Jump to content
Dogomania

Czarodziejka

Moderators
  • Posts

    10672
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Czarodziejka

  1. [quote name='Malwi']oj tam ;) z benka po dziadku pradziadku to on ma umaszczenie , a po jakiejś cioci collie mordkę - taki mix ;)) cudny szczylowaty mix ;) może pisać w ogłoszeniachże właśnie taki mix benka i collie ?[/QUOTE] Jeszcze collie?:roflt: Super:ylsuper: Dziewczyny z forum królewskiej rasy corgie wyciągają na ten pic schroniskowe burasy, bo wszystkie w typie :evil_lol::gent:
  2. Zaraz płacze i szlochy :mad: Bez względu na rasę lub ich wielość Szczylasek jest stworzeniem nader urokliwym i rozumnym. :loveu:
  3. Może bernardyn aspirant? :D
  4. To ciocia Kapsel zrobiła z niego bernardyna ;) Poszedł w świat jako benek, ale może przydałaby się w wyprawce księga skarg i zażaleń :D
  5. Pierwsze spacerki Kory po sterylizacji. Towarzyszy jej wierny Gromiś. Kora nie jest wyczesana, jak widać na zadzie kołtunki, ale nie dała ze sobą nic zrobic w okresie rekonwalescencji, a ja nie chciałam jej stresować.
  6. Carmisia wysysająca duszę z nieszczęsnego gnata...
  7. Chodzi, bawi się, tarza w trawie, nawet w stawiku pluska ;)
  8. Przepraszam.....taki z niego bernardyn jak z koziej doopy trąba. Gdzieś jakieś geny się przebijają, to fakt, ale .....sorry....Może koloryt troszeczkę, ale klata już nie ta, łapiszcze długachne i cienkie....
  9. Gromisiowe wędrówki z koleżanką Korą :) Dwa strachulce zawsze razem, ślicznie się bawią. Gromiś potrafi złapać w pysk cały pysk Kory - taka pieszczota ;) Korunia dopiero zaczęła wychodzić po sterylizacji. Całe dnie siedziała głęboko w budzie naburmuszona i zdradzona...Potem lało, a teraz nieco słoneczniej więc spacerujemy. Doopsko ma od siedzenia nie wyczesane, ale nie chcę jej stresować, bo boi się wszelkich zabiegów, można tylko przytulać i głaskać. Na pewno fochy miną wkrótce i Kora będzie dawną Korą - słodziakiem :loveu: [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/7456/091310120953.jpg[/IMG] [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/2931/091310121011.jpg[/IMG]
  10. Postaram się pstryknąć maluszka jak tylko pogoda się poprawi - pada i pochmurno. Taki oto widoczek mam zazwyczaj przez okno w kuchni. To jest miejsce dla dyżurnego sępa. Można rzewnie patrzeć w okno i robić długie oczy, co wpływa na częstotliwość emisji smakowitych cząstek. Mistrzami w tym są Szczyl i Carmen. Beczki dwie. [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3109/091510160332.jpg[/IMG] Carmi dojada gnat, który wczoraj o mało uszami nie przypłaciła ;) Tak go obrabiała, że chyba duszę zeń wyssała :D [IMG]http://img412.imageshack.us/img412/1440/091510154731.jpg[/IMG]
  11. Tu się nie ma co śmiać...:roll:...Tu trzeba szczerze płakać....:roll:
  12. Korasek w humorku. Chodzimy na spacerki, biegamy po ogrodzie z Gromisiem i czekamy na domek.
  13. Szczylasek dziś w nocy rozpruł Julcinego misia różowego, bo nudy były. Nad ranem widziałam kilometry waty przesiąkłej deszczem i neszczęsne wylizane na sztorc uszy pluszaka. Misiek i tak był w niełasce u córci więc płaczu nie było. Ale... Po powrocie ze szkoły rozporządziłam wielkimi gnatami, które wczoraj dostałam w prezencie od cioci - wie, z czym przyjść, psia krew, kawy i bombonierki to ja już chyba od niej nie uświadczę...:mad:Szczczylu jako posiadacz najlepszych zębów dostał najbardziej okazałą kość, ale podkleiła się pod nią druga, więc miał extra, a Carmen - ciocia Samo Zło tylko jedną i to nie za wielką - ząb nie ten. Podczołgała sie więc cichcem i chciała swoim zwyczajem przywłaszczyć cudzą własność. Ale nasz Szczylek bystra sztuka łapnął ciotkę za uszy, a potem ją jeszcze wytarmosił - nie powiem walczyła zaciekle jak lew, ale po rzucie na trawę i siadzie szczylowym na pysku poszła jak zmyta do swego przydzielonego gnata. Mam z nią problemik, gdyż beczułkę rozdętą przypominając wciąż czuje głód i co gorsza - kradnie, wyjada, wybiera, wyciąga, żebrze, piska i robi oczy. A to wszystko tuczy :roll:
  14. To cudownie!!! Nareszcie doceniony biedny Lionek! Tylko wygląd ma groźny a serce misiowe :D On zawsze wydawał się spokojny i nie zestresowany - natura przywódcy ;) Będą z niego bardzo zadowoleni.
  15. Li1 bierzesz tego psiaka? Jest wyjątkowo słodki :)
  16. U mnie ogrodzone, ale na spacery chadzamy na łąki. Strachulce -niepewniaki, nuworysze i to, co głuche i półślepe chadza na smyczy lub długiej linie. To, co głuche jest już zresztą na tyle stare, że trzyma się utartych ścieżynek na posłanko, czy do własnej budki, ale mam tu element głuchy i ślepawy, który w zasadzie nie wie, dokąd go łapy zaniosą. Wesołe jest życie staruszka, gdzie spojrzy, tam pachnie mu gruszka ;)
  17. Nie. Grom nie boi się innych psów. Jest nawet bojowo nastawiony, gdy któryś podchodzi do kojca, ale kiedy wyczłapie z niego, to z wszystkimi cudna zgoda.
  18. Ciocia Zosia też mogłaby się raz na chapinięcie Carmisiowego spróchnialca do nas wybrać ;) Dopóki ząbki Carmi jeszcze ma, bo przy takim zużyciu...:razz:
  19. Radźcie, dumajcie, dyskutujcie - ja czekam na waszą decyzję ;)Dobrze, że wykastrowany, przynajmniej heja na babki odpada :D
  20. Tak dziś na niego spojrzałam na porannym spacerku - zmężniał, brzuszek jak beczułka, ale nie taka wypchana, tylko taka miła oczom. Gapowaty jest nadal, pieszczot domaga się bez skrupułów. Jeżeli któryś pies czy sunia jest aktualnie przytulana, to Szczyl włazi jej na plecy i wtedy jest wyższy i jego trzeba miziać, a tamten nieborak niechaj walczy o oddech ;) Muszę go obfocić.
  21. Gromiś chodzi sobie po ogrodzie z Korą u boku. Dwa strachulce wyglądające prawie jak dwie krople wody....Może znajdzie się amator na obydwoje? Będą mu się fajnie bały...;)
×
×
  • Create New...