-
Posts
67 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Victoria457
-
Świetna :D A sporty, to tak jak już było mówione nie raz - jest ich od groma i więcej, a że ONeczki aktywne to sport się dla nich na pewno znajdzie ;) Jak nie frisbee czy agility, to może obi? A przynajmniej rally-o na początek :) Fajna sprawa dla takiego młodego psa, tym bardziej, że coś tam już umie. No i zawsze można "pobawić" się w tropienie :)
-
Jeśli bez problemu idzie na legowisko na polecenie, to teraz wystarczy dodać rozproszenia w postaci obcych - ja bym spróbowała najpierw z osobą, którą pies już widział (to musi być osoba pośrednia między znaną i lubianą a obcą i znienawidzoną). Osoba dzwoni do drzwi, otwierasz i osoba wchodzi. Psa odsyłasz na posłanie - jak tylko wykona polecenie, obcy wychodzi. To może być trochę męczące dla "pomocnika", ale warto, bo u psa wyrobi skojarzenie: idę na legowisko --> obcy wychodzi, czyli zagrożenie mija. Oczywiście nagradzasz psa na legowisku, tak samo jak z własnej woli tam idzie podczas wizyty gości. Warto wyrobić u psa taki odruch pójścia na posłanie gdy przychodzą goście, bez komendy. Ale to musi być dużo powtórzeń i koniecznie musisz egzekwować wykonanie polecenia - obcy czy nie obcy, pies nie może sobie olewać komend. Staraj się unikać takich sytuacji jak z sąsiadem, czyli nie spuszczaj psa ze smyczy w miejscach, gdzie pies zachowuje się problematycznie - miej go po prostu zawsze pod kontrolą. Aranżuj mu spotkania z różnymi osobami - może jacyś dalsi znajomi, których jeszcze nie zna? Rozumiem, że trudno mu generalizować i musiałabyś pewnie zaprosić wszystkich ludzi z miasta, ale próbuj dalej, bo im więcej takich osób pozna, tym bardziej zacznie się przekonywać, że jednak ludzie nie są tacy źli.
-
Jak dla mnie w porządku, praktycznie samo mięso (i rosół, cokolwiek autor miał na myśli) :)
- 40 replies
-
- mokra karma
- pies
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Jak wygląda typowy dzień psa, tj. jak często wychodzi na spacery, czy się z nim bawisz, ćwiczysz jakieś komendy (prócz nieszczęsnego przywołania, które pies czasem olewa)? Umie na polecenie iść na swoje legowisko? Jeśli nie, warto go tego nauczyć w spokojnych warunkach bez rozproszeń i później egzekwować wykonanie przy gościach. Jakie pies ma legowisko i gdzie się ono znajduje? Pies ewidentnie nie czuje się pewnie, czuje się zagrożony i potencjalnych "napastników" odstrasza szczekaniem i atakiem. Usytuowanie posłania w zacisznym miejscu byłoby dobrym rozwiązaniem, nawet warto by było zaopatrzyć się w metalową klatkę i przykryć ją kocem, żeby pies miał swój bezpieczny azyl. Jak przychodzą goście odsyłaj na legowisko i dawaj coś, co go zajmie - KONG wypełniony serkiem topionym, prasowana kość czy cokolwiek innego. Pies się wtedy uspokoi, będzie się czuł bezpieczniej i dodatkowo pozytywnie skojarzy sobie wizytę gości. Na klatce i podwórku, w okolicy bloku zajmij czymś psa, by uniemożliwić mu reagowanie na ludzi - to może być zwykłe skupianie uwagi, podstawowe komendy czy nawet przeciąganie się zabawką. Byle pies "nie miał czasu" na przejmowanie się ludźmi. Jeśli reaguje pokojowo - oczywiście nagradzaj, najlepiej zwiększeniem dystansu od "strasznego" obiektu - w ten sposób pokażesz psu, że nie musi straszyć szczekaniem, by obiekt się oddalił ;) Jeśli agresja ma podłoże lękowe, to kastracja niestety mogła tylko pogorszyć problem. Co do behawiorystów - poszukaj jakiegoś dobrego szkoleniowca w swojej okolicy, koniecznie takiego, który dostosowuje metody do konkretnego psa. Pokaże jak możesz ćwiczyć z psem, jak reagować na wyskoki itd.
