Kaj wrócił od weta.
Dramat:(
Lekarka , która go badała jest załamana jego stanem.
Ile on zaznał krzywdy i bólu:(
Jedno ucho odgryzione, w drugim uchu ropień, dzikie mięso- konieczny zabieg, być może trzeba obciąć kawałek uszka.
Obie tylne łapy "dziwne", trudno ocenić bez prześwietlenia co z nimi.
Kaj waży 11kg , powinien ok 18kg:(
Nie wiadomo w jakim stanie jest wątroba i nerki.
Ponieważ Kaj jest mega ruchliwy i konieczny jest zabieg ucha a dzisiaj jadł, jutro jedzie ponownie na czczo i będzie miał wszystkie badania i czyszczenie ucha.
Dzisiaj dostał antybiotyk i witaminy.
Na dodatek ma świeże szwy po kastracji:( Taki psi wrak i jeszcze go wykastrowali:( :(
Na razie nie odrobaczamy , trzeba go trochę wzmocnić.
Bedą fotki , nie wiem na ile wyjdzie chudość bo piesek ma bardzo grubą , puchatą sierść.
Myślałam ,że to tylko wychudzony , młody zawadiaka bez oczka a to taki biedak:(