Było wygrzewanie, jak najbardziej. Nawet udało się z pogodą, bo padało jedynie w piątek od późnego wieczora (akurat jak wróciliśmy z wieczornych spacerków) do nocy, a wtedy i tak siedzieliśmy w domku
Dobrze było posiedzieć na działce. Gajulka miała wrażenia i teraz od powrotu odsypia kochana.
A na fotkach mały, starszy pies działkowy