Agnieszko tu o rozsądku to nie ma co mówić i masz słuszność . Niestety benzyny nikt nie leje do baku za darmo a w lecznicy doliczają narzut i wtedy sporo się przepłaca za surowicę.. Staram się minimalizować koszty, dlatego tyle na raz kupuję.
Poza tym w Bohuminie długo nie będzie można kupić surowicy a jak się walczy o życie to czas jest najważniejszy. Nie umiem inaczej postępować. Kiedy się widzi śmierć i potworny ból i ma się świadomość, że bez surowicy nie da się żadnego psiaka uratować, to zdrowy rozsądek przestaje działać.
My widzimy te pyszczki, patrzymy w ich oczy i nasz świat się wali kiedy te dobre psie oczy gasną w bólu, kiedy patrzą takim nieobecnym wzrokiem:(
Nie da się być rozsądnym:(