I kogo wybierać- dziadunia bez oka, czy kaleką sunię, czy dwa wtulone do siebie gacki, czy smutne biedaki, czy malizny z błaganiem w oczach...
Jak żyć z tym widokiem, jak spać, jak jeść, jak przestać myśleć...
Ja nie umiem:(
Aniu dziękuję :calus:
Ja dzisiaj mam takiego doła ,że nie umiem niczego zrobić :(
Żyć mi się nie chce:(
On tak prosił -zabierz mnie- tak skamlał jak wrócił do boksu.
To wszystko mnie przerasta.
Stałam tam momentami jak słup soli i nie wiedziałam co się dzieje...
Trauma , która paraliżuje:(
A teraz siedzę i ryczę :(
Malusieńka , spokojna, kaleka sunia.
Ma ok 4-5 lat( chyba....oceny na tzw.oko...)Łapka była chyba kiedyś złamana i zrosła się jak widać....
Biedny , cichutki okruszek.
Kontaktowa ,miła, urocza.
Rozmiar Rysia...
Niestety zdjęcie można było zrobić jedynie w kojcu.
Sunia bardzo miła, kontaktowa ale nie chciała za nic w świecie pozwolić na założenie pętli, swoją drogą ją rozumiem...
Rozmawiałam z Sylwią.
Sunie coraz lepiej:)
Na razie kupię 15 kg suchej karmy i puszki bo panny niezbyt lubią suche jedzonko i trzeba mieszać.
Są czyste, mają drewniany domek ale biegną na siusiu i koopkę na zewnątrz pod krzaczek.
Będą uczone dobrych manier:) Do dzieci są bardzo w porządku, córka Sylwii je przetestowuje:):):)
Niestety wczoraj też zmarł inny szczeniaczek, był podobno potwornie wychudzony.
Dwa razy była okazja zrobienia zdjęć ale niestety nie udało się :(
Cieszę się ,że dzisiaj można było zrobić dużo fotek, choć tyle.
Serce mam w kawałkach na myśl o tych maluszkach , którym nie udało się pomóc:(
Teraz trzeba ratować tego wychudzonego szczeniaka, na zdjęciach nie widać jak jest chudy.
Wyślę zdjęcia jak dostanę wszystkie.
Szczeniaczek ze zmiażdżoną łapką nie żyje:(
W schronisku jest szczeniak z mlecznymi ząbkami, jest cudny.
Niestety to szkielet:(
On potrzebuje pomocy na cito.
To będzie spory pies.
Potem podeślę zdjęcia.
Zrobiłyśmy masę psiaków.
Jestem bardzo zmartwiona:(