-
Wszystko zależy od tego, kiedy będzie ten "następny raz" - jeśli się obawiasz, załóż psu kaganiec i nie pozwalaj na bezpośredni kontakt z innymi psami. Sama mam psa, który teraz jest w podeszłym wieku i za psami nadal nie bardzo przepada, a jak był szczeniakiem nikt go nie wychował (ja również byłam wtedy za mała, miałam 6 lat). Na Twoim miejscu zaczęłabym od sporej odległości od innych psów i ćwiczyła ignorowanie - skupiasz na sobie za pomocą jedzenia i/lub zabawki. Ja najpierw uczyłam psa reagowania na imię, tj. po jego usłyszeniu pies miał na mnie spojrzeć. Potem wprowadzałam to na spacerach, najpierw w większej odległości od psów (żeby nie zaczął się nakręcać), później coraz bliżej, aż przechodziłam przy psach w odległości kilku metrów, skarmiając psa smakołykami. Bardzo ważne jest, żeby nie zmuszać psa do kontaktu z psami - pies wcale nie musi kochać innych osobników swojego gatunku. Ważne jest, żeby po prostu ich nie atakował. A tak zapytam, jakiego masz psa? Jakiejś konkretnej rasy, w typie?
-
Zdrowy pies nie załatwia się tam, gdzie śpi czy je. Musiała być trzymana w niezbyt dobrych warunkach zanim do Was trafiła, lub ma jakieś zaburzenia związane z wypróżnianiem się - tym bardziej, że nie wytrzymuje zbyt długo, więc coś musi być na rzeczy. Zamiast behawiorysty lepszy byłby szkoleniowiec, ale niech będzie. Daj znać, jak wypadło spotkanie i czego się dowiedzieliście. Miłego weekendu wzajemnie :)
-
Ewidentnie psy są dla niego fajniejsze niż Ty - więc Twoim zadaniem jest sprawić, by było odwrotnie :) To będzie podstawowa rzecz, nad którą musisz popracować. Zobacz, co sprawia Twojemu psu największą przyjemność i serwuj mu to, ale za zrobienie czegoś. Zastosuj metodę "nic za darmo" - niech wszystkie wartościowe dla psa rzeczy pochodzą od Ciebie, ale za coś. Zanim postawisz miskę z jedzeniem - seria komend, zanim pozwolisz luźno węszyć w zaroślach - niech do Ciebie podejdzie itd. Przy psach też możesz to ćwiczyć, ale zacznij z większej odległości - jak pies wykona komendę, w nagrodę możesz go zwolnić do innego psa. Warto wprowadzić specjalną komendę, po której pies będzie mógł się witać z innymi psami i konsekwentnie przestrzegać, by bez tej komendy nie podbiegał do psów. Co do przywołania - jeśli psy pojawiają się na horyzoncie, nie wydawaj komendy, bo pies i tak jej nie wykona, a tylko utwierdzisz go w przekonaniu, że komendę można olać i żadne konsekwencje go za to nie spotkają. Jeśli nie zawsze udaje Ci się nadepnąć linkę, może po prostu trzymaj jej koniec cały czas w ręku? Jeśli masz odpowiednio długą linkę, pies będzie mógł bez problemu aportować.
-
Najpierw pokusiłabym się o zarejestrowanie hodowli i wyrobienie suce uprawnień hodowlanych, dopiero potem miot. Teoretycznie rozmnażanie psów bez udokumentowanego pochodzenia nie jest zabronione, jedynie nie można ich sprzedawać tylko oddawać za darmo. W pierwszej kolejności zastanowiłabym się też, czy masz warunki na hodowlę i czy masz tyle samozaparcia by się tego podjąć - w końcu w dobrych hodowlach czasem nic się nie zarabia, bo o wiele więcej idzie na odchowanie miotu w jak najlepszych warunkach.
