Jump to content
Dogomania

ewu

Members
  • Posts

    31408
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by ewu

  1. Tak i cały czas czytam co u niego , pamiętam ale siedziałam cicho....... Jak zbieracie deklaracje i jest pozytywna energia to jak mam chłopakowi omówić:)
  2. Jestem zadeklarowana po uszy ale Amorowi nie odmówię. 10 zł stałej, nie dam rady więcej:...
  3. Niestety do głowy się ludziom nie wejdzie...:(
  4. [quote name='Avilia']Maluszek już w DT w Krakowie :) Ale jest kolejny...[/QUOTE] Avilia jaki? Proszę o fotki?
  5. [quote name='Hope2']ewu kochana-wyślij mi nr konta-wyczyściłam skrzynkę...a dopiero później mi się przypomniało,że nie zapisałam:wallbash:[/QUOTE] Wyślę:):):):)
  6. Jestem u suni, dopnę ją do bazarku.
  7. [quote name='Avilia']Czeka na odmianę losu :([/QUOTE] Czy ma wątek?
  8. Dobrze ,że trafi do profesjonalistów, martwię się tymi wynikami...:(
  9. Cieszymy się bardzo, bardzo:) Oby Lusieńka wyzdrowiała i posmakowała dobrego życia.
  10. Super , to czekamy na wieści z domku:)
  11. Dora a jak duże są te dzieci? Można by je zaangażować w opiekę nad Szakalem i nagradzać słodyczami i zabawkami.Żal mi też dzieciaków, może by im przygotować jakąś niespodziankę? Zrobiłoby się bazarek dla dzieciaczków:)
  12. [quote name='DORA1020']Oby,jeszcze po tym wszystkim ktos zajrzal na watek:( biedny Szakal,wszyscy sie obrazaja to juz moj n..ty watek,na ktorym sa takie emocje,kazdemu psiakowi udalo sie pomoc,ale ja nie wiem czy dam rade tak dluzej. Jak juz pisalam wczesniej kazdy chcial Szakalowi pomoc i za to jestem Wam wdzieczna i dziekuje bardzo:) i nie obrazajcie sie,bo tu chodzi o biednego psiaka. Jak Guciek przywiozla Szakala,to wszyscy w tym domu,rowniez dzieci sie cieszyli,ale oni zawsze sie ciesza,to nie z powodu powrotu Szakala do domu.Jak tam przychodze zawsze sie ciesza,taka reakcja.Ta kobieta zawsze przytakuje,wszystko zrobi co sie jej kaze i kazdy wychodzi zadowolony.Ale tak nie jest.W lecie ,jeszcze jak mialam samochod jezdzilam tam i wlewalam wode,zeby psina nie skonal z pragnienia.I nie raz mowilam jej,ze Szakal musi pic,a ona przytakiwala,ze zaraz wleje wode i nie zrobila tego.A najgorzej z sucha karma,moze zjesc karme ,a wody nie dostanie,chociaz Guciek mowila jej o wodzie,ale do tych osob to nie dociera,bo sa chore.No pewnie,ze nie ich wina,to po prostu choroba.Guciek,bardzo dziekuje za karme:) Tam gdzie mieszkaja kojec sie nie zmiesci,i tak jest ciasnota. Ale dopoki Szakal nie znajdzie DT czy DS nowe ogrodzenie,zeby nie wychodzil na ulice jest potrzebne. I szukanie domu dla Szakala.[/QUOTE] No pewnie ,że nikt się nie obrazi, same fajne Ciotki tu są:) A dyskusję( przyznaję,że nienawidzę dyskusji na dogo i unikam a tu nagle strasznie się zaangażowałam....:eviltong:) spowodowała troska o Szkala i brak wiedzy w temacie. To chyba dobrze,że tak nam na nim zależy i tyle tu emocji w kwestii jego bezpieczeństwa:) Trzeba piesia wspierać i ogłaszać. Pamiętajmy ,że musi być odrobaczony drugi raz. Piękny psiak z niego, dopiero na fotkach z podróży to widać:)
  13. U starszych psiaków wątroba i trzustka często wysiadają. Nawet niedawno moja nestorka miała straszne wyniki. Też sapała , dużo piła.. Kroplówki i leki na wątrobę pomogły , jest w dobrej formie . Lusia trzymaj się sunieczko. warto...
