Norasku kochany, dzisiaj byłem u Taty i spotkałem się z Helgą. Jaka ona jest stareńka. Słabo słyszy, a i łapki już trochę nie domagają. Widać upływ lat. Smutne to, ale dalej jest tak samo kochaną sunią jak wtedy gdy razem się bawiłyście. Nie mogę się powstrzymać żeby nie wkleić zdjęcia Helguni.
Trzymaj za Helgunię łapinki, niech jak najdłużej daje radość swoją obecnością, miłością, radością z życia...