-
Jak nie chce oddawać zabawki po szarpaniu, to możesz używać dwóch identycznych - jedną się bawisz a w tym czasie druga jest schowana. Puszczasz zabawkę i jeśli pies nie chce z nią przyjść, wyjmij tą dotychczas ukrytą i np. zacznij z nią uciekać, ciągnąc po podłodze. Najatrakcyjniejsza ma być zabawka, którą w danym momencie trzymasz. Nauczysz w ten sposób psa, że to nie sama zabawka jest fajna, ale zabawa z tobą, nie ważne czym :) Dobrze do tego nadają się mopy - niedrogie, a psy zwykle za nimi szaleją :)
-
zakup psa mieszańca "ratlerka" z chihuahua
Victoria457 replied to wilczyca_wampirzyca's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Internet ma to do siebie, że nie zawsze widać emocje, stąd tak to odebrałam ;) Definicje mieszańca i kundelka wzięłam z książki "Psy i szczenięta" autorstwa Pierre'a Rousseleta-Blanca :)- 10 replies
-
zakup psa mieszańca "ratlerka" z chihuahua
Victoria457 replied to wilczyca_wampirzyca's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Odpowiedziałam do Twojego stwierdzenia, chodziło mi po prostu o nazewnictwo (o czym wspomniałam). Natomiast jeśli chodzi o psy z tematu to ja nie mam żadnych wątpliwości, że to kundelki - to również napisałam :) Więc po co te nerwy? Wiem, czepiam się szczegółów :P- 10 replies
-
Psy nie dominują ludzi, nie tworzą z nimi stada ani nie przewracają się wzajemnie na grzbiety. Nie, psy wcale nie chcą przejąć władzy nad światem, czy przynajmniej rodziną ;) Metody tego typu (szturchanie, przewracanie, traktowanie psa jak rywala zamiast partnera) mogą nadszarpnąć zaufanie psa do właścicielki i jeszcze bardziej będzie się bronił zębami. Z psem moich dziadków był popełniony ten błąd i pies po prostu nie dawał się dotknąć, bo źle mu się to kojarzyło - im bardziej ktoś chciał ją "zdominować", tym większy opór stawiał szczeniak. Co może pomóc? Na pewno więcej czasu spędzanego z psem, chociażby na nauce komend i egzekwowaniu ich. Ustalenie jasnych zasad w domu i konsekwentne przestrzeganie ich, w międzyczasie zdobywanie zaufania psa i jednoczesne wymaganie szacunku względem właścicielki. Jeśli pies na chwilę obecną bardziej słucha pana, to on również powinien okazać swoje niezadowolenie i skorygować psa, gdy ten atakuje żonę. Szkoleniowiec to zdecydowanie dobry pomysł, bo można dowiedzieć się o popełnianych błędach i nauczyć się pracy z psem w taki sposób, aby dawała rezultaty.
-
zakup psa mieszańca "ratlerka" z chihuahua
Victoria457 replied to wilczyca_wampirzyca's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
A ja się nie zgodzę - jak przynajmniej jeden rodzic jest rasowy (R=R), to szczeniaki będą mieszańcami. Kundelek to kompletna mieszanka, po rodzicach mieszańcach lub kundelkach. To tak jeśli o nazewnictwo chodzi :)- 10 replies
-
Pomysł z folią fajny, myślałam o nim, ale wydawało mi się, że foksy to jednak zadziorne, odważne psy i folia im nie straszna ;) No ale wiadomo, każdy pies jest inny. Jeśli chodzi o atakowanie ludzi zachowujących się podejrzanie, to najpierw warto się zastanowić dlaczego pies atakuje. Najprawdopodobniej pies nie czuje się pewnie w ich towarzystwie, nie jest przyzwyczajony do takich nagłych ruchów z ich strony. Co zwykle robią ludzie, gdy pies do nich leci z jazgotem? Ano czym prędzej się "ewakuują". Jak pies nie będzie chciał kontaktu - jego zdaniem - "dziwnymi" ludźmi, to ich odgoni, bo wie, że to działa i sobie idą. Może zaaranżuj spotkanie z jakimś znajomym, który będzie stopniowo wykonywał różne pozy, machnięcia rękami itp., ale tak, żeby jeszcze pies nie reagował - to musi być naprawdę minimalne zwiększenie intensywności ruchu osoby, żeby pies miał w ogóle szansę to zignorować. Wtedy nagradzasz i znajomy się oddala. Tylko tak jak mówię, nie możecie zwiększać tej gwałtowności ruchów zbyt szybko, bo pies "wybuchnie" i będzie trzeba się cofać do punktu wyjścia.
