-
Posts
1856 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Zagrodowy pies polski
-
Skutecznie mnie uziemniły na weekend obowiązki babki Polki i dopiero teraz mogę opisać sytuację. Michaś a może już Misiek - Magdaad zdecyduje - na prawdę miał szczęście. Magdaad uratowała go w ostatniej chwili. Pan doktor mówił, że w życiu nie widział tak okropnych wyników krwi. Ale ratował. To świetny wet ze wspaniałą, serdeczną żoną - zaopiekowali się Miskiem niesamowicie. Misiek dostał lekarstwa a Pani Doktorowa gotuje mu jedzonko. Wyniki widać na zdjęciach. Przecież jeszcze dwa ni temu nie podnosił się. Misiek wstał, zaczął jeść i chce jeść dużo i przez cały czas. Gdy przyjechaliśmy był już w kojcu i nawet wyszedł z Magdaad na króciutki spacerek. Potem zaczął sikać - i to był naprawdę wielki i długi sik .... hi,hi. Staliśmy i patrzyliśmy ze zdziwieniem - a trwało to i trwało:):):) Dowiedzieliśmy się o hoteliku dla psów niedaleko Magdaad - tylko 25 km. Zadzwoniliśmy i właścicielka zaprosiła nas w odwiedziny. Pojechaliśmy natychmiast. Hotelik jest nowy, boksy w ogrzewanym budynku, Pani ciepła i miła, widać że kocha pieski.Ma doświadczenie, była wolontariuszką. Po zapoznaniu się z sytuacją Miśka powiedziała,że pomoże i przyjmie go i zrobi wszystko, żeby doszedł do siebie. Na prawdę Misiek ma niesamowite szczęście. Jesteśmy umówieni, że w przyszłym tygodniu przewozimy Miśka do hoteliku. Misiek jest łagodny. Ma takie mądre oczy Na razie widać tylko wielką głowę i wychudzoną resztę, ale jak go dopasiemy i dopieścimy to będzie śliczny pies
-
Halinka i Negra. Dziewczyny mają swoje domy
Zagrodowy pies polski replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Paczuszka z jedzonkiem poleciała do Halinki . Smacznego:):) -
O schronie zapominamy. Dziś po południu jedziemy z Magdaad do Michasia w odwiedziny. Porozmawiamy z wetem itp. doktorową, która jak mówi Magdaad bardzo się piesiem przejmuje i się nim zajmuje. (zrymowało mi się niechcąco...:):):) Obrożę nową dla niego mam, smycz dokupię i szczotkę- rękawicę do czesania, żeby na początek nowego życia miał nową wyprawkę. Spytamy czy czegoś nie potrzebuje, jaka karmę itd. i na miejscu dokupimy. Foresto zamówię, bo własnie muszę zamówić karmę dla piesków i zanim Michaś wyjdzie z lecznicy to już będzie.
-
UlaFeta, dziękuję Ci za informacje i będziemy prosiły o więcej. Bo wiesz, jak my znaleźliśmy Leosia te trzy lata temu to wet od razu go zaszczepił przeciw wściekliźnie, zachipował i potem wykastrował, ale ani słowa nie powiedział, że jest to darmowe tylko nas od razu skasował. Byliśmy tak skołowani sytuacją, że zapłaciliśmy i dopiero po jakimś czasie dowiedzieliśmy się, że mogliśmy to zrobić za darmo, tyle tylko że w innej lecznicy, takiej co miała umowę podpisaną z Gminą. Dlatego jeżeli możemy teraz jakieś wsparcie dostać od Gminy to poradź co i jakie.
-
Dla mnie hotelik czy DT, to to samo. Jaka jest różnica? Oczywiście, chcemy i będziemy Michasia odwiedzać i być na bieżąco i dlatego nie może być dalej niż 100 km od W-wy. Na pewno nie zostawimy go bez nadzoru,także i po adopcji, bo wierzę, że znajdzie swój domek. Na razie usiłuję zainteresować nim kogoś ze znajomych ale szanse są małe, bo wszyscy co lubią zwierzęta to już są obstawieni psami i kotami.
-
Jeszcze pytanka, proszę poradźcie, bo jesteśmy z Magdaad po raz pierwszy w takiej sytuacji: Po babeszjozie lepiej kupić Michasiowi obrożę Foresto czy tabletkę Bravecto? Mój Lesio ma i obroże i bierze tabletkę ale on łapie kleszcze na okrągło i miał babeszjozę więc wet tak poradził. Natomiast słyszałam, że niedobrze jest stosować i tabletkę i obrożę. Czy możemy prosić także o zaszczepienie przeciwko wściekliźnie i zachipowanie go na koszt Gminy? I czy słusznie myślę, żeby książeczkę od weta razu wziąć na nazwisko Magdaad?
-
Na razie uzgodnione jest z Magdaad, że jedziemy do pieska w piątek po południu. Niestety tak się złożyło, że lecznica jest w Celestynowie a to jest kawałek ode mnie i od Magdaad więc nie możemy być codziennie. Ale Magdaad wczoraj rozmawiała dwa razy i dziś też będzie dzwonić. Co do płacenia sądzimy, że Gmina zapłaci i myślę, że jutro też postaramy umówić się w gminie na rozmowę. Wiosna mi wytłumaczyła jak to jest ze schroniskiem i rzeczywiście najlepiej będzie jeżeli odbierzemy go bezpośrednio z lecznicy i od razu zawieziemy do DT. Dziś zacznę dzwonić po podanych przez Was kontaktach - za które bardzo dziękujemy. Wiem, że nie będzie łatwo bo DT musi być blisko W-wy, tak do 100 km. Musimy z Magdaad mieć możliwość do odwiedzania go przynajmniej w początkowym okresie raz w tygodniu. No i oczywście nie może być tam za wiele psów. Tak że bardzo prosimy o kontakty jeżeli jeszcze komuś przychodzi do głowy jakiś DT. UlaFeta może zadzwoń do tego hoteliku, bo Warszawa to najlepsze miejsce i dla mnie i Magdaad, nie będzie problemów z dojazdem.
-
UlaFeta, zgadzam się i nie chcemy go oddawać do schronu ale ....:( Wiadomości z dziś rana od weta. Piesio jest w fatalnej kondycji, musi być przetaczana krew. Ten zabieg kosztuje 1400 zł, co będzie dalej, nie wiadomo:(:( Wet jakoś dziwnie powiedział, że schronisko nie chce zapłacić, a Gmina zapłaci jak będzie pewność że zostanie adoptowany. Ale czy zapłaci tylko za ten zabieg czy w ogóle za leczenie to nie wiemy. Magdaad wyjaśni co wet miał na myśli i oddzwoni. Uzgodniłyśmy, że Magdaad będzie występować jako oficjalna opiekunka czyli będzie się kontaktować z wetem itd. Nie chcemy robić zamieszania, żeby różne osoby dzwoniły w tej samej sprawie. Oczywiście z Darkiem deklarujemy dalszą pomoc i wsparcie finansowe.
-
Dziękuję Elik, tak też to odczuwam, jako troskę o Michasia. Czujemy się z Darkiem jak najbardziej odpowiedzialni za niego. Po pierwsze pomogliśmy Magdaad go uratować. Poza tym Michaś wygląda zupełnie jak nasz Leoś jak go znaleźliśmy. Gdybyśmy mogli wzięlibyśmy Michasia do domu, ale nie możemy. Znalezienie DT nie będzie łatwe, bo wszędzie pełno, ale liczymy że nam pomożecie i wesprzecie radą, bo ani my ani Magdaad nie mamy doświadczenia jak wyadoptować psa i jak umieścić w DT.
-
Wczoraj nie było czasu myśleć. Najważniejsze było gdzieś umieścić psiaka. Magdaad wcześniej dzwoniła po fundacjach, ja dzwoniłam później i nikt nie chciał pomóc. Trzeba było zdecydować szybko, bo się baliśmy, że pies zejdzie, same widzicie na zdjęciach. Teraz pies jest pod opieką schroniska. Po leczeniu ma wrócić do schroniska. Pomysł wziął się po mojej rozmowie ze znajomą ze schroniska. Chodzi o to, żeby koszty leczenia (a te będą duże) zostały pokryte przez schronisko. Pies do weta został skierowany przez schronisko. Potem jak Michaś trafi do schroniska zostanie wyadoptowany przez mnie lub Magdaad i umieszczony w DT. Taki jest plan. Dziś uzgodnimy z Magdaad kto będzie odpowiedzialny za psa i kto będzie skarbnikiem. Oczywiście cały czas będziemy w kontakcie z wetem, a później ze schroniskiem.
-
Najgorsza jest bezsilność
-
Przed chwilą dzwonił wet. Michaś ma babeszjozę i bardzo kiepskie wyniki krwi. Na razie zostaje w lecznicy i będzie leczony na babeszjozę. Co do anemii wet jeszcze nie podjął decyzji jak go leczyć. Niewątpliwie magdaad swoją akcją uratowała mu życie, bo z tego co mówi Darek możliwe, że by nie przeżył do wieczora. Wydaje mi się , że powinien zostać w lecznicy do wyzdrowienia a następnie zostać przekazany do schroniska w Celestynowie. Wtedy schronisko/gmina pokryją koszty leczenia - tak mi wyszło z telefonów do schroniska. Potem jak już będzie w schronisku można zostać jego wirtualnym opiekunem - ogłaszać itd. lub można go adoptować i wtedy umieścić w DT. Na razie musimy czekać i jutro będziemy dzwonić do weta. Magdaad zatrzymaj fanty na bazarek, bo ja też mam trochę fantów i możemy zrobić wspólny bazarek, właśnie na DT dla Michasia.
-
Częstotliwość spacerów, a dom z ogodem
Zagrodowy pies polski replied to omnop's topic in Wszystko o psach
Kupy też poza ogrodem ale ostatnie siku przed spaniem zawsze na ogrodzie (mimo, ze ostatni spacer kończy się około 20.00). -
Halinka i Negra. Dziewczyny mają swoje domy
Zagrodowy pies polski replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Dostałam numer, dzięki. Po urlopie się skontaktuję i zaproponuję spotkanie. Na razie wszystkiego najlepszego dla Halinki. Swoja drogą ta sunia to tylko po kurortach jeździ, powodzi się świetnie dziewczynie:):):) -
Halinka i Negra. Dziewczyny mają swoje domy
Zagrodowy pies polski replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Więc zamawiam, potwierdź jak przyjdzie paczka. -
Halinka i Negra. Dziewczyny mają swoje domy
Zagrodowy pies polski replied to ludwa's topic in Już w nowym domu
Zamawiam dla Halinki karmę czy taką samą jak poprzednio? Mogę zmówić w tym tygodniu, czy będzie miał kto odebrać? Czy można się spotkać z Halinką? Dość często bywam na Polach Mokotowskich:)