Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. Aż żal patrzeć...takie pokorne spojrzenie :(
  2. Biedaczek ten Filip. Zauważyłam dyskusję na temat umieszczenia go gdziekolwiek. O ile mogę podpowiedzieć - nie decydujcie się na żadne hotele jeżeli nie macie 150% gwarancji na deklarowane wpłaty. Mamy tu mnóstwo dramatycznych historii z długami w hoteliku. Szukajcie domków tymczasowych. Nie można wyciągać psa ze schronu i ślepego, głuchego, wystraszonego pakowac w korytarzyk, w którym jest niemalże tyle samo psów, co w boksie i jeszcze płacić jak za hotel z pełnym wypasem.
  3. Jak duży jest to piesek? Na zdjęciach wygląda na takiego do kolana.
  4. Jest coś takiego jak flegamina - w syropie - pomaga rozrzedzić zalegający śluz. Może zapytaj weta? Tak mi się nasunęło. Trzymajcie się ciepło.
  5. Anett - Kuba wcale za kojcem nie tęskni. Nawet nie spogląda w tamtym kierunku, nie chodzi tam na sioo i generalnie odciął sie od tej części podwórza. Na łąki wychodzi teraz główną bramą, a nie przez furtkę obok kojca ;) Pała na Gromisia nie potrzebna.
  6. [attachment=482:2585.attach] Gromiś i jego żabie oczęta. Nawet łapkę wdzięcznie uniósł. Na tych zdjęciach widzicie naszą dyskusję, żeby jednak wyleźć z kojca. Poza podaniem łapki i wytrzeszczeniem oczek nic nie uzyskałam, ale ostatnio leży na budzie kiedy sprzątam w Foczej budzie obok, nie ucieka, tylko obserwuje, czasem ogon machnie na "Grrromiś", ale rrrrrr musi być odpowiednio długie. Najważniejsze - nie włazi za budę. [attachment=481:2584.attach]
  7. [attachment=480:2582.attach] A tu życie sobie płynie...:) [attachment=479:2583.attach]
  8. [attachment=478:2581.attach] Problemy zaczęły się niedawno, dlatego myślę o karmie. Przedtem jadł gotowane i było ok. Na tym zdjęciu zaspany Kuba ustępuje mi miejsca do wjazdu.
  9. Niestety znowu problemy z wstawieniem zdjęć... Kuba był zapasiony, bez kontaktu i zupełnie nie wychodził z budy. Grom wychodzi, interesuje się otoczeniem - Kuba nie wykazywał żadnego zainteresowania, nie patrzył w oczy, totalny zombi. Nie wspomnę o Luckym, który był w jeszcze gorszym stanie - kiedy go wynosili z samochodu sikał pod siebie.
  10. Kubusia spokojnie sobie żyje - totalna wolność, zero ograniczeń, bo nie są nam już potrzebne. Mogę się na własne oczy przekonać, jak wyglądała Kubusiowa bezdomność. Ma swoje stałe miejsce - obok mojego garażu na trawie pod gołym niebem, mimo, iż posłanko w garażu. Gary mu już przeniosłam i stoją pod ścianą - woda i chrupy. Myślę jednak, że Brit, chociaż jest dobrą i drogą karmą, nie służy Kubie. Od kilku dni ropieją mu oczy. Zjada sporo, zawsze coś jednak sobie zostawia na później. Od 3 dni gotuję mu odatkowo rosołki z makaronem. Jeżeli ślepia nadal będą niefajne - jedziemy do weta. Poza tym nie zaobserwowałam żadnych anomalii - sporo spaceruje po łąkach, bardzo się cieszy, kiedy nas widzi, macha ogonem i chodzi za mną wszędzie. Uwielbia Julkę, chyba ogólnie woli dzieci niż dorosłych, bo tak pokornie przykleja swój łeb do jej serca - dosłownie - i czeka aż go pogłaska. Oczka przemywam. Może jakieś sugestie?
  11. Na spacery nie chodzi, bo nie ma siły, żeby go z budy wyciągnąć, chociaż ciągnę za co mogę. Jedyna poprawa - nie rżnie już na budzie kup, nie ucieka tak często za budę, czasem machnie ogonem na widok niesionego jedzonka, daje się w nieskończoność głaskać, ściskać, tarmosić i wyciągać z budy, czasem patrzy w oczy swoimi żabimi wyłupiastymi ślepkami. Żre jak smok.
  12. Dzisiaj też zrobiliśmy troszkę zdjęć żabola naburmuszonego ;)
  13. Oto, co wite me zaspane oczęta o poranku. Żeby nie było, że ściemy wstawiam jakieś. I to na pewno nie są piramidy :D
  14. Bo się nie ładują fotki jeszcze...forum w remoncie.
  15. Morduję się z wstawieniem fotki, ale forum w remoncie i mamy problem...
  16. Gromiś ma cały kojec dla siebie i flejtuch paskudny załatwia się wszędzie!!! Całe dnie leży na dachu budy obok swoich dwóch kup, jeśli przypadkiem ich na czas nie sprzątnę. Na parterze kupiszony jak grzyby. Nie skupi się w jednym miejscu, tylko lata z doopskiem...
  17. Tak na marginesie Kuba ma sentyment do kup....gównojadek - kolejny po Luckym...
  18. Jedną nockę przespali razem, ale dzisiejszą osobno, bo Kuba stanowczo zaprotestował i nie chciał wejść do kojca. Grom nie wył dzisiaj :)
  19. A ja dodaję tabletki do suchej karmy. Jednak moje stare, głuche suczydło, w nocy chyba nawet i ślepe, wyżre wszystko do ostatniej chrupeczki a tableta leży na dnie - przyklejona do gara, bo namiękła od przesuwania jej jęzorem :roll:
  20. Kupska na Kubie powoli zasychają, jak już porządnie przyschną, to je usunę. Kubiszonek spał w garażu, bardzo zaspany wypuścił mnie, żebym mogła odwieźć Julkę do szkoły, po powrocie zastałam go znów na tym samym miejscu i również grzecznie mnie wpuścił - wyszedł i stanął obok. Chciał sobie znowu wejść, ale wzięłam go z kupska na karku, bo obrożę, proszę ja was, usunął samodzielnie i doprowadziłam do kojca, bo Grom wył cały czas. Po drodze zgarnęliśmy Kubusiowy gar z jedzonkiem. Wszedł do kojca nadęty jak balon i odrazu poszedł do budy, a Grom zamknął pysk. Mam teraz spokój. Na chwilkę :)
  21. [quote name='figanadrzewna']wreszcie sam na włościach, to i wyć przestał. Taki mały drań z niego wypełzł :diabloti:[/QUOTE] Niezupełnie droga Figo 8) Kuba spał w nocy w garażu i Grom wyyyyyyyyył, aż do godziny 8.00, kiedy to siłą wepchnęłam Kubę do kojca. Morda się zamknęła. Teraz odsypia zarwaną noc. Byłam rano z nim pogadać, ale z całego Groma udało mi się wydobyć z głębi budy jedynie łapę. Myślę, że na zgodę ;)
  22. Kuba nie chce spać w kojcu wraz z Gromem. Nie było walk ani grubszych spięć, ale Kuba warczał na Groma i generalnie młodszy kolega mu przeszkadzał w jego spokojnej egzystencji. Tak więc ma legowisko w garażu, ale dzisiejszą noc przespał w trawie pod płotem i wydawał się z tego bardzo zadowolony. Poza tym, w nocy szwendał się po łące - futro w krowich kupach :mad: Może to go tak uszczęśliwiło, a nie sam fakt spania pod chmurką.
  23. Ostatnie fotki Kuby, może tydzień temu zrobione.
  24. Gromidło jak codzień zdemolowało kojec - mam na myśli konfigurację garów. Dodam, że do czysta wyczyścił garnek Kuby pozostawiając sporą porcję w swoim własnym, woda wylana, w garze piach. Kuba się jednak zdecydował nie spać w kojcu, w garażu również - spał pod płotem w trawach - zupełnie, jak śp. Saba - staruszka onka, moja tymczasowiczka. W dzień nawet nie podszedł do kojca, kiedy go chciałam doprowadzić za obrożę, bo może się wstydzi...złapał mnie za rękę i zaparł się na wszystkie łapy. Kuba ma więc legowisko w garażu, a śpi, gdzie chce. Grom pozostaje sam, bo Foczka nie wymaga zabezpieczeń i śpi w budzie poza kojcem. Jedna buda jest więc wolna. Grom dziś w nocy nie wył :roll: Może już tak pozostanie.
×
×
  • Create New...