-
Obroże Foresto mają moje 2 psy, od marca - 0 kleszczy. Żywych oczywiście, zdarzył się tylko 1 "uschnięty", na łapie, a więc nie zdążył nawet gdziekolwiek zawędrować na psie, zginął na miejscu ;) Zresztą, licząc ok. 25zł za kropelki co miesiąc a jakieś 12zł na miesiąc przy obroży to serio nie jet ogromny wydatek ;) Tym bardziej, że to właśnie na kropelkach wszelakich pojawiały się kleszcze. A Foresto ma tą zaletę, że jest obrożą wodoodporną, działa niezależnie od pogody ;) Oj tak, z linką można się czasem nieźle namęczyć :P Zamiast tego jest jeszcze opcja, żeby kupić smycz automatyczną - linka się sama zwija i po problemie, ale to niestety już większy wydatek. Za to przynajmniej pies może sobie trochę pobiegać za piłką i jednocześnie jest pod kontrolą :) Po wyjściu na rolki takie luźniejsze kilka minut ma jeszcze ten plus, że pies wyciszy się zanim zostanie sam, bo bezpośrednio po jeździe byłaby pewnie nakręcona. Jak dla mnie Twój plan jest jak najbardziej w porządku, teraz tylko trzeba wcielić go w życie ;)
-
Przed kleszczami można zabezpieczać kropelkami co miesiąc lub kupić obrożę antykleszczową - ta druga opcja, choć kosztuje (w przypadku Foresto) nawet 100zł, wychodzi o wiele taniej, bo starcza praktycznie na cały sezon kleszczowy ;) Luzem możesz psa puszczać tam, gdzie prawo nie zabrania - czyli na pewno nie w lesie ani miejscach publicznych. Jakbyś miał gdzieś jakieś pola czy łąki to byłoby idealnie. Jeśli nie, pozostaje park miejski lub las, ale wtedy na lince. Nie trzeba spuszczać psa ze smyczy, żeby go wybiegać ;) Rolki super sprawa, pies się trochę zmęczy, jak do tego coś porobicie typu proste komendy itp. to masz zmęczonego psa i spokój :) Co do zostawiania suczki samej na działce, byłoby to jakieś wyjście - pies nie niszczyłby Ci sprzętu domowego i od razu odpada problem z wchodzeniem na kanapę. Mimo wszystko pies nadal będzie sam, dlatego żeby się tam sama nie nudziła możesz jej porozrzucać trochę karmy po całym terenie działki, żeby sobie szukała i była czymś zajęta. Ewentualnie, jeśli to dla Ciebie nie problem, zainwestować w jakąś zabawkę z otworem - KONG czy coś w tym stylu - napełnić serkiem homogenizowanym, smakołykami, trochę karmy itp., dać do zamrażarki na kilka godzin i pies ma zajęcie na kolejne kilka godzin, a w dodatku to rzecz idealna na zaczynające się upały :) Plan dnia może faktycznie nie idealny, ale jeżeli będziesz w stanie chociażby tą godzinkę codziennie poświęcić jej czas na spacer, zabawy, szkolenie itp. to nie ma problemu ;)
-
Witaj :) Co do kładzenia się na kanapie pod Twoją nieobecność, to trudno jest psa tego oduczyć właśnie dlatego, że robi to gdy Cię nie ma. Na początek pomyślałabym nad jakimś wygodnym miejscem "tylko dla psa" - może kennel klatka przykryta ręcznikiem jako przytulna norka? Zwróć też uwagę na to gdzie leży obecne legowisko psa - to też może być powód, dla którego pies wybiera kanapę zamiast posłania. Twój zapach na kanapie też ma znaczenie, bo psu łatwiej jest przesiedzieć w samotności te parę godzin :) Pomyśl o włożeniu psu do legowiska znoszonej koszulki z Twoim zapachem. Szczekanie może być spowodowane zbytnimi emocjami, tak samo agresja. Po pierwsze zmęcz psa fizycznie - niech się wybiega, teriery to bardzo żywiołowe psy. Po drugie zmęcz psa psychicznie - dawaj zadania do wykonania, możecie poćwiczyć tropienie czy sztuczki, podstawowe komendy. I po trzecie zasady - szanuj psa i wymagaj szacunku z jego strony, ustal pewne zasady i konsekwentnie się ich trzymaj. Nie pozwalaj psu podbiegać do innych - masz agresywnego psa to trzymaj go na smyczy, ewentualnie na długiej lince. Ćwicz skupianie uwagi na sobie, stań się dla psa ciekawy - najpierw w domu bez rozproszeń, później na spacerach. Niech nie skupia się na innych psach czy ludziach lecz na Tobie, utrzymuj na razie większą odległość od takich bodźców i skupiaj jej uwagę na sobie za pomocą smakołyków i/lub zabawek. Na razie to tyle z mojej strony, w razie jakichkolwiek pytań pisz. Szkolenie też może być dobrym wyborem, bo pies będzie mógł spędzić z Tobą trochę czasu i przy okazji paru rzeczy się nauczycie - przyjemne z pożytecznym ;) Konkretnego szkoleniowca nie polecę, bo mieszkam w zupełnie innym końcu Polski.
