Oby i oby ktoś rozsądny a nie "specjalista" od rasy...:(
Tak mnie babsko wkurzyło ,że jak myślę o tym , to jestem purpurowa.
Pal sześć babę,żeby miała czkawkę non stop .... Martwię się Aronem, to przecież żywa , myśląca i czująca istota... może ta "specjalistka "tego nie doczytała??????????????????
Z kasą coraz gorzej bo wszyscy zadeklarowani po uszy, psiaków z długami przybywa...:(
Najbardziej denerwują mnie dziani ludzie, którym celowo mówię o psich nieszczęściach , o możliwości pomocy , choćby drobnej... kiwają głowami, ochają, achają ....ale 50 groszy nie dadzą...