[quote name='egradska']ewu ja patrzę troszkę inaczej, bo jeszcze 2 lata temu sama w panice się zastanawiałam, co będzie z Maxiem, jeśli nie stanę na nogi. Co oczywiście nie zmienia faktu, że bardzo chciałabym, żeby się pieska udało uratować...[/QUOTE]
Dobrze,że wszystko u Ciebie jest już w porządku. Ja nie miałam na myśli tej biednej, chorej Pani, miałam na myśli "wykonawców woli"...:(