Niestety nikt się nie zgłosił :( Dziękuję Wam kochane za to ,że jesteście tu ze mną. Pełno ludzi wokół mnie ale nie mam kogo poprosić :( Moja Znajoma to wspaniała Dziewczyna i weźmie biedaki ale może dopiero w sobotę. Ja nie mam jak ich odizolować a w domu jest 5 psów i trzylatek , który nie dałby maluchom chwili spokoju a psy darłyby japy non stop:(
Rozwala mnie ta "donkiszoteria:", którą muszę uprawiać.
Przecież ja nie proszę o pomoc dla siebie, ja nie potrzebuję dt , proszę o pomoc w ratowaniu psów w potrzebie......