-
Posts
7367 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by romenka
-
Duży Kudłacz Oskarek. Już w swoim DOMKU Z OGRÓDKIEM:)))))
romenka replied to anielica's topic in Już w nowym domu
[URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images11.fotosik.pl/49/27fd8373ea5d8819.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images13.fotosik.pl/41/dfc036191868de88.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/29/0fcd4bdc477c1122.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images20.fotosik.pl/29/9f4ce9f85afa6f32.jpg[/IMG][/URL] Nawet wygolony a urody mu przybyło :loveu: Śliczny Oskar jest :loveu: -
Kochana nie wiem :shake: Narazie nie ma pieniędzy na żadne badania mnie ale poprosze mojego dr by zrobił mi jakieś dodtakowe badania...Za miesiąc będe miała USG i tam wszystko powinno wyjśc jak i co z dzieciątkiem(bo to to najważniejsze badanie).Jutro również pójdę by wetka przepisąła Diance te lekarstwa które zalecił dr Wojnowski od tych wstrętnych chlamydii.J tak bardzo próbuje nie całować Dianki tylko głaszczę ją i przytulam nic wiecej narazie bo jednak musze dbac też o swoje dzieciątko bo nei daj Boże...:-( Kobold,dziekuje za pamięć :buzi: Jesteś kochana.
-
Tak wlaśnie słodko śpi Dianka:loveu: [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] Tu spuszczone obie sobie biegają;) [SIZE=1] [SIZE=1] A Tu Diana kość spod śniegu wygrzebała i za nic nie chciała mi oddać :diabloti: Potem jaja były żeby ją odciągnąć...Ale po raz pierwszy wystraszyłam się jej że jest w stanie i mnie ugryśc jednak to były tylko pozory na szczęście:razz: [SIZE=1] [SIZE=1] A to dźwig.Najwyrażniej wróg nr jeden:evil_lol: A zobaczcie jak jej się sierść jerzy na grzbiecie:diabloti: [SIZE=1] [SIZE=1] No i powrót do domku.... [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] I na koniec Romcia schowana pod łóżko(prosto ze spacerku):shake: [SIZE=1] [SIZE=1]
-
Najgorsze jest to że po Dianie trudno się poznać jak jest coś nie tak:shake: Ona od razu chwyta zębiskami nie dając żadnego ostrzeżenia. Diana ma koło siebie miski ale Romcia do nich nie podchodzi.Romie daje pod łóżkiem jedzenie na wszelki wypadek jakby Dianie coś strzelilo do łepetynki i chciala podejśc do Romy michy bo Roma to też niezłe ziółko i do swojego nie pozwoli się zbliżyć żadnemu psu:diabloti: Za chwilke zdjęcia ze spacerku który był kilka minmutek temu ;)
-
[quote name='dusje']Halo wszyscy, pech mnie przesladuje, jestem odcieta od internetu prawdopodobnie do 15 lutego. Prosze koordynujcie ze Szwajcar dowoz Zaby do Szczecina. Postaram sie w przyszlym tygodniu wejsc na kompa i dowiedziec sie co zalatwione. Wola ma telefon do Szwajcar. Sorry za utrudnienia ale niezalezne ode mnie. Pozdrawiam[/quote] Dzisiaj już 13-sty :razz: Dusje tęsknimy :loveu: Kiedy żabylka jedzie do swojej nowej pańci:diabloti: ??Ja już bym chciala by była ze swoim Aniłem Strużem:multi:
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dorotko dostałaś na gg wiadomość ode mnie??Tam wysłałam ci stronkę tego dr i nazwę leku jednak widzę że wet podaje Filipkowi nivalin. -
Mój Romuald wystraszony tym razem na łóżeczku :evil_lol: [SIZE=1] [SIZE=1] A tu Dianka kiedy tylko zobaczyła że ide miziać Romcie.Zobaczcie na tą zazdrośnice:razz: a tak spała jak suseł chrapiąc do czasu kiedy do Romki się nie zbliżylam:diabloti: [SIZE=1] I znów Romuald:p [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1][SIZE=1]
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
romenka replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To święta prawda.Dorotko buziaki wielkie dla Was i prosze napisz jak dzisiaj Filipek i Ty??Trzymam kciuki za dobre wieści. -
Kochani uzupełnim wczorajszy dzień:Dianke przed wczoraj kiedy wychodziłam z nia na dwór zaatakował bitbul :angryy: Romcia wiedziała że coś się święci i od razu pognała do klatki natomiast Diana odważna skubana jest (ja oczywiście byłam pewna że się nic nie będzie działo bo to był pies)a ten nawet nie zdąrzył jej obwąchac i rzucił się z zębami do niej:angryy: Diana nie czekała aż ją zagryzie tylko od razu zatakowała:diabloti: Facet swojego psa nie miał na smyczy dlatego nie mógł za nad nim zapanować ja całe szczęście Diankę miałam i tak udało mi się odciągnąć ją.Wywaliła się na chodniku ale cały czas próbowała się bronić.Koleś złapał psa a ja dostałąm furii i powiedziałam