-
zakup psa mieszańca "ratlerka" z chihuahua
Victoria457 replied to wilczyca_wampirzyca's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
Jeśli rodzice szczeniąt nie posiadają rodowodów - to tak, psiaki będą krzyżówką kundelków, a więc same będą kundelkami :) A co z takich wyrośnie, to nikt nie wie. W temacie piszesz "zakup" - chyba nie chcesz płacić za kundelka? Co do samych psów, to takie "mieszanki" często biegają po wielu miastach - małe, szczekliwe i ogólnie wkurzające ;) Szczerze mówiąc, nie brałabym takiego psa, z którego nie wiadomo co wyrośnie - tym bardziej, że chociażby chihuahua są (jak większość ras) narażone na pewne choroby i nieodpowiedni dobór osobników w hodowli zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania takiego szczeniaka prędzej czy później.- 10 replies
-
Te 14cm to ma w guardach suczka GP moich dziadków - 55cm w kłębie, 25kg :P Ale fakt, oszczędność jest ;)
-
No właśnie w tym problem, że ten górny pasek mimo większego rozmiaru wcale nie jest dłuższy, a tylko przód luźniejszy... U Ciebie to jeszcze jakoś wygląda, bo masz sukę, a mój bysior jednak jest trochę większy i ani Hurtta na niego nie pasuje, ani Ruffwear (miałam okazję przymierzać rozmiar L/XL, porażka...). Widocznie muszą mu wystarczyć dotychczasowe szelki :P
-
A propo hurtt na owczarka - mogłabym prosić o jakieś zdjęcie, jak leżą? W większych rozmiarach górny pasek jest dosyć krótki i obawiam się, że szelki będą za bardzo wchodziły w pachy...
-
Pies nie mówi po ludzku, więc nie zna tak sam z siebie słowa "nie" - zaprzestania złego zachowania po tym słowie też trzeba nauczyć. Opisz, jak wygląda Wasz dzień - jak dużo czasu poświęcacie psu na spacery, zabawę, szkolenie? Czy ustaliliście jakieś zasady, do których pies musi się stosować, czy wolno jej robić co zechce? Ma jakieś zabawki? Psy w tym wieku ząbkują, to normalne, że chce gryźć - ale we wszystkim musi być umiar. Pies powinien zrozumieć, że gryźć wolno tylko zabawki, a nie ludzi. Konsekwentnie kończ zabawę, gdy tylko chwyci zębami za skórę - nie ważne, lekko czy mocno, ważny jest sam fakt ugryzienia. Po prostu wychodzisz z pomieszczenia i zostawiasz psa samego na chwilę (na ile to już zależy od konkretnego psa, gdzieś tak z pół minut, może krócej, może dłużej). Po tym czasie wracasz i zaczynacie się bawić - jak ugryzie, powtarzasz. Każdy musi się do tego stosować, inaczej pies będzie wiedział, z kim może sobie pozwalać na więcej. Kontroluj zabawę dzieci z psem. Oprócz tego musicie psa zmęczyć w ciągu dnia. Może nie jakimś długim bieganiem, bo na to jest jeszcze za młoda, ale warto poćwiczyć podstawowe komendy lub bezpieczne dla jej wieku sztuczki.
-
I piszesz to w dziale Sprzęt i akcesoria? Pies jest dla Ciebie sprzętem, alarmem antywłamaniowym? To by wyjaśniało, dlaczego pytasz akurat o psa obronnego. Ale ok, nie będę się czepiać, bo nie każdy jest rozeznany "co, gdzie i jak" ;) Co do pytania - najlepszy pies obronny to pies, który został dobrze wyszkolony pod okiem doświadczonego trenera, z hodowli hodującej psy pod tym kątem. Dobrze by było, jakbyś napisał, co rozumiesz przez słowo "obronny" - masz zamiar trenować sporty typu IPO czy po prostu szukasz psa do pilnowania? To ma duże znaczenie.
-
Przy mniejszych lepsze chyba guardy, ale ja ogólnie nie przepadam na norwegami, nie mam pojęcia czemu :P Jeden z moich cwaniaków (10kg) ma właśnie a'la guardy, Trixie Fusion. Są całkiem w porządku, ale lepiej nie kupować ich bez przymiarki, bo można się przejechać ;)
-
Lepiej szelki, ale to nie znaczy, że pierwsze lepsze z brzegu ;) Step in'y mają to do siebie, że (tak jak już marta1624 napisała) są "niewygodnie skonstruowane", że tak powiem. Pasem wokół klatki piersiowej znajduje się tuż za przednimi łapami i często powoduje otarcia, a w efekcie odstawanie łokci - bo tak psa uwiera, to łokcie odchyla. Guardy lub norwegi będą zdecydowanie lepszym wyborem. Jakiego masz psa (rasa/w typie, wielkość itd.)? Na pewno ktoś doradzi Ci odpowiednie szelki wiedząc na jakiego one mają być psa ;)