Psiaki u mnie, najedzone , czyściutkie.
Mała jest obłędna:)Żywe srebro pełne miłości do ludzi.
Wiesio spokojny, cichy, smutny.
Wiesio jest w lepszej formie niż kiedy go zobaczyłam pierwszy raz.
Odżył po kąpieli i wycięciu skołtunionej sierści.
Ma apetyt, zjadł dwie porcje białego mięska z kurczaka z makaronem na rosołku i teraz odpoczywa.
Klusia bo tak roboczo nazwałam jamnisię jest właśnie na spacerze z moim Pączkiem:)
Niestety w czasie wyciągania Wiesia z boksu ( a nie jest to łatwe...) zaczepił tylną łapkę o kratę i zadarł skórkę.
Pojechałyśmy z danyww do weta i założył Wiesiowi trzy szwy żeby się nie gnoiło.
Wiesio dostał też osłonowo antybiotyk.
Wiekowo oceniono ,że to bardzo stary piesek, 12 lat minimum...a chyba więcej.
Wizyta kosztowała 55 zł , wyłożyła Danusia.