że jeszcze raz zobacze psa bez smychy chociażby od razu wzywam władze które się już tym zajmą:angryy: Teraz noc Dianki:Postanowiłam tamtej nocy nie dawać Dianie tabletek przeciwbólowych.Był to mój błąd:placz: Dianulka chodziła,piszczała i robiła kupsko gdzie się tylko dało.Pierwszy raz o 24-tej w nocy a potem rano o 5-tej:crazyeye: Nasikła i znów piszczała.Jednak ją boli :-( i bez tabletek ani rusz.Tego ranka kiedy nie dostała leków nogi Dianki od razu inaczej chodziy.Mięśnie tak jakby naprężone bardzo i widac było że sprawia jej to ból:-( Chodził i potykała się o nie:-( Za to dzisiejsza noc była super!!!Dianka dostała od razu z rana tramal by ja nie bolało a na noc rimadyl.Noc przespała jak dziecko spokojnie.Nie wstwała,nie piszczała i nie narobiła kupska:p Teraz słonko spi:lol: ale chwilowo wstrzymam się od dawania tralalu rano co najwyzej na noc dostanie rimadyl. Romcia omija Dianke jak się da.Chowa się jak Punia pod łużko w swoim schronie i wychodzi jedynie jak idziemy na dwór.róbuje ją brać na łóżko ale ta przestraszona.Ale nie powiem są chwile kiedy patrzy się na Diankę tak jaby miała zamiar zrobić z nią wszystko co najgorsze:diabloti: Moje kochane skrzaciki:loveu: Zaraz musze Romcię wygłaskać i wymiziać by nie czuła się odepchnieta....:razz: [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1] [SIZE=1][SIZE=1][SIZE=1][SIZE=1]
-
Nie to nie o to chodzi.Mi się zdaje że poprostu ciąża daje znaki o sobie.Zauważam że teraz coraz bardziej potrzebuje snu.Mogłabym spać i spać. Ciśnienie mi spada potwornie i ledwo żyje przez to.Jutro podobno ma się zwiększać więc mam nadzieje na poprawę. Dianka wczoraj dostała tramal dzisiaj zrezygnuje z jakich kolwiek leków dl niej.Zobaczymy jak noc przejdzie.Nie wiem czy ją boli dzisiaj ale jest w miarę spokojna. Dzisij Diana mnie zaniepokoiła.Leżałam z nią sobie i głaskałam...nagle podeszła Romcia do mnie i wziełam ją na koleana a Diana od razu,bez żadnego ostrzeżenie zaatakpowała Romę:shake: .Nie wiem czy to zazdrość ale mam nadzieje że się więcej to niepowtórzy.Oan jest spokojna bardzo i nagle takie coś.Romcia tylko zdąrzyła zapisnąć i szybko odciągnęłam ja od Diany krzycząć ta od razu zareagowała i więcej nie ruszyła ale się boję...Teraz wiem że musze nmieć je bardzo na oku.
-
Tk dokładnie zrobie.Kurcze daleko to?? Dianka dzisiaj narobila mi kupsko w domu:mad: Dobrze że TZ nie nocował dzisiaj :evil_lol: bo i na skury troszkę polecialo:diabloti: ale wszystko dało się usunąć,na całe szczęście.To poprostu moja wina,zaspałam:oops: Terz Dianka najedzoena a ja ide jeszcze na poduchę chwilkę bo znów mam głowe jakby mnie ktoś tępym narzędziem walną:shake:
-
OK poprawiłam stonę wcześniej już faktury mimo to i tak nie widać cen:angryy: Trudo.Faktury i tak pójdą do Tweenty z AFN więc oni się już będą rozliczać... Jeszcze brakuje mi jednej faktury która została z klinice a ja już nie chciłam im tyłka zawracać.To w sumie 7.20 ale fakture wziełam ;) Dianulka dzisiaj popiskuje :-( Nie wiem czy ją boli ale znów zaczyna chodzić,nie może sobie miejsca znaleść... Będę chciała pojechać do dr. Jagielskiego ale dziewczyny czy nie lepiej od razu na mielografie jechać bo przecież nikt mi nic nie pwoe jak nie będzie miał żadnych wyników badań a jak mi powiedziano"na RTG nie wyjdzie czy na tym jej krzyżu tworzy sie nowotwór:shake: " Moim zdaniem szkoda pieniędzy na wizyty.Może poprostu pojadę bez Diany zapiszę ja na badania od razu by nie płacić za żadne wizyty i wtedy kiedy będą wszelkie badania jej niech powiedzą jak Diankę leczyć i czy leczyć bo tam też może się równie dobrze nic nie rozwijać. J jednak widzę że Diankę boli jak nisko łepek schyla i to właśnie w tym miejscu boli ją gdzie jest to nowotworzenie :-( Nie chce być żadnym prorokiem i modlę się by wszystko było dobrze.
-
Kochani wpłacajcie na konto AFN-proszę. Ja wolę z konta wypłacać pieniążki niż by do mnie przychodziły bo lepiej mi się rozliczyć a tak boje się że się pogubie. Ja się wyspałam przed chwilką ;) Dopier teraz odczuwam to zmęczenie po wczorajszym chyba;) Dianula razem ze mną śpi ale tym razem mnie obudziła piszczeniem.Za mało jej głaskania :evil_lol: bo wciąż zaczepia łapką o głasku,głasku:lol: Za jakąś godzikę pójdę do kliniki po fakturę a jak nie to jutro poproszę z samego rana :oops: Ile ja powinnam dawać Diance tej karmy?Ona ciągle głodna chodzi:diabloti: