Dzięki :)
Gajulka już po wizycie w lecznicy. Była z Lepszą Połową, bo ja byłem zajęty niesieniem kaganka oświaty.
Mała mordka została dokładnie obejrzana, osłuchana i obmacana. Temperaturę też trzeba było zmierzyć. Nie ma nic niepokojącego, ani w dźwiękach serducha, ani w układzie oddechowym, brzuszek też nie boli, a temperatura w normie. Gajka ma podrażnione poduchy, może stąd niechęć do łażenia, a obniżone samopoczucie najprawdopodobniej jest spowodowane wysoką temperaturą, wiekiem (smutne to, ale Gajulec nie jest coraz młodszy), kompletem schorzeń i (niestety) lekką nadwagą.
Mam nadzieję, że dolegliwości sobie szybko pójdą. Obserwujemy małą mordkę, na razie nic więcej nie możemy zrobić.