Jump to content
Dogomania

romenka

Members
  • Posts

    7367
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by romenka

  1. [quote name='Tigress']A ja mam w tym i prywatny cel;) Mame chce namówić na psiaka ,wstępnie się zgodziła tylko wymagania ma wysokie. A może po tej krótkiej wizycie troszke je zmieni i szybciej coś wybierze. Ja tu na wizyte mamy cala kolekcje fotografi już mam :)[/quote] Eh, to może moja Punia zaliczy się :cool3: do tych wybranych przez Twoją mamę:lol: ?Ona jest strasznie pokrzywdzonym piesekiem przez los. Od dwóch dni u nas był drobny remoncik i musiał pryjść do domu facet.Kiedy Punia zobaczyła go od razu zsikała się na fotel ze strachu i uciekając pod łóżko nadal sikała cała się trzesąc.Dopóki facet nie wyszedł od nas z mieszkania Punia nadl siedziała pod łóżkiem :-( nie wychylając łebka nawet.Tak się zastanawaim co jej człowiek musial zrobić?Do kobiet tego nie ma ale jak zobaczy obcego faceta to w tedy wstępuje w nią strach który całą ją paraliżuje :-(
  2. [B]Morisowa[/B] mimo wszytko i tak baaardzo dziękuje bo zrobilas co mogłaś a to nie od Ciebie zależy czy ktos będzie mógł czy nie ale jak zawsze starałaś się i od razu mogłam liczyć na Ciebie kiedy tylko poprosiąlm o pomoc dlatego z wielkiego serca dziękuje. [B]Tigress[/B] jesteś wielka za to że oferujesz pomoc. Dziękuje że moge na Ciebie liczyć. W razie jak bys chciala zrobić coś z włoskami zapraszam :lol: bo narazie tylko tak mogę się odwdzięczyć za okazaną mi pomoc. [B]Morisowa[/B] Ciebie również :lol: zapraszam:loveu:
  3. [B]Morisowa[/B] dziękuje za pomoc :Rose: :modla::loveu: Po raz kolejny pokazalaś jaką jesteś Wspaniałą dziewczyną. Tak samo wielkie podziękowania dla [B]Tigress[/B] :Rose: :modla: :loveu: bo gdyby nie Ty to nie wiem gdzie szukałabym tymczasu dla Puni na święta. Przepraszam że dopiero teraz pisze ale niestety byłam dzisiaj w pracy do późna i niedawno wróciłam a jeszcze na domiar złego mialam niezły syf w mieszkaniu :crazyeye: więc pierwsze co zrobiłam zaczęłam ogarniać chałupe a teraz już dziękuje Wam z całego serca za odzew a od Puni WLEKIEGO ZALIZAJA MACIE CIOTECZKI :loveu:
  4. To tylko 2-3 dni.Ona jest ułozona.Da sie pokochać...Ostanio była u Konisi lecz teraz nie moge jej głowy zawracać bo jej psiak przez zazdrość dostał ataku padaczki.Muszę znaleść kogoś innego kto by mi Punię przetrzymał:oops:
  5. [B][SIZE=3]jejku mam mały albo WIELKI problem.Wyjeżdżam do Tomaszowa a niestety tak jak ostanio Punia jechac ze mną nie może :-( Teraz znów jest wielki klopot bo musze jej znaleść na święta domek chwilowy.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Ja jadę do Tomaszowa ogłosić rodzinie mojego TZ że będę miala dzieciątko a następnej nowiny- że mam drugiego psa nie moge im powiedziec bo to już całkiem będzie przegięcie i wszyscy zejdą na zawał :oops: .Więc Punia musi znaleść tymczas na 2-3 dni.[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Czy jest ktoś kto mógłby zaoferowac na ten czas jej chwilowe schronienie??Prosze z całego serduszka!!!!!!!!![/SIZE][/B]
  6. Konisia dziękuje za gratulacje :loveu: U mnie sprawy troszkę się pokomplikowały ale jest juz lepiej. Co do Puni to chyba bez szans by została u mnie :-( Przed porodem wyjeżdżam z Warszawy a dwóch psiaków wziąć nie będę mogła.Mam 7 miesięcy na znalezienie jej domku więc to sporo czasu.Szkoda mi tylko bo to psiak złoto!!! [B]Konisia[/B] będę mogła cię prosić o wystawienie Puni na Allegro??
