Rudzia taka piękna i szczęśliwa,że aż mi się łezka w oku zakręciła.
A co do kopania,to może ona tak stres rozładowuje.Jak ja zabrałam moją sukę ze schroniska,to przez pół roku zrobiła nam z ogrodu pole z okopami,wet powiedział,że to może przejdzie jak sunia poczuje się bezpieczniej i tak było,juz dołów nie robi;).Poprzedni ludzie oddali ją jednak do schronu po 2 tyg. od adopcji właśnie z tego powodu,bo kwiatki były ważniejsze:shake: