-
Posts
6388 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Karilka
-
Percy, 6-tygodniowy maluszek trafi do przytuliska
Karilka replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
On ma zeza czy to tak tylko na zdjeciach wyszło? -
smycz, kaganiec, przewrcić suke na plecy i podprowadzić innego psa (tego zaatakowanego), żeby ją powąchał (zaatakowany nie może przejawiać agresji w stosunku do niej!) - to taki sposób na wymuszenie na suce akceptacji tego innego czterołapa. "On tez jest ważny, masz go zaakceptować - ja tak Ci mówię"
-
[quote name='Pocahontas']Afryka ja cały czas staram się mieć oczy wokół głowy.ale czasem nie da się.ja nie będę wychodzić na spacery w nocy bo wtedy nikogo nie ma(wiem bo po 2 zmianie wychodzę koło 24). a mój opór w stronę kagańca jest prosty-mój adoptowany pies był w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym.wyleczyłam go oraz tak jak mogłam najlepiej nauczyłam wszystkiego co jest mu potrzebne.na widok kagańca robi się wielkości myszki i panicznie boi.wiem że był bity bo na początku bał się głaskania.teraz odczepić się nie można od niego.mój kot panicznie boi się odkurzacza(też adoptowany)dlatego zawsze chowam go do łazienki na czas odkurzania. dlatego uważam że byłabym nienormalna skazując mojego psa na coś czego się boi.ja np.boję się wody i nie wejdę dalej jak do kolan.wszyscy o tym wiedzą i nikt mi nic nie karze robić. w związku z tym że jestem odpowiedzialna za mojego psa odpowiadam też za jego stan psychiczny i nie pozwolę aby powrócił do stanu tuż po adopcji bo nie jest to przyjemny widok gdy np.pies sika ze strachu po zamknięciu drzwi. podsumowując bo myślę że to już koniec(mam nadzieje) nie założę mojemu psu kagańca ponieważ to nie on atakuje.on się broni.[/QUOTE] Myślę, że masz złe podejście - to jest pies. Pies nie ma fobii bez powodu. Nikt mu nie tłumaczył od dzieciństwa, że ma sie bać np. pająków jak to sie tłumaczy małym dzieciakom. Pies bardzo chętnie oduczy sie strachu, jednak trzeba potrafić mu to przekazać. Twój pies powinien nauczyć sie, że chociaż PRZY TOBIE może czuć sie bezpiecznie. Co do tematu: Labrador i owczarek niemiecki ;)
-
[quote name='Aysel'] [B]Flexi nie nadaje się dla psów, które są duże. [/B] Takie jest moje osobiste zdanie potwierdzone autopsją. Jeśli masz problemy z utrzymaniem psa na flexi to nie miej pretensji do nas tylko zmień smycz. Nie rozumiem gdzie widzisz problem? Poza tym - w moim poprzednim poście nie miałam zamiaru Cię atakowac, ale zwrócić uwagę. Nie traktujesz małych psów tak jak dużych. To dało się wyczuć. Nazywałaś je gdzieś gów*nami bodajże? Może się mylę? Nie pamiętam, tak czy siak, wynikało z konsekstu jak wielką nienawiścią do nich pałasz. Dlatego chciałam po prostu wytłumaczyć, że jako miłośnik zwierząt powinnaś sobie pewne sytuacje przewidywać i myśleć troszeczkę. Ja jeśli kocham zwierzęta to nie pozwalam nimi na moich oczach rzucać mojemu psu o ziemię. W ogóle nie dopuszczam do takich sytuacji. I nie wyobrażam sobie jak mogłabym stać i patrzeć jak mój pies szarpie biedaka. Nawet jakbym niewiem jak nienawidziła szczekacza. Też ich nie lubię, dlatego swoje cziłki wychowuję zupełnie inaczej. Żaden mój pies nie biega sobie luzem przy ruchliwej ulicy, lub po miejscowości. Mimo tego że przywoływanie i większość komend mają opanowane wszystkie. [B]Pies to jest zwierzę którego na prawdę nigdy do końca nie można być pewnym.