Jump to content
Dogomania

jankamałpa

Members
  • Posts

    4332
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by jankamałpa

  1. tak, ładnemu zawsze łatwiej :). Ja na Dogo jestem od niedawna,"chodzę" po różnych wątkach czytam, czasem coś napiszę, nawet założyłam swój pierwszy wątek. Może to nie jest odpowiednie miejsce, ale piszą tu ludzie którzy wyciągają psy ze schronisk, a mnie nie daje spokoju pewna kwestia, dotycząca właśnie zabierania psiaków ze schroniska - jak to robicie, że schronisko wydaje Wam psa. Ja od tygodnia mam psiaka wyciągniętego z pewnego schroniska, ale to schronisko jak sądzę nigdy nie wyda psa żadnej fundacji, czy stowarzyszeniu, a ja jako osoba prywatna podpisałam umowę adopcyjną gdzie jest zastrzeżenie, że pies nie może być nigdzie ogłaszany. Czy to tylko zależy od dobrej woli ludzi zarządzających danym schroniskiem?
  2. zostałam zaproszona na wątek, obecnie mogę tylko wpłacić jednorazowo 30 zł, poproszę o nr konta, deklaracji stałej na razie nie mogę dać - mam już jedną i jeszcze inne zobowiązania, a w domu dwa koty i od trzech dni psiaka wyciągniętego ze schroniska.
  3. Piesio jest zupełnie inny jeśli chodzi o wygląd niż tamten ale jest Super, bardzo inteligentny, wygląda na takiego trochę kombinatora na zasadzie: jak coś zbroję to chyba mi wybaczą albo nie - muszę się jeszcze zastanowić. Ma wtedy taką śmieszną minę, jak myśli: co tu zrobić. Jutro mam wolne i jak uda mi się zrobić zdjęcia to wstawię.
  4. nie przekonałam do końca , co pewien czas poruszałam ten temat i dawałam argumenty i ciągle słyszałam nie. Starałam się być wyrozumiała, bo tamten piesio który odszedł był dla niego bardzo ważny no ale ile można prosić i jak kolejny raz zaczęłam mówić o psie i znowu usłyszałam "nie" to bardzo źle to na mnie podziałało, nie kłóciłam się, nie krzyczałam i tak wiedziałam, że psa wezmę za zgodą czy bez ale posmutniałam, prawie przestałam się odzywać, bo ja tak mam - jak mnie coś bardzo zdołuje i jestem w kiepskiej formie to zanika u mnie potrzeba mówienia, tak z automatu. Trudno było tej mojej złej formy nie zauważyć no i po prostu ruszyło go sumienie i sam podjął temat psa, a efekt końcowy już znacie.
  5. Tak psiak jest u mnie - to już jest mój pies.
  6. edytowałam wpis, czyli go usunęłam.
  7. porażka dziś mnie dogo pokonuje.
  8. Jeśli tu jeszcze ktoś zagląda, to proszę trzymajcie kciuki aby wszystko się udało. Nie mogę więcej napisać,aby nie zapeszyć. Napiszę w poniedziałek, powinnam już wtedy wszystko wiedzieć.
  9. Jeśli tu jeszcze ktoś zagląda, to proszę trzymajcie kciuki aby wszystko się udało. Nie mogę więcej napisać,aby nie zapeszyć. Napiszę w poniedziałek, powinnam już wtedy wszystko wiedzieć.
  10. Przejrzałam cały wątek i mam teraz lepsze wyobrażenie o calej sytuacji. Wszystkie osoby piszące tutaj są zaprawione w boju i walczą z całych sił.Sunie trzeba wysterylizować ale jak to zrobić - nie wiem. Ci właściciele zgody raczej nie wyrażą, chociaż to byłoby najlepsze rozwiązanie. Może ktoś inny do kogo mają większe zaufanie mógłby ich do tego nakłonić i lepiej żeby to był mężczyzna.
