tak, miot zostanie uśpiony zaraz po urodzeniu przez weta. Suczka jest chuda jak patyk i wysokoszczenna. Sąsiadka ma już dwa psy, sporo kotów i kilkadziesiąt krów, oraz 4 dzieci. Nie da rady pilnować wszystkiego. Nie ma serca przegnać suni. Dała jej dom i pełną michę. Nikt we wsi szczeniaka po małym kundelku nie weźmie, a jeszcze trzeba je wychować. Na gospodarstwie o wypadek nie trudno.
  2. Moja znajoma już jakiś czas temu była u mnie w sprawie psa i szukałam przez nasze Dogo, ale mimo, iż piesek się znalazł nadobny, to ciotka dogomanka, nie pamiętam już która, przestała się interesować zamówieniem. Psiaków było na wątku dużo i faktycznie jeden mógłby już być drugi, czy trzeci miesiąc w domku. Ci ludzie nawet dzwonili do niej kilka razy...Może coś jej akurat wypadło, nie chcę posądzać, w każdym razie było mi bardzo głupio, że niby u mnie zawsze psów na pęczki, a tu niewypał... Dziś akurat - nomen omen - sąsiadka wpadła na kawę i rząda odemnie psa - ma być i już i mogą być dwa nawet. Sama przygarnęła bezdomną szczenną sukę, ale miot uśpi, bo tu wieś i każdy ma już swojego psa.
  3. Tak, i zrzuta też się niewielka przyda. Pytajcie Justyny, gdzie wpłacać. Może i uda się go wykastrować, bo tu raczej tego nie zrobią, a po co ma sobie łamać serce co jakiś czas, gdy go natura zmorze.
  4. To na prawdę nie ma znaczenia, jak wygląda i jakie ma oczka ;) Jeśli jest nieduży, łagodny i młody, to ma dom i kropka.
  5. To ja go biorę - wiem, że go wezmą. Nie martw się o nic, tylko o transport. Jeśli nie do Szadku, to na wiochę, ale wszędzie będzie mile widziany ;)
  6. Właśnie, Malagos ma rację - tam nie ma problemu szwędających się kundli i nadprodukcji. Niemcy mogą więc pomagać, bo mają warunki i czują taką potrzebę. Dobrze, że za ścianą, a nie przez pół Europy ;)
  7. Kiedy zachwalałam im Zbysia z łódzkiego schronu, miałam pakiet zdjęć i różne miłe słowa, a w konsekwencji nagle bez zapowiedzi pojechał inny onkowaty i też go przyjęli z otwartmi rękami. Piesek będzie w mieszkaniu w dwurodzinnym domku na piętrze. W małym miasteczku o nazwie Szadek, albo na wsi w domu wielorodzinnym z ogródkami wokół. Zależy, kto go weźmie - mama, czy brat ;)
  8. Chodzi mi o to, żeby był niewielki i łagodny, bo młody jest, jak już wspomniano. Przykro mi, że odbywa się to drogą selekcji, ale jeśli ktoś chce adoptować jakiegoś konkretnego psiaka i wyraźnie określa swoje wymagania, to muszę je przedstawić. Wiem, że to nie są ludzie wymagający cudów i że na pewno zadowolą się tym pieskiem. Nie wiem jednak, jak wygląda. Nie wymagam zdjęć, ale chociaż opisik jego charakteru.
  9. Trzeba go ze Śląska pod Łódź dowieźć. Można do mnie, sąsiadka mieszka obok, sama go zawiezie do brata - mogę z nią jechać. Umowy adpocyjne mam z fundacji Niechciane i ZXapomniane z Łodzi, jeśli byłaby potrzeba ;)
  10. To się nazywa gwałcik ;) Chyba jednak bardzo miły :D
  11. Dom jest na stałe - nie tymczas, a raczej dwa domy dla dwóch psiaków. Jeśli mogę pomóc, to piszcie. Pies będzie miał dobrze.
  12. Była dziś u mnie sąsiadka, która wzięła dużego psa ze schronu w Łodzi przezemnie i przez Dogo. Przyszła i zamówiła dwa młode pieski. Żeby były nieduże i nie gryzły. Dla brata i mamy.Jeśli spełnia warunki - jest dom na stałe. Pod Łodzią.
  13. Jak ja kocham takie zakoszykowane pokoje, a w każdym koszu jakiś obywatel ;)
  14. Z Zabrza do Sopotu, to cała Polska...
  15. To jest niestety pozostałość po błędzie krytycznym, który miał miejsce kilka dni temu. Nic nie można zrobić, wątek znika po usunięciu postu Katyi. Też się ciotka wpierniczyłaś na czoło pochodu :D
  16. Przekopałam forum, żeby znaleźć ten wątek, bo się sam usunął.
  17. Piękności i jakie szczęśliwe :) Gratulacje dla właścicielki Klusiora!
  18. Taaa, przedsiębiorcze stare torby są niezykle zapobiegliwe. Ja zauważyłam ostatnio, jak Focz zakopuje w zgrabnie wykopanym dołku na mojej kwiatowej rabatce z tulipanami pół bochenka chleba. Zamiast zeżreć, alo zostawić biednym....Mordzian niewątpliwie też się o przyszłość swojego udźca zatroszczy :D
  19. Oczywiście, nikogo nie należy popędzać, to bardzo ważna decyzja i wymaga przemyślenia i odpowiedzialności.
  20. Jedno ucho albo już się zasuszyło i nie śmiedzi, albo mój próg odporności na skrajne smrody się znacznie podwyższył ;) Drugie śmierdzi wybitnie, bo niestety - ciepło jest. Czyszczę codziennie i Rex chyba doświadczył jakiejś iluminacji, bo pokornie daje sobie dłubać i patrzymy sobie przy tym głęboko w oczy. Posiwiał mu pysk...:( Mam foty, teraz trzeba je załadować.
  21. SZkoda, że nie mogę tej pani zaproponować maści na głupotę...
×
×
  • Create New...