[/B] I ja na Twoim miejscu, jeśli taka sytuacja zdarza się już któryś raz, na prawdę zainwestowałabym w dobrą, normalną smycz (a tak apropos - flexi uczy ciągnięcia, więc przyzwyczajenie do innej może zająć trochę czasu) i kaganiec. Tak kaganiec. I to nie tylko dla dobra psów które mógłby podziabać (a ma ku temu wielki potencjał, skoro trzaska o ziemię mniejszymi) ale dla ratowania swojego własnego tyłka. Bo nie kto inny a Ty potem będziesz się ciągać po sądach. Ale zrobisz jak zechcesz. Ludzie na prawdę są różni. [B]Nigdy nie popierałam spuszczania ze smyczy, bez kagańca, samopas. Nienawidzę tego i zawsze zwracam uwagę jak to widzę. [/B] Ale zdaję sobie sprawę z tego, że świata nie zmienię i że czasem trzeba samemu zadbać o własny tyłek i nauczyć psa pożytecznych komend też. [B]Pies nie gryzie bez ostrzeżenia, zawsze nawet smyczą wyczujesz napięcie mięśni, zdenerwowanie. Zaraz potem może nastąpić atak. [/B] Nawet jeśli to trwało kilka sekund (niby jak miało trwać dłużej? Uwierz, gadasz z osobą która na prawdę sporo takich sytuacji przeżyła...) to mogłaś to zauważyć. Skoro wiesz, że na osiedlu psy biegają luzem, to niestety ale trzeba miec oczy wszędzie. Nawet na czterech literach.[/QUOTE] 1) Flexi nie nadaje sie dla właścicieli, którzy nie znają psychiki swojego psa. Pies nauczony chodzić na takiej smyczy ma wiecej czasu na obwachanie drzewka czy inne takie sprawy. Ja uważam, że flexi nadaje sie dla kazdego psa jednak nie dla każdego własciciela i nie w każde warunki. 2) Niestety stwierdzam, że jestem pewna zachowania swojego psa. Wiem kiedy może zaatakować, wiem kiedy jest pozytywnie nastawiony do czegoś/kogoś. Psa niestety trzeba nauczyć sie rozumieć co nie każdy potrafi. Trzeba pamiętać, że każda rasa i każdy z osobna psiak ma swoje własne gesty, które mogą oznaczać zupełnie co innego niż u innych ras czy innego konkretnego osobnika. 3) Przykro mi ale ja puszczam swojego psa luzem, bez kagańca i bede to robiła. Niestety 2 razy musiałam psa ratować i ledwo uszedł z życiem gdy innny pies pochamrał go gdy mój był w kagańcu. Kiedy chodzi bez kagańca - inni ludzie nie dość, że pilnują swoich psiaków to po prostu nie zdarzyło mi sie, żeby obcy pies zaatakował mojego tak sam z siebie. Oczywiście jeżeli jest ryzyko spotkania psa, którego Dolar nie lubi (a są takie, bardzo różne, które z jakiegoś powodu podpadły - smycz lub kaganiec obowiazkowo a często i jedno i drugie.) Ludzie są bardzo różni i to przekłada sie na ich psy - tego nie przewidzę, jednak zachowanie swojego psa - jak najbardziej tak. 4) Znam co najmniej 3 psy, które atakują bez żadnego ostrzeżenia.
-
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Cholera, jak bede miała chwile to porozsyyłam go po forach psich -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Cioteczki, przepraszam, że ja tak tylko tu z doskoku jestem ale niestety nie moge inaczej. Gosiu zdjęcia i filmik - super! Widać, że Lord jest szczęśliwy tam gdzie jest. Co do kotów i innych psów - to pies, który bardzo łatwo się układa i żaden problem mu wybić z głowy takie pomrukiwanie. Z moim dobermanem szli na jednej smyczy zaraz po spięciu (gdy mój dobek wszedł Lordowi na kark - Lord mu odszczeknął ze strachu i zaczela sie kotłowanina w kagańcach - niestety mój idiota nie odpuści pierwszy a tamten walczył przecież wg. niego o życie). Psy na spacerach bardzo przyjaźnie wita, zwłaszcza te małe. Zaraz jest merdanie ogona jak helikoptera i popiskiwanie. Puszczałam go w dużej grupie psów (ok.15) i Lord biegał wśród nich bez problemu. Ma jednak zdolności zaganiacza - gdy psiaki biegały za daleko i szybko - biegał wokół nich i "zaganiał" w jedno miejsce. Nie ma w tym agresji. Była tez sytuacja gdy szłan z Lordem po osiedlu i dobiegł duży onkowaty pies - dopadł do Lorda i zaczął go kopulować. Lord nie wiedział co zrobić i warczał aż wreszcie odszczeknął sie obcemu. Onek powalił