-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
Przyjaciel_koni przepraszam że się nie odzywam ale nie mogłam.Dopiero teraz jestem na internecie i moge zobaczyć co się dzieje.Napisze słonko ale jak znak\jdę troszke więcej czasu.Dopiero co przyjechalam z roboty i padam znóg.Musze posprzątać. Co do dobci to mialam dzisiaj telefon od pana bardzo zainteresowanego Nią.Trzymajmy bardzo mocno kciuki.Musi się udać!
-
Dzwoniłam do Pani która ma informacje o Dobci niestety za dużo napisac nie mogę bo sama mało wiem.Dobcia mieszka w domku i tam jest bardziej widoczna na odwiedzających ludzi.Na początku była barxdzo zestresowana teraz juz jest w miarę dobrze.Nie miała sterylizacji i podobno nie miał mieć ja jednak poprosiłam bardzo by ten zabieg przeprowadzili.W niedzielę bardzo bym chciala ją odwiedzić ale nie wiem czy to dobry pomysł.Boje się ją narażać na następny stres. Nie wiem ale nic nie mam odezwu w sprawie nowego domku:placz:
-
Dzisaj dopiero późnym wieczorem będę miała wiadomości o dobci gdzieś ok 22-giej.Narazie nic nie wiem:-( Wczoraj dzwoniłam do pani która jest wolontariuszką na Paluchu i dowiedziaąlm się tylko tyle że interesują się nią ludzie i że każdy mówi że jest piękna.Niewiadomo czy jest już wysterylizowana.Nic narazie trzeba czekać do wieczora potem wszystko przekaże.
-
Dane ogłoszenia w sparwie domku dla Dobci http://www.se.com.pl/se/index.jsp http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=5574 http://zaginionepsy.waw.pl/viewtopic.php?p=2794#2794 http://www.mojpupil.pl/ogloszenia-znaleziono-psa-Doberman,177.html http://ogloszenia.nauczanie.pl/?kat=18 http://members.lycos.co.uk/roger84/forum/viewtopic.php?t=67 http://www.krakvet.pl/forum/viewtopic.php?p=13652#13652 http://www.ogloszenia.webd.pl/detail.php?siteid=7881 http://ogloszenia.dj.pl/ http://www.eoferty.com.pl/adeta.php?aid=15772 http://portalwarszawa.pl/index.php?option=com_classifieds&Itemid=28&searchadv=&catid=30&type=6
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
romenka replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje kochana.Bardzo się boje jak ja to przeżyje ale już chyba pora... Przepraszam że wcześniej nie mogłam i nie myśl że jestem egoistką ale uwierz mi że bardzo przeżyłam śmierć Dragusia.Do tej pory płaczę bo bardzo za nim tęsknie i ciężko mi sie z tym pogodzić.Dalej nie jestem gotowa ale myślę że to już jest odpowiednia chwila na pożegnanie... Mam nadzieje słoneczko że czas u Ciebie powoli goi ranę?Kochana całuję i nie gniewaj się na mnie. Dragonku już się pożegnać czas :-( ... -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
romenka replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mosii']dziękuję Dragoniku.............. Mosii chyba już czas bym pożegnała się z Dragusiem. Mój emeil [email protected] (chyba wiesz o co mi chodzi Moniczko) -
[quote name='rebellia']Jak zostanie wysterylizowana można dac ją na Allegro. :) Otrzymałam wiadomoś w spawie Dobci:"Na początku było marnieale obecnie jest ok.Jest ślicznai juz ludzie się nia interesują." Trzeba jej znaleśc domek taki w którym będzie czuła się bezpiecznie.Niedługo już będzie miała sterylizacje więc po można będzie ja zbierać.Kto wstawi dobcię na allegro.Bardzo proszę.
