jankamałpa
Members-
Posts
4322 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by jankamałpa
-
Ja w październiku ubezpieczyłam mieszkanie w jednej z firm ubezpieczeniowych i oni oferują dodatkowe ubezpieczenie na psa, także na leczenie w ramach promocji, oczywiście do pewnej kwoty, w tej chwili nie pamiętam ile to jest. Z tego co wiem można zawrzeć umowę na samo OC na psa ok 50 zl , ale to jest tylko na pokrycie szkód wyrządzonych przez psa, a nie obejmuje leczenia psa.
-
U Maksia wszystko dobrze, powoli przełamuje swoje lęki. To jest kundelek, ale ja dziś dopatrzyłam się podobieństw do rasy Polski Pies Gończy, jeszcze się okaże że mam rasowego psa :). Ja cały czas myślę co zrobić aby bardziej rozpropagować schronisko Wojtyszki aby było więcej adopcji i nic sensownego nie przychodzi mi do głowy.Może jakieś rady. Zaznaczam, że to schronisko nie jest zbyt chętne (delikatnie mówiąc) do wydawania psów.
-
psiak jest u mnie, adoptowałam go - wszystkie informacje na ten temat są na wątku:
-
Już zawojował, ale to ja jestem Pani :).
-
-
Maksio dostał w prezencie smaczki-gryzaczki, waży 15, 80 kg i powinien schudnąć ok. 1,5 kg, został odrobaczony, jeszcze czeka go jedno szczepienie przeciwwirusowe, ale to dopiero gdzieś w grudniu jak już będzie mniej zestresowany, bo pesio wesoły, przylepa, tylko go miziać, ale każde pójście w inną stronę niż zwykle, każda nowa sytuacja to jeszcze ogromny stres, u weta też na początku przylgnął ze strachu na podłodze i się trząsł, ale po chwili mu przeszło i już Pani mogła go dobrze obejrzeć nawet bez kagańca - bo Maksio woli kobiety :)
-
Udało mi się dodać zdjęcia, a dziś dopiero idę z piesiem do lekarza żeby go obejrzał. W poprzednim tygodniu się wybrałam, ale niestety po drodze nie zdążyłam zareagować i piesek wytarzał mi się w kupie, więc zamiast do lekarza był w tył zwrot i do domu. Bardzo lubi "takie klimaty" niestety. Śmieję się z niego i mówię, że powinien nazywać Gacek ze względu na uszy :).
-
-
Spróbuję jutro dodać zdjęcia - dziś już nie mam siły walczyć z komputerem i plikami.
-
nie mogę dodać zdjęć
-
Dużo się dzieje, wiec czasu jest mało a zrobić zdjęcie psiakowi to też sztuka, ale zamieszczam dwa: pierwsze pd. z Panem to jest bezpiecznie, a drugie co ta Pani robi? Falstart nie chce mi się załadować zdjęcie:(
-
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
jankamałpa replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
tak, ładnemu zawsze łatwiej :). Ja na Dogo jestem od niedawna,"chodzę" po różnych wątkach czytam, czasem coś napiszę, nawet założyłam swój pierwszy wątek. Może to nie jest odpowiednie miejsce, ale piszą tu ludzie którzy wyciągają psy ze schronisk, a mnie nie daje spokoju pewna kwestia, dotycząca właśnie zabierania psiaków ze schroniska - jak to robicie, że schronisko wydaje Wam psa. Ja od tygodnia mam psiaka wyciągniętego z pewnego schroniska, ale to schronisko jak sądzę nigdy nie wyda psa żadnej fundacji, czy stowarzyszeniu, a ja jako osoba prywatna podpisałam umowę adopcyjną gdzie jest zastrzeżenie, że pies nie może być nigdzie ogłaszany. Czy to tylko zależy od dobrej woli ludzi zarządzających danym schroniskiem? -
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
jankamałpa replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
przelew poszedł dziś. -
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
jankamałpa replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
zostałam zaproszona na wątek, obecnie mogę tylko wpłacić jednorazowo 30 zł, poproszę o nr konta, deklaracji stałej na razie nie mogę dać - mam już jedną i jeszcze inne zobowiązania, a w domu dwa koty i od trzech dni psiaka wyciągniętego ze schroniska. -
Piesio jest zupełnie inny jeśli chodzi o wygląd niż tamten ale jest Super, bardzo inteligentny, wygląda na takiego trochę kombinatora na zasadzie: jak coś zbroję to chyba mi wybaczą albo nie - muszę się jeszcze zastanowić. Ma wtedy taką śmieszną minę, jak myśli: co tu zrobić. Jutro mam wolne i jak uda mi się zrobić zdjęcia to wstawię.
-
nie przekonałam do końca , co pewien czas poruszałam ten temat i dawałam argumenty i ciągle słyszałam nie. Starałam się być wyrozumiała, bo tamten piesio który odszedł był dla niego bardzo ważny no ale ile można prosić i jak kolejny raz zaczęłam mówić o psie i znowu usłyszałam "nie" to bardzo źle to na mnie podziałało, nie kłóciłam się, nie krzyczałam i tak wiedziałam, że psa wezmę za zgodą czy bez ale posmutniałam, prawie przestałam się odzywać, bo ja tak mam - jak mnie coś bardzo zdołuje i jestem w kiepskiej formie to zanika u mnie potrzeba mówienia, tak z automatu. Trudno było tej mojej złej formy nie zauważyć no i po prostu ruszyło go sumienie i sam podjął temat psa, a efekt końcowy już znacie.
-
Tak psiak jest u mnie - to już jest mój pies.
-
edytowałam wpis, czyli go usunęłam.
-
porażka dziś mnie dogo pokonuje.