Taki spokój oznacza, że mam lekko wyciszony tryb paniki;)
Gajula cieszy się śniegiem, dziś było tarzanie się w śniegu i ogólne śnieżne wariactwo. Nałaziliśmy się tyle, że frędzle na brzuchu były całe mokre. Chyba w najbliższym czasie trzeba pomyśleć o wizycie u psiego fryzjera;)