  11. Weszłam na ten wątek przez przypadek i przeczytałam dwie ostatnie strony ale moim zdaniem to się za bardzo z tymi facetami pieścicie. "Facet po pijaku płakał" Większość facetów po pijaku płacze i się użala, on umrze jak psu się coś stanie - Co za brednia. zorganizować akcję, przyjechać do tych panów z jakimś swoim mężczyzną, który usiądzie z nimi i będzie razem pił a pozostała ekipa działa. Nie jestem zwolenniczką zgłaszania spraw do gminy, żeby wzywali ludzi ze schroniska i zabierali psy. Ja sama mam od dwóch dni psa wyciągniętego z Wojtyszek, ALE jak nie ma innego sposobu bo suni nie można złapać to może zgłosić sprawę do odpowiednich służb żeby odłowili sunię i gdy psiak będzie w schronisku to szukać dla niej DT, czy DS. Jesteście na miejscu i to Wy znacie wszystkie okoliczności i co dla suni byłoby najlepsze.
  12. Kundelek ma już dom.
  13. Napiszę wszystko ale jeszcze chwilę, bo wczoraj cały dzień w drodze, ja za kierownicą do domu dotarliśmy późno trochę z mojej winy - rozładował mi się telefon i nie mieliśmy nawigacji, wybralam zły zjazd z autostrady no i nadrobiliśmy trochę kilometrów. Na usprawiedliwienie dodam że to była moja pierwsza jazda autostradą i drogą expresową, na co dzień jeżdżę tylko lokalnym drogami:). A dzisiaj musiałam przyjechać do pracy na 12 godzin - nie jest lekko. Z pewnych powodów usunęłam z wątku zdjęcie psiaka - bo było dosyć charakterystycze a na wątek może wejść każdy i poczytać. Jak psiak się już odnajdzie w nowej rzeczywistości to zamieszczę jego zdjęcie - bo schronisku przez te dwa lata trochę się zmienił, urósł ale nie dużo i zmężniał. Jeśli będzie spokój w pracy to po południu napiszę jak to wszystko wygląda ale adopcja z tego schroniska to trudna droga i dla wytrwałych ludzi.
  14. Jeśli tu jeszcze ktoś zagląda, to proszę trzymajcie kciuki aby wszystko się udało. Nie mogę więcej napisać,aby nie zapeszyć. Napiszę w poniedziałek, powinnam już wtedy wszystko wiedzieć. UDAŁO SIĘ - DZIŚ PRRZYWIOZŁAM PSA DO DOMU.
  15. mogę zadeklarować 20 zł stałej wpłaty, jeśli ktoś już został skarbnikiem suni i zbiera pieniążki na dt to proszę o nr konta.
  16. Niestety wiadomości jak na razie nie są najlepsze, z Wojtyszkami ciężko się rozmawia albo ja nie umiem - dzwoniłam do Wojtyszek, że chcę adoptować tego właśnie psiaka,a pani do mnie, że musi sprawdzić tego psiaka ale dopiero jutro to zrobi, że pies nie jest wystawiony do adopcji i musi sprawdzić dlaczego i czy się nadaje w ogóle do adopcji i mam dzwonić jutro. Czyli czekamy do jutra, na razie byłam miła ale może jakieś rady - co zrobić jak mi powiedzą pies jest agresywny i do adopcji się nie nadaje, jak go stamtąd wyrwać? On tam siedzi już ponad 2 lata.
  17. Jeśli tu jeszcze ktoś zagląda, to proszę trzymajcie kciuki aby wszystko się udało. Nie mogę więcej napisać,aby nie zapeszyć. Napiszę w poniedziałek, powinnam już wtedy wszystko wiedzieć.
  18. Oby miał dobry domek ale został jeszcze jeden biedak i to jest ten zabrany spod mojego bloku. Dziękuję za namiary na nowe hoteliki, nie kontaktowałam się jeszcze, ponieważ dużo się dzieje i lada dzień wyjeżdżam z kraju na kilka dni, na urlop. Po powrocie muszę podjąć już bardzo konkretne działania i tak jak już napisałam na początek najlepszy byłby DT, tak myślę- ja na razie nie mam zgody na psa w domu. Napiszcie proszę coś o bazarkach, kto je może robić - czy każdy i jak to się robi?
  19. Otrzymałam informację ze schroniska, że tego pieska już nie ma, wiec zostaje tylko jeden kundelek.
  20. Dzięki za dane bo na dogo mi nie odpisał.
  21. Właśnie znalazłam w necie "Psi Testament" wydrukowałam i dam dziś wieczorem do przeczytania.
×
×
  • Create New...