Jestem.
Mnie też serce pękło jak ją zobaczyłam. Wiadomo jakie szanse w schronie. Żadne. Więc postanowiłyśmy z Gabi zaopiekować się bidulinką. Jak będzie trzeba to dożywotnio. dzięki Gabrysiu.
Dobrze Havanko. Ale dziś kiepska pogoda, jutro cały dzień w pracy. Zrobię w niedziele.
Szkoda że nie można oprócz wyróżnienia zrobić tego odświeżenia. Było ponad 200 wyświetleń ale żeby NIC.... żadnego telefonu. Może to jakiś znak? :D
Ok. Bo nie bardzo dograne z maluchami. A gdyby "Twoje" niedoszłe tymczasy znalazły domy to bierzesz dwa z obecnego wątku?
O matko zupełnie zapomniałam o zapachach i nawet ne zapłaciłam. A obecnie masz jakiś bazar?