Dzisiaj mała mordka miała badania. Od rana do wieczora bez jedzenia. Tak mi jej było szkoda. Za to wieczorem była wielka radość z pełnej miski
Jutro dostaniemy wyniki i musimy je przekazać do kardiologa oraz umówić konsultację z naszą panią doktor. Do czasu omówienia wyników będzie dużo nerwów.
Jak zwykle kciuki i łapinki wysoce wskazane.
A Mama już w domu. Jeszcze w kiepskiej formie ale mam nadzieję, że z każdym dniem będzie lepiej.