Lorda na ziemie i na szczescie dobiegla wtedy wlascicielka tego zbója i go zabrała. Lord, przez to, że jest osłabiony - wywołuje naturalną agresje u psów dominujących i po prostu stara sie bronić przed takimi psami. Labrador jest śmiały w stosunku do innych psów co zapewne zostało odczytane przez Lorda jako chęć zdominowania go (Labek jest bardzo nachalny i do tego duży, traktuje kontakt wzrokowy jako zwykłą chęć nawiązania przyjaźni - co u innnych ras, zwłaszcza owczarkowatych - odbierane jest jako chec zdominowania. Z Lordem nie ma problemu przy innych psach i kotach. Na mojego kocura uwagi nie zwracał. W razie jakiegokolwiek złego zachowania - to bardzo karny psiak i wystarczy mu ładnie wytłumaczyć co i dlaczego robi źle a on to natychmiast zrozumie i nie będzie już nigdy więcej robił przykrości swojemu włascicielowi. CZy znacie kogoś od ogłoszeń? Kto mógłby zrobić Lordzitowi ogłoszenia? -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
A więc tak: Psiak jedzie do hoteliku, nad którym czuwa kochana Supergoga a pojedzie z cioteczką Reno2001 w piątek rano ;). Baaaardzo się cieszę!!! Tata nie lubi za bardzo psów a raczej związanych z nimi obowiązków, a tym bardziej jego cizia. Do tego mają ogromne problemy finansowe (a mnie na 4 psa nie stać) i wynajmują mieszkanie w którym zwierząt być nie może. -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
[B]Super dziewczyny! [COLOR=DarkRed]Supergoga jesteś CUDOWNA[/COLOR]! :loveu:[/B] Tata przetrzyma go do czwartku za "żarcie dla kundliszcza i ...paczke fajek" byleby to było [U][B]pewne[/B][/U]:loveu:, Dziewczyny czy ktoś zna szczegóły dotyczace tego transportu? Czy ktoś mógłby pomóc w opłacie za ten transport? U mnie licho - koniec miesiąca to jestem bankrut:roll::oops: Mogłabym ewentualnie grosza rzucić ale dopiero po 1;). -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Hopsa słabeuszu... Czy ktoś może pomóc? -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Psiak, jest bardzo szczęśliwy - ciągle sie uśmiecha. Na dworze wychodzi ze mną luzem i mam go cały czas praktycznie przy nodze. Jest bardzo posłuszny. [COLOR=DarkRed][B]Bardzo proszę o cokolwiek dla niego - on sie przewróci od choćby szturchnięcia łapą przez większego psa... To takie cherlawe jeszcze stworzonko...[/B][/COLOR] [SIZE=3][COLOR=Red][B]Czy ktoś mógłby pomóc w opłatach hotelu Supergodze?:shake:[/B][/COLOR][/SIZE] -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Chodzi sztywno i jeszcze sie przewraca np. jak podnosi noge przy siusianiu i prawdopodobnie ma zapalenie pecherza. Ogólnie dochodzi do siebie - ale nie wyobrażam sobie go w schronisku...:-( -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img201.imageshack.us/img201/930/sdc11716.jpg[/IMG] Oto dowód, ze jest pozytywnie nastawiony do innych psiaków i posłuszny (luzem na dworku) [IMG]http://img821.imageshack.us/img821/4375/sdc11715h.jpg[/IMG] -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6608/sdc11736g.jpg[/IMG] [IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1869/sdc11730y.jpg[/IMG] [IMG]http://img835.imageshack.us/img835/120/sdc11721h.jpg[/IMG] -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Słuchajcie, mamy czas do wtorku - pies nie sprawia problemów na dworze i w domu- bardzo sie pilnuje, jest grzeczny i bardzo pozytywny do całego otoczenia. Próbuje sie już nawet bawić. Siły wracają i psiak pięknieje ale niestety nie może być dłużej u mojego taty. We wtorek jak nic sie nie znajdzie definitywnie jedzie do schroniska... Jeśli chodzi o hotel w Łodzi - nie mam kasy, to bardzo duży wydatek jak dla mnie a mam duże problemy ze swoim własnym zoo. Hotel w Poznaniu - jeśli to jest kochana supergogo rzecz pewna - to nie jest tak daleko i myślę, ze udałoby mi sie go zawieźć choćby pociągiem, tylko tu znowu koszt ok 100zł (~35 +15 pies w jedna strone). Psiak jest super... Bardzo prosze o pomoc dla niego... Już wstawiam zdjęcia - są średniej jakości bo dopiero dorwałam aparat ale widać to cudo ;). -