-
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
romenka replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rebellio próbowalam się do Mosii dodzwonic ale tak jak piszesz telefon ma wyłączony.Bardzo mi jej żal.Niech biedactwo odpocznie.Tyle przeżyć... Mosii ,Moniczko o wielkim serduszku jeśli tylko mogę pomóc w jakiś sposób napisz...Jestem z Tobą i z Dragonikiem Naszym.Też ubolewam nad tym co się stało:-( i potwornie mi ciężko :-( Ja też już nie mam sił choć mało tak zrobiłam:-( To co się stało z Dragonikiem i to że nie mogłam pomóc dobiło mnie potwornie. Dużo zrozumialam i chyba nie nadaje się do niczego tu na Dogomanii.Tu trzeba mieć więcej wiary nadzieji i sił na walkę ja już to tracę:-( . -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
romenka replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Arko nie chcę się wywyższać ale mogę dac sobie rękę uciąć że nie podjelabys się szukania psa 300 kilometrów od swojegomiejsca zamieszkanai nie mając pry sobie pieniędzy i nie wiedząc co bedzie z Tobą:czy będziesz miala gdzie spac i jeść. Uczepilaś się mnie również na początku.Tobie jest łatwo mówic kiedy jesteś daleko od sprawy!Ja nie umiem się rozdwoić i roztroić i wątpie że ty umiesz.Masz pieniądze i czas wiec możesz poświęcić się całkowicie zwierzętom.Ja nie am nikogo!Nawet matki!Muszę sama na siebie pracowac i od łyżki sie dorabiać.Zanim zacznę żyć za własne pieniądze tez minie mnustwo czasu ale robilam co mogłam mimo braku czasu i środków. Żałuje tylko i pluje sobie teraz w twarz że nie pomogłam Mosii w tak ciężkiej do podjęcia decyzji.Nie wybaczę sobie tego do końca życia!Kochałąm Dragonka i gdyby ode mnie to zależało on by był mój ale nie mam domu i ogrodu tylko mieszkanie 31 metrowe i to nie moje ja tylko tu mieszkam więc nie moge decydować..Kiedyś się dorobię domu i bedę miała swoją Romcię i mnustwo innych zwierzątek tak jak Mosii i wezmę z niej przykład bo to dobra dziewczyna o wielkim sercu.Żeby takich ludzi jak ona było na świecie więcej nie było by tyle cierpienia... -
Dragon[*] odszedł na moich rękach.....
romenka replied to mosii's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA'] 1)Moze Ty dobrze zapoznaj sie z zyciorysem Dragona. Dragon byl znaleziony 15 maja a JUZ 25 maja byl w 'nowym domu'-jakie szanse mial jego opiekun aby go odszukac?? 2)Byla osoba, ktora przeczytala, ze Dragon ma byc uspiony-dawal 200zl na tomografie, dzwonila do mosii, ale juz bylo zapozno... Odp 1)Dragonik miał bardzo duże szanse na odnalezienie się tylko nowy właścieciel za bardzo się nie starał jeśli wogóle się starał?Ja z nim rozmawialam po tym jak Dragusia odnalazłam i miałam sama do siebie wyżuty że oddałam pieska w takie ręce!:-( Cud chciał że piesek dal sobie rade i nie zginą od jakiejś łopaty czy wideł.Wierze że tak musiało być.Los chciał do końca by Dragonikiem zaopiekowała się Mosii,by ulżyła mu...Tam na wsi gdyby nie dzieci nie anouk92 która zgodzila się na wydrukowanie ogłoszeń nigdy nie znalazlabym Dragonka.Również gdyby nie Wy którzy trzymaliście tak bardzo mocno kciuki i dopingowaliście mnie...Dziękuje.Dragonik odnalazł się po ty by nie musiał cierpieć więcej.Jeśli nie zginą by od jakiegoś sadysty wcześniej to zginął by sam z bólu i cierpienia.A Mosii wyzwoliła Go od tego.Mosii jestem całym sercem z Tobą. Odp 2)Arko to ja proponowałam 200 zł na tomografię i nie prawdą jest że było za późno...Dzień wcześniej napisałam na wątku że dam pieniązki (200zł) ale dzień później zadzwoniła Mosii z informacją że czas się pożegnać bo Dragonik nie przeżyje do poniedziałku.Oznaczało to tylko że musi bardzo cierpieć.Nie można było na to pozwolić!Mosii była bardzo rozgoryczona i cierpiała razem z pieskiem,bardzo cierpiala a ja razem z nimi.Decyja Mosii była rownież moją decyzja i ze wszystkim się z nią zgodziłam.Nie było tam nikogo prócz cierpiącej Mosii która rozpaczliwie płakala i miala do końca nadzieje...Znam Mosii i jestem pewna na 100..% że dziewczyna ta zrobiła wszystko co mogła zrobic dla tego pieska ...a uśpienie Daragusia to jak się okazuje było najroządniejszym rozwiązaniem... -
DRAGON - cała historia walki, miłości i choroby... [']
romenka replied to rebellia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='ARKA']Zaledwie trzy miesiace temu byles taki, tak pisala o Tobie romenka. Tam, w tym lepszym swiecie, badź szczesliwy.... "Matko szkoda by było go oddać w miejsce gdzie będzie mu źle ale ja wszystko zrobie by ten psiak trafił w jak najlepsze ręcę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" I tak się też stało. Dragonku mój nie zapomnę Cie nigdy!!!:placz: -
Dzwonilam do jednej Pani która będzie prisić o przyśpieszenie sterylizacji suni.Dopiero wtedy będzie można ją zabrać ze schronu.Już teraz trzeba szukać dla niej domku.Dzisiaj zajme się ogłoszeniami w internecie.Pani ta podała mi wskazowki gdzie można ją będzie daćby szybciej znalazła domek.Prosze Was również o zainteresowanie się sunią.Nie można jej tak zostawić!Nie pomogłam Dragusiowi ale jej pomoge za wszelka cenę!