Facet ze schroniska go zawiezie nie chce go dawać w takim stanie. Powiem żeby jak najmniej wycięli. Jutro 13 jest umówiony.
Może dowieźć Rokiego do Opola . Wtedy nie misiałabym go targać pociągiem. Dzwonię do Hani , wszystko ustalimy.
On nie jest jeszcze kastrowany ale mi go wydadzą i trzeba to będzie zrobić.