  14. Dziękuję za wieści. Lusieńka musi wyzdrowieć i pocieszyć się dobrym życiem.
  15. [quote name='bela51']Maia, czy pytałas gdzies o mozliwosc przeprowadzenie operacji ? To bylaby szansa dla Ojeja. Mógłby normalnie funkcjonowac.[/QUOTE] Ja rozmawiałam ze specami z SGGW. Trzeba poczekać aż urośnie , teraz jest za mały. Jest nadzieja , jest szansa ale takich operacji nie robi się szczeniaczkom. Zdarza się ,że organizm sam radzi sobie ze schorzeniem i przełyk zaczyna funkcjonować prawidłowo....
  16. [quote name='Maia']Bałam się jak mninie noc z bardzo przejedzonym Ojejem, ale uff na szczęście wszystko w normie, trochę wymiotował no i tylko rano przywitało mnie sporo kup. No i oczywiście przywitał mnie Ojej podgryzaniem za kostki :-)[/QUOTE] O jak dobrze, też się bałam...
  17. Małgosiu to bardzo ładne:) Brawo :):)
  18. Ja zawsze myślałam ,że psiarz -to psiarz- miłośnik wszystkich szczekających sierściuchów..Niedawno stwierdziłam,że są miłośnicy :"tylko swojego, jedynego psa"... To,że ta sunia jest u kobiety , to nie świadczy o niczym... Dziwna ta cała historia, współczuję Eli i wszystkim Opiekunom Balbinki... Bardzo mocno kibicuję żeby się sunia znalazła.
  19. [quote name='DORA1020']Co sie tutaj dzieje???O co chodzi?Jestesmy na tym watku chyba wszyscy,zeby pomoc,a nie klocic sie. Kazdy w jakis sposob chcial pomoc,ktos napisal,ze rodzina jest biedna,nie patologiczna,nie tylko ja znam ta rodzine,byla tam takze ala123,funia,Krystyna,kudlataja,kazda moze napisac czy tam jest normalnie,a czy nie skrzywdza Szakala tego wiedziec nie mozemy,sa to osoby ograniczone umyslowo i wszystkiego mozna sie po nich spodziewac. bieda tam rowniez jest,nawet mozna powiedziec ubostwo,nie wiem co bedzie z Szakalem,jest stary,obok ulica,kto bedzie to wszystko monitorowal?Ta rodzina nie powinna miec zadnego psa.Szakal nie jest psem agresywnym,ugryzl napewno ze strachu,on sie bal juz tutaj jak mial byc wpakowany do klatki,to juz pomrukiwal,czul chyba zmiany.W domu tej kobiety jest 2 dzieci,nie zdarzylo sie,zeby ugryzl,ale rozumiem dla takiego psiaka potrzeba duzo czasu,uwagi,milosci i nie kazdy moze mu tyle dac. Wszyscy mieli dobre checi,wytykanie sobie nie ma sensu,szkoda na to czasu.[/QUOTE] Ale my się nie kłócimy Ciocia:) Martwimy ,że nie wyszło.... Też myślę ,że poczciwa psina zareagowała na zmianę. Jak ma się bronić w sytuacji strachu... Pokazał dziadzio zęby i zwiał... Wszystkim jest przykro bo tyle było radości i taka piękna , sprawna akcja. Szkoda , bardzo szkoda... To co piszesz nie napawa optymizmem bo jak widać piesio nie jest tam bezpieczny...Szach mat...:( No cóż wiecie najlepiej co można teraz zrobić... żal ludzi ,żal Szakala...:(
  20. [quote name='Wiola&Miłosz']Ewu nikt nie ma zamiaru Cie z niczegokolwiek rozliczac.. Ale zrozum nasze zdenerwowanie. Niestety wszyscy ccielismy dobrze a wyszlo jak wyszlo... To nieodpowiednie miejsce dla Szakala. Niestety. Choc tymus jest najwspanialszym DT[/QUOTE] Wiem , wiem :) Też bardzo się martwiłam o Szakala i dlatego tak przeżyłam porażkę. Oby się udało pomóc pieskowi na miejscu. Boję się tylko o reakcję tych ludzi....Nie mówcie im o agresji bo nie wiadomo co im zaświta w głowach.....
