Dzwoniłam, Anetka prosiła ,żeby je ogłosić i poczekamy parę dni.
Jak za kilka dni nie będzie odzewu , to weźmie dwa najbardziej kłopotliwe.
I tak musimy załatwić transport.
Ja będę zabierała z Kozienic szczeniaczka i wiozła do Anety.
Można by to jakoś połączyć. Niestety nie prowadzę auta i wożę pieski pociągiem a trzy to trochę dużo....
Czy macie jakieś możliwości transportowe?
Aneta ma hotelik pod Krakowem.