Jump to content
Dogomania

wisela1

Members
  • Posts

    6246
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wisela1

  1. Komputer padła na AMEN... Poiżyczyłąm narazie od sąsiada. Kupił dla córki ale ona nie chce. Nie czuje tego... Komp tak wogóle to ma 3 lata ale używany niespełna rok. Słabszy od mojego starego druha, ale jak to się mawia lepszy rydz niż nic. Pogadamy, może na przystępne raty .... Tak po sąsiedzku, przez ścianę ;-) Dakocia w nocy usadziła qpalka na środku kuchni... TeZio miał niedocukrzenie, wstał ok. 3 i oczywiście wtedy ma mocno zaburzony odbiór rzeczywistości... Wlazł w sam środek, rozniósł gdzie się dało... Dobrze że ja zdążyłam się zerwać bo dużo nie brakowała a miałabym powtórkę z rozrywki. Kto do nas zagląda to wie o co mi chodzi.... No i na koniec chciałam doinformować że komp był razem z biurkiem... Bardzo Staś chciał uczestniczyć w radosnym wydarzeni rozkręcania biurka i spuścił mi blat na stopę..... Taki ;malutki" 100x60.... Chyba mi coś pękło w stopie bo nie chodzę tylko wlokę nogę. Czekam aż przejdzie. Nie mogę dojść do bankomatu a dla TeZia to smok ziejący ogniem tyle ze TeZio nie rycerz....
  2. I znowu mieliśmy przygodę... Wyszłam raniutko z Rexikiem na spacer. Nie było już całkiem ciemno ale dobry mrok. 5 rana, moze trochę wcześniej... Wokół ani żywej duszy, Rexik na smyczy,no to i moje myśli gdzieś poszybowały a uwaga osłabła. NAGLE !!!!! Nie wiem skąd nadszedł ale widzę tuż przy Rexiku wieeeelkiego czarnego psa. Tak się przeraziłam że nawet nie wiec jaki. Wielgachny niczym bordozek a pychol z boku niczym rotek, ale napewno nie rotek bo to byłby jakiś mutant. Dojrzałam jeszcze na szyi wąziutką półkolczatkę. BEZ KAGAŃCA! Jednego byłam pewna PIES !!!. Rexik zajety sikaniem nie zauważył ... Wykorzystałam i błyskawicznie Rexa do siebie przyciągnęłam, a ten idzie na nas... Bardzo spokojny, przyjacielsko nastawiony... tyle ze Rexik NIE !!! Zaczął sie szarpać , koniecznie chciał go zjesc. Powiedziałam do psa - odejdx, proszę cię odejdź... I pies poszedł, a właściwie zniknął. Ciemno, mgła jak mleko to i pies się rozpłynął... Poszłam z Rexilem w przeciwnym kierunku, a ten cały czas zjezony... Myślałam nawet przez chwilę ze to mi się tylko zdawało. Obeszliśmy osiedle, rozglądałam sie za właścicielem i nie spotkałam ŻADNEGO człowieka.. Ochłonęłam, wracamy do domu, wchodzimy w bramę osiedlowa i znowu.... nos w nos... Wrzasnęłam już zmiataj stąd !!! Poszedł... ale chtba porządnie wrzasnęłam bo w pobliskich oknach zapaliło sie światło... Rexik warczał jeszcze w domu...
  3. DOKŁADNIE.... Nawet mnie przy nim nie było.... Moze i szkoda bo szybciej bym poczuła, a tak to mi 2 dni spalenizna w mieszkaniu capiła... Zrobiłam to co zawsze... rano włączyłam radio tokfm bo przez net lepiej odbiera.... Zajełam się dziećmi i poszliśmy na spacerek...
  4. Therion... za rzadko bywasz w Hucie, a my w potrzebie... Skończyłą sie fucha lekowa - zprzyjaźniony lekarz wyprowadził się na przeciwny kraniec miasta.... No i całe stado do przeglądu...
  5. Wczoraj odwiedziła nas nowa ciocia :multi::multi::multi:Isabel Rexik powiedział ze ślicznie pachnie bo ma 2 suczki :loveu:
  6. Czy jeszcze miałabym gdzie wrócić........
  7. Baaardzo tęsknie za nudnym zyciem.... Dziś od świtu miałam rozrywkę w postaci płonącego monitora.... W porę weszłam z dziećmi ze spacerku. Przed wyjściem puściłam TeZiowi radio... On nawet nie czuł smrodu spalenizny. Weszłam do klatki, wsiadłam do windy i COS poczułam.. Czerwona lampka mi sie zaświeciła ale jeszcze nie łaczyłam tego z moim "majątkiem" Podeszłam pod drzwi .... Płomieni na zewnątrz jeszcze nie było, ale wokół monitora poświata. Paliło sie w środku a radio grało nadal... Na szczęście trzęsący sie staruszek 14 - to calowy stał sobie na stychu...
  8. Co się dzieje z moimi dziećmi ?!?!?! Nie mogę ich nafutrować.... mało, mało, mało i mało.... ZJEDZĄ MNIE ;-)
  9. WIEM !!! już mi trzęsionka przeszła to mogę napisac że Dakotka mnie wczoraj wystraszyła... Kilka razy idąc nagle siadała i nie chciałą doopki podnieśc. Kiedy wołąłam to tylko kreciła sie za mną jak bączek i dalej nie wstawała. Za każdym razem w końcu wstawała sama. Wystraszyłąam sie że to bioderka odmawiają posłuszeństwa, ale dziś jest już wszystko OK. Moze poprostu doopka swędziała... Albo...... MUSIMY ZNOWU pogonić robaczyska
  10. Zima wraca czy co :crazyeye: Nie mogę od wczoraj dzieci nakarmić... Mało i mało i mało.... Wszystkim. Chyba że bez mojej wiedzy wybierają sie na polarna wyprawę i gromadzą tłuszczyk...:razz:
  11. Moje dzieci dwa... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/999/dzieci2pb6.jpg[/IMG][/URL] dzieci dwa [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/4614/dziecidwavg7.jpg[/IMG][/URL] dzieci raz [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img100.imageshack.us/img100/1893/dzieci1zf9.jpg[/IMG][/URL]
  12. No włąśnie.... wysłąłam Łaci chyba tuzin.... Ani chybi matka sobie przywłaszczyła...
  13. Allegro Zosiu, allegro... tylko tam - duże, nieprzemakalne i takie na jakie mnie jeszcze stać. Duże muuusi być bo zawsze któreś mu sie domelduje, nieprzemakalne - bo Czotek robi sobie w rogu kuwetę, a maskujące moro... no cóż kawał faceta z tego Rexa , a tacy lubią szpanować No i mam rację - faceci kochają szpan... Widać na fotelu kawałek polara TeZiowego.... też moro...
  14. aaa... pieski dwa.... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/2825/aaapw5.jpg[/IMG][/URL]
  15. [B][SIZE="6"]OGROMNY[/SIZE][/B] pies w [SIZE="4"]maleńkim[/SIZE] posłanku... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img136.imageshack.us/img136/8719/wieeeeedo7.jpg[/IMG][/URL]
  16. Eeeeeeee tam Koksik powiedz siostrze że matka ma dziś zły humor i wcale tak nie myśli. Moje też się piłeczkami nie bawią... Piłeczki były jeszcze po Gasparku... prawie 6 lat za TM
  17. Bo Wiedźmowa Łatusia jest suuuuuuper .-) I jak nasze wszystkie czworonogi NAPEWNO NAJPIĘKNIEJSZA NA ŚWIECIE !!!
  18. Dla lampeczki to wiekszym zagrożeniem byłą Febe niż POCZTA POLSKA..... A Łaciuś..... Suńcia ciocina....Powiedz dziewczynce że Rexik bardzo sie cieszy ze udało mu się sprawić jej radochę!
  19. Jak możesz?!?! MOJA córeńka KRYMINALISTKĄ. O NIE !!!! Dakotka pogoniła intruza ze SWOJEGO podwórka ;-) A takim dwóm nie wyrośniętym pozwoliła zostać i nawet zaszczyciła ich chwilką zabawy..... Włąśnie przypomniał mi się Gaspar.... Nie tolerował dalmatyńczyków bez względu na płeć:-) Mówiliśmy wtedy że Gasparek nie lubi piegowatych dziewczyn....
  20. Dusia dziś pogoniłą wyżła..... SKUTECZNIE !!!
  21. w wolnej chwili powystrzelam towarzystwo... Tylko kiedy jsa znajdę wolna chwilę
  22. Południa jeszcze nie ma a ja już miałam drugą okazję zawałową.... Nagle TeZio zaczął ni się zataczać i podpierać ścianami... Zrobił się biało siny, mokry i zimny... ZAPOMNIAŁ zjeść drugiego śniadania.... Tak powiedział Przed wielkim nosem leżało pół banana i kanapka... No i cukier mu spadł do 87.... Wyszło na to że ja już nawet nie mogę w domu nic robic tyłem do niego bo nie upilnowałam.... Zachciało mi się sprzątać łazienke bo Czotek obs... równo wszystko co sie dało... Dowiedziałam się że mogłam przypomnieć....
  23. Niniejszym oświadczam że nijaką Dakotę skazuję na DOŻYWOCIE na smyczy.!!!! Ona to potrafi dostarczać emocji.. Jeszcze nie do końca ochłonęłam z wyprawy POD tira, a już dziś ponownie wróciłam mokra ze strachu... Puściłam babcie na trawniczku luzem. Ona się bardzo pilnuje... Nawet daleko od nogi nie odchodzi.. Nagle zobaczyłam że COŚ frunie w powietrzu przed moim nosem... Ułamek sekundy... Babcia się odbiła i wystartowła do staffika... wlazła POD niego i dozera... Facet trzymał go na krótko, ale zgłupiał. Stał jak zamurowany a ta szalała między nogami psa... Pies na szczęście nie wykazywał za wiele agresji. To raczej tak wyglądało jakby chciał od niej uciekać. A facet STAŁ Dakota sę wściekała bo przecież podeptał jej trawniczek.... po jakimś czasie albo miała dość, albo usłyszała moje wrzaski i łaskawie wyszła... Facet odszedł bez słowa. Chyba też miał pełne gacie strachu. Nie mogłam podejsc bo pies nie miał kagańca.. Ale i tak jestem dumna z babuni - skok w dal był rekordowy, chyba blisko metra. A żebyście ciocie wiedziały jak była z siebie po wszystkim ZADOWOLONA!! Domagała się nagrody ;-)
  24. No oczywiście.ja pieskowej też nie daje - z dwóch powodów - dla zasady, bo to też jakaś tam czekolada i uważam że to zbędna rozpusta. Wole im wciskac jakieś witaminki.... Ale wyraźnie widać że dostawała..... Nie tylko czekoladę. Przed chwilą wsadziłą pychol do talerza z pomidorówką.... Zanim pogoniłam to pochlipała.... Odwróciłąm się i Rexik dokończył dzieła opróżniania talerza.... Za nisko stały. Stas widział i sie tym bawił... a matka została bez obiadu. Normalka.
×
×
  • Create New...