  7. eh...cos mi się zdaje że moja Punia zostanie ze mną już w końcu kobietom w ciązy się nie odmawia :evil_lol:
  8. Podnosze bo bardzo ,bardzo pilne!!!!!!!!!!!!!
  9. podnoszę sunie
  10. ech.. Przepraszam że nie jestem na forum zbyt często ale w sobote mam egzaminy z polskiego więc nauka mi pożera czas;( Puńcia czuje się dobrze i non stp przytula się do mnie jak małe dziecko. Może teraz opisze osobę która bardzo była zainteresowana Punią:Zadzwonił do mnie chłopak mówiąc że ma 18-ście lat. Na samym początku nie zadawałam pytań ale od początku bardzo mi się to niepodobało.Głos i sposób wyrażania się jego nie wyglądał mi na lat 18-naście tylko na 13-ście.Mówił bez sensu o tym że bardzo kocha Punię i że jego ojciec nie pije i że nigdy by jej nie wyrzucił... Bardzo nalegał bym to właśnie jemu oddala Punie.Dzwonił parę razy.Bardzo prosił mnie o zgode zabrania psa dzisiaj ja nie zgodziłam się na to tłumacząc mu że chcę sama Punię zawieść i zobaczyć jak jej się będzie żylo w nowym miejscu.On na to że jego brat zaraz przyjedzie i z koleżankami i zabierze psa ja na to dalej że "nie" .Bardzo mi to wszystko niepasowało bo wcześniej powiedział że ma mlodszego od siebie brata ileś tam lat a tu nagle ten młodszy brat ma prawojazdy! W końcu poprosiłam o rozmowę z rodzicami tłumacząc mu że nie oddam psa bez wcześniejszego uzgodnienia z jego matką lub ojcem.W końcu zgodził się i powiedział że jego mama zadzwoni następnego dnia.Ja poprosiłam go o jego gg więc mi podał.Jeszcze tego samego wieczoru rozmawialiśmy na komunikatorze.Co bardzo mnie zaniepokoiło to to że kiedy powiedziałam mu że zanim oddam mu psa to chcę sprawdzić warunki w jakich ona będzie przebywać to on kategorycznie nie pozwolił na to!Wcześniej rownież poprosiłam o jego adres mówiąc że musze wiedzieć gdzie dokładnie mieszka w razie jeśli bym się zgodziła...On nie udzielił mi żadnej odpowiedzi na to!Zaczełam coraz więcej pytań zadawać mu i złapalam go na kilku kłamstwach. Następnego dnia napisal że już nie chce Puni bo jest [B]za stara i za duża :angryy: [/B] ja na to że i tak bym mu jej nie oddala.Zaczęły się wyzwiska od h***...Więc po kilku zdaniach z nim postanowiłam skączyc rozmowę z tym szczylem!:mad: Teraz widzę jak bardzo trudno jest dobrze wyadoptować psa!Nie chcę popełnić błędu takiego jak z Dragonkiem['] kiedy uciekł nowemu wlaścicielowi. Martwię się o tą sunię!Ona jest przecudowna i taka słodka. Napisalam rownież ten tekst po to by uprzedzić wszystkich przed takimi co mówią że kochają pieski bo jednak nieźle można się pomylić. :angryy:
  11. podnoszę, tyle niestety dla tego wspaniałego psiaka mogę zrobić :-(
  12. Puniu maleństwo moje skacz do góry po cudowny domek. Boże tyle tych nieszczęść że gdybym mogła Punie zatrzymałabym na zawsze ale mój TZ coraz bardziej się niecerpliwi.I tak zasługuje na WIELKIEGO buziaka że pozwolił wyciągnąć Puńcie ze schroniska :lol:
  13. [quote name='ajcka'] A jakas fotka na reku ?Zeby moznabyło zobaczyć jakiej jest rzeczywiście wielkości?[/quote] Będą i na ręku tylko ktoś musi je zrobić bo niestety mój aparat się zepsół (uciekają z niego baterie) ale niedługo zrobię fotki Puni.Ona jest napradę śliczna.
  14. Cygan jest naprawdę piękny!!Bardzo prosi o domek tymczasowy do powrotu swego Pana.
  15. No więc prosze bardzo wątek uzupełniony. To ostanie zdjęcie to jest najgroźniejsze i udało mi się je zrobić kiedy Puńcia ziewała :evil_lol:
  16. Nidługo powklejam zdjęcia suni ale narazie mialam kłopot ze zgubą którą znalazłam a potem oddalam i znów szukałam....Ale wszystko się dobrze skączylo.Teraz ide właśnie ją oddać właścicielom;)
  17. Śliczna i bardzo kochana :loveu: Potem dopracuje wątek i powklejam jej zdjęcia.
  18. [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Idąc na Paluch miałam wziąć innego pieska(tego którego złapałam na Dworcu Wileńskim) jednak w tym samym boksie co tamten cudak siedział, zobaczyłam psiaka, całego czarnego ,chudego(sama skóra i kości) i tak bardzo zlęknionego że nie miałam serca jej nie wziąć po prostu nie mogłam jej tam zostawić! Była przerażona a mimo tego widać było, że bardzo prosi by ją stamtąd wyciągnąć i w jej przepięknych czarnych oczkach zobaczyłam jak bardzo ten psiak kocha ludzi. Na domiar złego psiak, co właśnie po niego pojechałam gwałci tą czarną, niczemu nie winną suczkę to po prostu wiedziałam, że to ją muszę zabrać do domu![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kiedy z Agnieszką (córką gamonia) stałyśmy i patrzyłyśmy na nią podszedł do nas pan-wolontariusz z Palucha i opowiedział historie jej, krótką ale za to jaką smutną a była ona taka:[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kiedy straż miejska przywiozła suczkę do schroniska i usadziła ją w boksie była ona tak przerażona tym co się z nią dzieje że po wejściu jej do boksu siedziała tam przez cztery miesiące nie wychodząc stamtąd nawet na chwilę. Nie wychodziła na zewnątrz po prostu żyła w ciemności. Tam załatwiała swoje wszystkie potrzeby. Nikt nie wie jak ona przeżyła.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Nie było jej widać tak jakby nie istniała, nie żyła. Ludzie zwiedzający schronisko nie mieli szansy jej zobaczyć, bo ona stulona z przerażenia wciąż siedziała w środku gdzie ciemno i zimno. Tego dnia właśnie, kiedy przyszłam na Paluch sunia była po raz trzeci na dworze wypuszczana przez Pana, który opowiedział nam o niej. Jednak, mimo że była na zewnątrz nie umiała walczyć o jedzenie, bo inne psiaki w tym boksie były silniejsze od niej i pewniejsze siebie, co brakowało Puni.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Kiedy już zadecydowałam że to ona ze mną wróci do domu i wzięłam ją na ręce wiedziałam że to psiak wyjątkowy! Drogę przeżyła potwornie. Cała się trzęsła z przerażenia. Przez pierwszy tydzień u mnie siedziała pod łóżkiem. Tam musiałam donosić jej picie i jedzenie bo nie było mowy o żadnym wychodzeniu z jej „schronu”.[IMG]http://img174.imageshack.us/img174/1781/pies033cm4.jpg[/IMG] Nie chciałam jej stresować i powiedziałam ”nic na siłę”. Jednak wyprowadzanie jej było dla Puni największym koszmarem w tamtym czasie. Zapierała się łapkami by tylko nie musiała wyjść spod łóżka. To jedyna rzecz, do której ją zmuszałam. Niestety mało to dało bo sunia dostała biegunki z krwią i wymiotów a działo się to właśnie w mieszkaniu. Weterynarz nie stwierdził żadnej choroby prócz odwodnienia organizmu i ogromnego stresu, jaki pies przeżywa. Dostała antybiotyki domięśniowe i powoli wszystko zaczęło wracać do normy. Zaczęła się do mnie przyzwyczajać powolutku. Po tygodniu zaczęła wychodzić z pod łóżka.[IMG]http://img295.imageshack.us/img295/5862/puniawychodzisy0.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img174.imageshack.us/img174/2641/pies022hx3.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/3079/pies027jg3.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]W tej chwili Punia jest u mnie jakieś 2 miesiące. I co o niej mogę powiedzieć teraz: boi się nowych ludzi, którzy przychodzą do mieszkania. Z ciężkim sercem Punia przyzwyczajała się do Darka jednak teraz już nie ma żadnego problemu, normalnie do niego podchodzi a w szczególności w tedy, kiedy Darek przytula Romę. Musiała być skrzywdzona potwornie przez człowieka (wydaje mi się że przez mężczyznę bo to ich się najbardziej obawia). We mnie zakochana i wciąż patrzy jak w obrazek. Rano przychodzi do łóżka i kładzie swój łepek jak najbliżej mojej twarzy wciąż nie odrywając wzroku ode mnie. Zachowuje się jak małe dziecko.[img][/img] Chce być wciąż przytulana. Nie odstępuje na krok. Załatwia się na dworze.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ten piesek nie wydaje żadnych dźwięków z siebie. Od czasu kiedy ją mam dwa razy zaszczekała i to ledwie było słychać. Jedyne co można u niej usłyszeć to cichutkie stękanie kiedy się ją głaszcze, ale to oznacza u niej nieograniczoną radość.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ten psiak może wnieść do domu samą miłość. Ona nie sprawia żadnych kłopotów. Byłam zmuszona zostawić ją u Konisi więc proszę zapytać się jej o Punie. Bardzo obie się polubiły i co lepsze Puńka nie chciała już wracać do mnie tylko zostać u Karoliny.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]To psiak, który bardzo potrzebuje czułości i miłości. Moim zdaniem najlepiej nadawałaby się do domu gdzie nie ma dużego hałasu najlepiej do osoby starszej, która poświęci jej swoją całą miłość.[/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Ważne!!! Punia musi być wyprowadzana na smyczy! Nie mam mowy o żadnym spuszczaniu jej z niej, ponieważ jej lęk jest silniejszy od niej samej. Każdy głośniejszy szelest, jaki Punia usłyszy jest dla niej koszmarem i od razu próbuje uciekać gdzie tylko się da! Dlatego też nowy właściciel Puni musi przestrzegać tej zasady![/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img167.imageshack.us/img167/7267/obraz071vw3.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img295.imageshack.us/img295/3269/pies007zi6.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img174.imageshack.us/img174/7865/pies008nm0.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][IMG]http://img134.imageshack.us/img134/6245/sssrf5.jpg[/IMG] [IMG]http://img295.imageshack.us/img295/3985/oczkawd3.jpg[/IMG] [IMG]http://img134.imageshack.us/img134/7631/grozsf1.jpg[/IMG][/SIZE][/FONT]
  19. Boziu strasznie się cieszę że w końcu wszystko zaczyna się układać. Widzisz Agniesiu nie było powodów do zmartwień,wierzyłam że wszystko się ułoży. Trzymajcie się i życzę powodzenia(tylko nie dziękuj!;) )
  20. I jeszcze raz do góry.No i tak trzmaj!!
  21. [SIZE=4][COLOR=red]Halo!!![/COLOR][/SIZE][SIZE=3]Malagas jest chętna do wzięcia Puni na tymczas!Potrzebny tylko transport!!!![/SIZE]
  22. Podnoszę i czekamy na pomoc dla Puni.
×
×
  • Create New...