  21. [quote name='Guciek']Nie.czytam wszystkich postow bo jade i pisze z komorki ale jak przeczytalam tylko kilka to szlag mnie trafia - skoro jestescie tak zawiedzione, ze wraca - to moge go zawiezc do kazdej z Was, na moj koszt go zawioze tylko powiedzcie mi w tej chwili ze ktoras z Was go wezmie. Jak znam zycie to zadna tego nie zrobi - bo cos tam, powodow milion bedzie. Zza komputera jest tak prosto kogos oczerniac i naskakiwac na niego. A ktpras z Was tam byla? Biegala 4h bez kurtki w adidasach po sniegu w lesie na polach na lakach bagnach stawach osiedlach glownych ulicach gdzie jezdzi milion aut na minute? Mielim go tam zostawic zeby znow uciekl? W panice ugryzl dziecko albo zone Tymka? Z domu napisze wiecej bo szlag mnie trafia jak Was czytam kobiety niektore. Zrobcie bazarek na kojec dla dniego z dachem z betonem z grubych pretow i ulokujcie go u kogos - niech siedzi w kojcu caly czas zeby tylko nie uciekl i MOZE sie przyzwyczail. Oczywiscie to nie bylo serio... No to prosze babeczki ktora pierwsza chetna zabrac Szakala do siebie? Mam 100km moge zawrocic ;) zarelko na tydzien w prezencie ode mnie gratis :)[/QUOTE] Rozumiem Twoje zdenerwowanie ale przeczytaj może wszystko po kolei:) Jeśli chodzi o pomoc to myślę,że każdy pomaga w sposób dla siebie możliwy. Ponieważ nie mam warunków na przyjmowanie piesków do dt, nie prowadzę hoteliku , nie mam zabezpieczeń, kojców- dlatego tego nie proponuję. Pomagam jak mogę- wożę pieski pociągiem na własny koszt -czasem przez pół Polski, rozsyłam wątki, nie jestem krezusem ale dzielę się z psiakami każdym zarobionym groszem, przygotowuję fanty na bazarki ,płacę masę deklaracji na pdt, szukam dt- tyle mogę...
  22. [quote name='Wiola&Miłosz']Ewu ja jestem daleka od obrazania sie... Ale nie rozumiem czego nie rozumiecie.. Szakal cocby pojechal i na koniec swiata a sprawialby jakikolwiek problem to niestety ale musialby wrocic. Chec pomocy ok.. Ale jesli wcodzi w to jakiekolwiek zagrozenie to trzeba reagowac za wczasu.. Lepiej by bylo gdyby wrocil za tydzien czy za dwa? No nie.... Tymus ma w pip psow, wszystklie starawe. I nie moze byc absolutnie tak w moim mniemaniu aby musial rozwalac swoje dotycczasowe zycie z powdu szkala. Alfa- do domowego hoteliku z innymi psami i dziecmi sie raczej nie nadaje. Co wsadzimy go w boks? Bez sensu.. Moim zdaniem lepiej by bylo dokarmiac go u tej rodzinki i w miare pomoc im by nie generowac niepotrzebnych kosztow.. Ludzie sa biedni i troszke nienormalni ale nie sadze by psu zrobili krzywde.[/QUOTE] Jeśli można go wspierać na miejscu i mieć na oku to dobrze. Szkoda ,że się nie udało u Tymusia, po wpisie o agresji rozumiem sytuację.
  23. [quote name='Hope2']Wpis Beaty...jednak się myliłam :( witam....jestem po rozmowie z Pauliną. Dopinamy szczegóły wyjazdu dziewczynki do kliniki w Katowicach. Po wstępnym wywiadzie zmartwiłam sie ponieważ Paulina słyszy jakby przelewanie w brzusiu Lusi. Boję się czy nie zbiera się tam płyn. Mam nadzieję że to tylko w jelitach. Kiedyś też miałyśmy taką sunię która miała naderwany żołądek. Operowałyśmy ją w Grudziądzu.....sunia zyje i ma się dobrze. Paulina to bardzo oddana opiekunka....widzi wiele i jest ostrożna. Wiele o Lusi wie. Trzeba jak najprędzej pojechać do kliniki. Jeśli uda sie to spiąć na jutro....to będzie cud. Ale spróbuję.... O Boże, biedna malutka....:(
×
×
  • Create New...