-
Posts
31408 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ewu
-
Byłam u szczylków, zawozłam brakującą surowicę i Zylexis.
-
Nie chcę zapeszać ale Tonia lepiej się czuje.( tfu, tfu). Zaczęła nawet pomalutku jeść.
-
Za 15 fiolek zapłaciłam 6481 koron. Fiolka to 432 korony. To jest 72 zł za fiolkę.
-
Nie ma ludzi do pracy. Siedzi jeden pijaczyna i jak przyjechały w nocy to je wsadził do używanej klatki. Jeden wolontariusz nie jest w stanie wszystkiego sam zrobić.Dzisiaj od rana wszystko odkaża.Kierowcy wiedzą ,że szczeniaki mają wieźć natychmiast do nas nawet w nocy. Ten solidny jest na urlopie a temu , który jechał w sobotę po 22 najnormalniej się nie chciało zadzwonić.
-
Zawieziona do Wrocławia Tonia ma parwo. Szczeniaki pracownik wsadził do klatkt po niej. Jestem zdruzgotana. Dostaną Canglob codziennie i dotakowo Zylexis. Proszę o dobre myśli dla tych maleństw. Nie wiem jak to wszystko wytrzymać, nie daję już sobie rady. To jakieś piekło:(
-
Dziękuję:) Jutro jadę do Cieszyna. zamówiłam 15 fiolek surowicy.
-
Calineczka zaczyna jeść. odrobinę ale zawsze to coś. Cały czas dostaje kroplówki i convalescenta ale powolutku zjada zmiksowane mięsko. Dzisiaj skorzystała ze słońca i podreptała po ogródku. Oby wydobrzała. Bardzo się martwię o tą kruszynkę. Mam jej zdjęcia z lecznicy. Poproszę o pomoc we wklejeniu. Muszę się w końcu tego nauczyć.
-
Tonia pojechała wczoraj do Wrocławia. Zadzwonił bardzo miły Pan i umówiłam wizytę. Zabrałam niunię i pojechała z nami. Domek znakomity, młode małżeństwo, Pan pracuje w domu, rodzice i brat mieszkają niedaleko, wszyscy uwielbiają psy. Państwo mieszkali jakiś czas w Warszawie ale jak wrócili do Wrocławia dłużej nie wyobrażali sobie życia bez psa. Na razie wynajmują przepiękne mieszkanie w nowoczesnym strzeżonym kompleksie ale budują dom . Tonia była zachwycona "drugim", identycznym jak ona psem ,który patrzył na nią z lustra:):) Bardzo się jej podobał ale najgorsze to to, że robił to samo co ona:) Moja kochana dziewczynka. Całą drogę do Wrocławia siedziała grzecznie w klatce.
-
Dotarło 30 zł od Poker na surowicę. Dziękuję:)
-
Ewciu dziękuję. Przyjechały dokładnie późno w nocy, rano się o nich dowiedziałam. Cudem udało się je umieścić w hoteliku. Dostały natychmiast surowicę. Jutro muszę zdobyć i zawieźć jeszcze dwie fiolki żeby dostały drugą i trzecią dawkę. Maluszki mają ok 3 miesięcy. Trzy sunie i jeden piesek.
-
To tak jest jak się wejdzie do piekła:( Ani to rzucić ani z tym żyć:(
-
Ewciu jutro dam znać tej Pani z Krakowa jaka jest decyzja w kwestii ds.Jeśli nie wypali ds to mam nadzieję,że nie była to pusta deklaracja . Niestety wiele razy przerabiałam takie historie:(
-
Czekam na odpowiedźw sprawie adopcji Toni. Na razie cisza. Strasznie się też tym denerwuję:(
-
Jest bardzo źle. Dzisiaj Calineczka pojechała do innej lecznicy bo dotychczasowe działania weterynarzy nie przyniosły efektu. Sunia nadal nie je i na dodatek wymiotuje . Na nowo zrobione USG i badania wykazały straszny stan zapalny jelit, żółądka, ma powiększone węzły chłonne , już nie wiem co jeszcze się dzieje w tym maleńkim ciałku. Zmieniamy lecznicę, szkoda , że wcześniej sunia nie została właściwie zdiagnozowana. Leczenie będzie długotrwałe i kosztowne. Jestem przerażona:( Nie wiem czy Pani z Krapkowic się nie wycofa. Co będzie z tą malizną:( Założę jej wątek.
-
Dzisiaj był bardzo smutny dzień. Szczeniaczkowi ,którego zabralismy z patologii usunięto operacyjnie uszkodzone oczko. Niestety nie udało się go uratować. Weterynarz stwierdził ,że to wynik urazu. Mała była bita, widać to pojej zachowaniu , ma zaledwie 3 miesiące.... Zabieg kosztował 170zł.
-
Dziękuję:)
-
Zobaczym co z tego wyniknie, oby nie była to tylko nadzieja.
-
Dziękuję:)
-
Dziękuję Ewciu. Tonia siedzi w klatce na korytarzu. Wszystko zostało naświetlone specjalną lampą i wymyte Virconem. W szpitaliku też naświetlonym i odkażonym siedzą dwa ozdrowieńce, które wyzdrowaiały zanim Tonia przyszła. Wchodzi tam tylko jeden wolontariusz , który zmienia obuwie i ma jednorazowe rękawiczki. Tfu , tfu ,tfu żeby nie zapeszyć oby nic się nie stało Są nią zainteresowani Państwo z Leszna, gdyby się zdecydowali to miałaby cudowny dom.Rano będę wiedziała. Jeden Pan z Wrocławia (jutro jadę do Wrocławia więc ew,. sprawdzę dom) też jest zaintersowany.
-
Do schroniska trafiła 5 miesięczna sunieczka. W schronisku jest bez szans. Błagam o ratunek dla dzieciaczka. Wyślę zdjęcia z prośbą o zamieszczenie.
-
Niestety mała nie pojedzie w piątek. Gorzej się czuje, nadal nie je. Zabrała ją do domu wolontariuszka. Sunia musi wydobrzeć zanim pojedzie do ds.
-
Już podaje wyszło mi to z głowy.
-
Maleństwa dostały 15 zł od Agnieszki 103 Dziękuję:)
-
W piątek wiozę sunieczkę do ds w Krapkowicach. Strasznie się martwię bo mała nie je:(Ddostaje codziennie kroplówki, jeżdzi do weta ale nie chce jeść.Wg weterynarza to ze stresu. Dostaje preparat na poprawę apetytu. Prosiam żeby jej kupili convalescence i wlewali strzykawką do pyszczka. Mam nadzieję,że w domu, przy boku kochającej Rodziny wróci apetyt i radość życia.
-
Dziękuję , podam:)