Skrajnie zaniedbany pies skazany na tułaczkę! LORD W NOWYM DOMU! :)
Karilka replied to Karilka's topic in Już w nowym domu
Bardzo proszę, niech ktoś sie ulituje nad chwytającym za serce psiakiem. Jest cudowny. Wygląda jak [COLOR=DarkGreen][B]owczarek szkocki zmieszany z Husky[/B][/COLOR]. Kolor beżowo - biały, wysoki, piękny, delikatny piesek. [COLOR=Sienna][B]LORDZIK BŁAGA O POMOC DOGOMANIAKÓW![/B][/COLOR] -
[CENTER][SIZE=5][COLOR=red][B][COLOR=DarkGreen]Lordzita pojechał do hotelu w Poznaniu, pod skrzydła przecudownej Supergogi, gdzie odzyskuje siły i pięknieje. Potrzebne jest wsparcie finansowe na hotel - to jak wszyscy wiemy bardzo duży wydatek.. Kto może wspomóc Lorda kaską? [/COLOR][SIZE=3] POMOCY! [/SIZE][/B][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [B][COLOR=red]MAMY CZAS DO WTORKU!!!! [/COLOR][/B] [B][COLOR=red]:placz::placz::placz:...POTEM SCHRON!!!:placz::placz::placz:[/COLOR][/B][/SIZE] [/CENTER] Tak wygląda po 5 dniach w DTA: [LEFT][B][SIZE=5][COLOR=red][IMG]http://img837.imageshack.us/img837/1869/sdc11730y.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/B][/LEFT] [LEFT][B][SIZE=5][COLOR=red][IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6608/sdc11736g.jpg[/IMG][/COLOR][/SIZE][/B][/LEFT] [LEFT]Stojąc o 23 na przystanku autobusowym, coś przykleiło mi sie do nogi - automatycznie zaczełam głaskać, myśląc, że to pies pani, która właśnie z nim przyszła. Pani jednak wsiadła do mpk, pies został... .. :shake:O nie. Żadnych psów. Odwracam się na pięcie i z moim bratem zmierzamy do jego domu. Przylepiec niestety z nami poszedł, wszedł do klatki schodowej, wsiadł do windy, wpadł do mieszkania jakby nigdy nic, po czym padł na podłogę i spał, spał, spał.:roll: Budze sie rano - on nadal jest. Brat pojechał do pracy, powiedzial, że jak kundel nie zniknie to nauczy sie fruwać z 9 piętra... No i zabrałam. Pojechał ze mna do weterynarza. Został określony na 5 letniego psa w tragicznym stanie, wrocilismy - no i co z nim zrobić? W domu (36m mieszkanie) mam 4 psy, w tym 2 agresywne do innych, kota i 75 letnią babcie, która już nie ma siły z ferajną. Mój tata, gdy już wykrecałam numer schroniska z płaczem - powiedział, że go weźmie na 3 dni ale nie dłuzej...:shake:[/LEFT] [B][SIZE=3][COLOR=red]Pomocy! Mam tylko 3 dni na znalezienie drugiego DT!:shake:[/COLOR][/SIZE][/B] [B][SIZE=3][COLOR=red][COLOR=darkgreen]Niestety jeśli czas i cierpliwość sie skończy - psiak nie dość, że wyniszczony fizycznie (ledwo chodzi. Prawdopodobnie odżywiał się jedynie kośćmi i chlebem - czyli tym co znalazł), przekochany - trafi na boks... Daje głowe, że nie przezyłby z innymi dorosłymi psami dłużej niż 2 dni. Ma ogromny honor. Psiaki bardzo lubi (kita lata jak helikopter) ale zaatakowany - nie ustąpi.[/COLOR][/COLOR][/SIZE][/B] [CENTER][COLOR=indigo][B][SIZE=4]Lord to bardzo posłuszny, kochający pies. Nie sprawia problemów w mieszkaniu, na dworze, jest karny i grzeczny - proszę! [/SIZE][/B][/COLOR] [COLOR=indigo][B][SIZE=4][COLOR=indigo]Pomóżcie mu![/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][/CENTER] [COLOR=indigo] [/COLOR]
-
http://www.liveleak.com/view?i=4da_1258562069 Brak słów. Musiałam sie z kim s tym podzielić...:-(
-
Jak dla mnie TTB - czyli po prostu bullowaty. Śliczności.
-
Tee.. Ulv nie zakochuj sie nam ]:->